Pyszczek trzeba dokładniej wyczesać ale Elmo nie bardzo pozwalał, nawet nie gryzł ale tak strasznie się wiercił, powarkiwał, z korpusu zniknęły wszystkie kołtuny, dużo z niego wylazło martwej sierści, a zpysia tylko kołtuny wyciełam, wytrymowac się nie dało. Generalnie Elmo ma bardzo przyjazny charakter, tulił się, próbował lizać, cos jak mój Mopik :-) Warto było go poznać, poza tym, co widac na zdjęciach jest spokojny w obecności kotów i innych psów :-)