Jump to content
Dogomania

Azawakh

Members
  • Posts

    631
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Azawakh

  1. Nie uważam, że zszedłem na zły trop ponieważ po pierwsze: podkreślanie swojej renomy poprzez ciągłe nagrody psa uważam iż świadczy o maluczkościu takiej osoby i jej kompleksach bo ona sama nic nie osiągnęła i nic na dobrą sprawę nic nie znaczy. A po drugie, otwarto granice Unii Europejskiej (strefa Schengen), otwieramy się na nowe państwa również z poza Unii co pozwala na szersze poznanie się i współpracę a także wzajemną pomoc. Ale nie w kynologii, gdzie obawia się o wszystko a najwięcej o to, że inni skorzystają i im się pomoże chcąc niechcąc żeby im nie było za dobrze ( a po co im pomagać, niech se sami radzą skoro wolą samodzielność zdrajcy jedni). Przy takim podejściu z pozycji silniejszego świat by sie nie mógł rozwijać i tak jest niestety w polskiej kynologi związanej zbyt sztywno z nieszczęsnym FCI... Polska kynologia nie rozwija się jak należy i moim zdaniem stoi w miejscu. Gdyby tak Świat brał przykład z polskiej kynologii i obawiał się np tego, że po otwarciu granic mrówki dalej będą przemycać przez "zieloną granicę" swoje towary to cofałby się i cofał, tak samo jak FCI i jej polski poplecznik ZKwP. Otwarcie to rozwój a jeśli FCI i ZkwP nie chce się rozwijać i nie życzy sobie kontaktów spoza to najlepszym rozwiązaniem dla nich będzie stworzenie sobie enklawy, otoczenie się wysokim murem na wzór chiński czy berliński i niech sobie trwają we własnym sosie i głębokim przekonaniu o słuszności swoich idei...
  2. Ja myślę, że wystawy psów nie koniecznie mają służyć jedynemu celowi jakim jest zdobywanie uprawnień hodowlanych ale również i popularyzacji kynologii, właściwego stosunku do psów oraz relaksu i rekreacji z psem. Tym samym idąc tym tropem jakie znaczenie ma to do jakiej organizacji przynależy właściciel psa? Dla mnie żadne ponieważ na wystawie jeszcze raz powtarzam nie ma najmniejszego znaczenia do czego przynależysz a jakiego masz psa. Nie widzę również niczego złego jeśli organizacje dopuszczałyby udostępnianie reproduktorów między sobą ani kryć międzyorganizacyjnych. Patrząc szeroko na to mogłoby to się przyczynić nie do zniszczenia pogłowia a do jego ulepszenia ponieważ mogłaby nastąpić wymiana krwi na świeższą. A tak, zamykając się na siebie dochodzi dochodzi jedyny do zawężenia puli genetycznej a tam samym i osłabienia pogłowia. Ale mi nawet o to nie chodzi bo dla mnie jako obywatela ważniejsza jest wolność wyboru niż to gdzie i czym kryje swojego psa.
  3. Mraulina i masz rację FCI jest trupiaste i to bardzo nie myśli nic przyszłościowo i szeroko... Moim zdaniem po pierwsze, konieczna jest dobra wola aby dogadać się między organizacjami czego ZkwP nie wykazuje i wykazywać nie chce (chyba, że po zmianie swoich notabli na młodszych i myślących nowocześnie). Po drugie, FCI też przydałoby się odświeżenie władz i zmiana regulaminów (szczególnie tego z roku 1957) oraz statutu co utorowałoby drogę do szerszej współpracy (na początek wystarczyłoby wzajemne poszanowanie się między organizacjami kynologicznymi). Po trzecie, jeśli nawet są różne wzorce tej samej rasy, to właściciel decydując się na wystawienie np wspomnianego przez Was DON-ka należacy powiedzmy do ZOND-u powinien się liczyć, że na wystawie ZkwP zostanie oceniony tak jak jest oceniane w tej organizacji a nie inaczej i tym samym powinien się liczyć z tym, iż może otrzymać ocenę dyskwalifikującą, ale nie o to mi chodzi ponieważ chodzi mi o to aby dać takiemu właścicielowi prawo wystawienia swojego psa na wystawie związkowej i odwrotnie bo przecież na wystawach nie ocenia się przynależności organizacyjnej a piękno psa, jego zgodność ze wzorcem itd. Właśnie na tym powinien polegać pełen wybór i wolność wyboru. To co prezentują niektórzy mówiąc, że możesz należeć do nas albo gdzie indziej to jest tylko namiastką wolności wyboru. Jednak Związkowi jako organizacji, państwo polskie i urzędasy dają zbyt dużo swobody poprzez nie wtrącanie się w działalność i sprawy wewnętrzne organizacji co Związek "ślicznie" i "sprytnie" wykorzystuje nie licząc się z innymi a nawet dyskryminując ich z pozycji silniejszego i większego. Przykre ale prawdziwe. I teraz pytanie do ludzi dobrej woli i o szerszych horyzontach: Czy chcemy aby taka sytuacja trwała nadal i jak długo będzie się jeszcze na to pozwalać tej organizacji?
  4. I może wreszcie należałoby się tym zająć na poważnie.
  5. Ja też uważam, że należy zacząć działać i sprawić aby wreszcie prawo ZKwP zostało zmienione tak aby zaczęło służyć szarym członkom płacącym składki i inne zobowiązania a nie członkom Zarządu Głównego i FCI. Myślę, że jako niezadowoleni z obecnego stanu rzeczy powinniśmy na najbliższy Zjazd Delegatów powinniśmy poskładać w swoich oddziałach wnioski o zmianę Statutu i wykreślenie bzdetnych zapisów uniemożliwiających nam zarówno przynależność do innych krajowych organizacji kynologicznych z uzasadnieniem a także wystania swoich psów na wystawach innych organizacji kynologicznych. Należy wreszcie raz na zawsze pokazać, że to co jest w Statucie tej organizacji nadaje się psu na budę bo nie wpływa to w żaden sensowny i logiczny sposób na poprawę jakości pogłowia psów ponieważ ludzie i to często sami członkowie kryją swoje zwierzęta na lewo bez wymaganej dokumentacji a do tego przynależność do innej krajowej organizacji kynologicznej w żaden sposób nie wpływa negatywnie na działania ZkwP a powoduje dyskryminację co w dzisiejszych czasach jest bardzo źle widziane. Tym samym sprawmy aby organizacja, do której należymy była bardziej nam i psom przyjazna i otwarta na innych aby nie stawała się jakąś skostniałą enklawą "zakutych łbów" o wyjątkowo wąskich horyzontach.
  6. A czy to podwyższanie poprzeczki jest aż takie konieczne? Czy nie lepiej współdziałać i koegzystować ze sobą na jakiś normalniejszych zasadach niż podnoszenie poprzeczek? Czy każdy kynolog musi być hodowcą i wystawcą biegającym za kolejnych championatem tylko po to aby się potem przed znajomymi poszczycić kolejnym metalowym albo plastykowym krążkiem wartym jakieś 3-4 złote? Dziwny jest sposób myślenia co poniektórych forumowiczów i członków ZKwP. Dlaczego uważa się, że w PKPR są tylko same odpady? A co w ZkwP nie ma psów kiepskich a nawet marnych? Jako asystent widziałem wielokrotnie na ringach rottweilerów czy dobermanów osobniki o wyraźnych wadach wzorcowych jak np jasne oczy (żarówy niemal) czy zbyt płytkie kontowanie tyłu albo o kiepskich głowach na długo za nim pojawił się PKPR. I nie były to psy zarejestrowane w żadnej innej "konkurencyjnej" polskiej organizacji kynologicznej a w jedynym słusznych ZKwP. Smutne ale prawdziwe...
  7. Masz rację co do namnażania psów, które potem trafiają w nieodpowiednie ręce przez co są potem pogryzienia. Ale ZKwP jako organizacja nie robi nic aby temu zapobiec tylko szuka konkurencji tam gdzie jej nie ma i wypisuje potem w swoich regulaminach i statucie bzdury i podpiera się hasłem, bo FCI tego od nas wymaga. Cały ZkwP...
  8. No i masz rację. Tak samo żadne głupie zapisy statutowe i regulaminowe nie zastąpią uczciwości hodowcy.
  9. No cóż urzędnicze i zagmatwane gadanie to czysty kwacz jak mawiają Niemcy. A tu mamy do czynienia właśnie z takim kwaczem czyli "pieprzeniem trzy po trzy" i to nie tylko w tej kwestii bo urzędnicy serca nie mają nawet dla zwierząt albo inaczej, oni serca nie mają do ludzi a co dopiero do zwierząt.
  10. Mało powiedziane, że to towarzystwo wzajemnej adoracji bo to chronienie własnych interesów za wszelką cenę i nie liczenie się z innymi. To się nazywa tworzenie własnego folwarku na zasadzie znanej systemom totalitarnym albo z nami albo przeciw nam.
  11. No i masz rację, ale ci co dawali te zapisy w statucie nie przewidzieli, że się ograniczają intelektualnie i że mogą mieć też jakieś korzyści również z uczestnictwa w innych organizacjach a także mogą być osoby posiadające inne zdanie niż oni czyli osoby nowoczesne o szerokich horyzontach. Zastanawiam się dlaczego tacy ludzie mają prawo ograniczać odgórnie innych. Chcą być ograniczeni to sie się ograniczają i duszą się we własnym sosie ale dlaczego mają ograniczać innych np mnie?
  12. No właśnie to co napisałaś to prawda. Można się przejechać za cudzą kasę na porządną wycieczkę zagraniczną i jeszcze na tym nieźle zarobić. Ale przecież można i inaczej popatrzeć na ta sprawę. gdyby mądrzejsi byliby ci ci wprowadzają takie debilne zapisy statutowe to może i na wystawach "konkurencji" mogliby zarobić i też zyskać nie tylko finansowo ale i kulturowo. Ale niestety realia są inne i... w ZG ZKwP oraz FCI siedzą zakute stare pały zaślepione jednym tylko swoim słusznym kierunkiem widzenia przez co mamy to co mamy, czyli zamordyzm, homofobię a wręcz ksenofobię i dyskryminację...
  13. piosokol, dziękuję Ci za zabranie głosu w dyskusji i wyjaśnienie kwestii dotyczącej nazw FCI i F.C.I. co uważam za bardzo cenne i cenny głos w dyskusji, z którym całkowicie się zgadzam. Bardzo się cieszę, że i inni zabrali swój głos co jest dla mnie bardzo miłe ponieważ przynajmniej co poniektórzy zauważają pewne bolączki i problemy panujące w ZkwP i PKPR. To bardzo cenne z Waszej strony. Szkoda, że tak mało osób interesuje ten temat i mam nadzieję, że kolejni forumowicze się do niego dołączą i wypowiedzą bowiem to może zaowocować późniejszymi zmianami dla dobra polskiej kynologii a nie jednej czy drugiej organizacji pokazującej swoją wyższość jak od kilku dobrych lat czyni to ZKwP nie widząc swoich błędów a wykazując niesamowicie mocną homofobię czy wręcz ksenofobię co w Unii Europejskiej jest wręcz nie do pomyślenia.
  14. Ja już sie w tym wszystkim co Wy piszecie pogubiłem niestety...
  15. Aleś napisała na temat tygrysów bengalskich i niedźwiedzi polarnych. Fajnie to zabrzmiało aż się popłakałem ze śmiechu co nie zmienia faktu, ze nadal jestem przeciwny kopiowaniu uszu i ogonów i psów bo dla mnie to przejaw niczego innego jak snobizm i to przez wielkie S. Koszmar i tyle.
  16. superpies ciekawa teoria na temat dziedzictwa kulturowego i dobermana. Bardzo interesujące... Popieram co napisała LALUNA bo nie mam zamiaru popierać jako dziedzictwa kulturowego kaleczenia zwierząt bo wydaje mi się to bardzo obłudne niestety... A genetyka to co nie należy do natury?
  17. Obwisłe uszy u psa to przecież genetyka. Są rasy jak onki, które mają naturalnie stojące uszy i dobermany czy beaucerony, u których natura nie wykształciła mechanizmu ustawiania małżowiny usznej na sztorc a poprzez mieszanie ras jak u dobermana, do którego powstania przyczyniły się również rasy zwisłouche ucho naturalne jest oklapnięte i to właśnie człowiek przycinając te uszy ingeruje w naturę celem sprawiania jakby na to nie patrzeć na siłę jej udoskonalania i zupełnie tego nie rozumiem. Uważam, że jeżeli natura tak uznała za stosowne, ze pies ma mieć uszy klapnięte to niech tak ma i należy to uszanować bo z naturą sie nigdy nie wygra.
  18. maxxel i Basia.sk8 infekcja miała jakiś skórny charakter co objawiało sie łuszczeniem się skóry wewnątrz ucha z czym wcześniej się nie spotkałem. Do dziś nie wiem czym to było spowodowane ale to się stało u mojego psa, który przecież miał odpowiedni przewiew ucha bo było kopiowane.
  19. I niestety okazuje się, ze przycinanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem wg tego co napisane jest w tym piśmie czy nam się to podoba czy nie. Smutne ale prawdziwe... Związek na swoją korzyść wszystko potrafi wykorzystać, każdą lukę prawną... Ktoś to powinien wreszcie ukrócić i mam nadzieję, że się to ukróci i Zkwp będzie wreszcie musiał się podporządkować normom prawnym anie wykorzystywać luk dla swoich korzyści jak robi to dotychczas.
  20. A czy nie jest już pora zmienić swoje przyzwyczajenia i przyzwyczaić się do nowego wizerunków co poniektórych ras? Przecież warto być bardziej elastycznym i przyzwyczajać się do zachodzących zmian.
  21. Ja miałem styczność z psem przed kopiowaniem i po kopiowaniu kiedy posiadałem nierodowodowego dobermana. Pamiętam kiedy przyjechał do domu po tym zabiegu był wystraszony i siedział schowany gdzieś za tapczanem. Uszy co prawda stały mu potem jak należy ale i tak złapał jakąś infekcję, którą musiałem leczyć.
  22. No i to jest prawda - okaleczanie zwierząt w imię głupiej mody i nic poza tym...
  23. Czy ja wiem, czy ktoś temu panu pomagał pisać to pismo? Wydaje mi się, że to raczej jest właśnie ten brak interesu a także brak może i znajomości tematu o czym się mogłem przekonać jak mi odpisano z Biura Rzecznika praw Obywatelskich na temat ustawy prawo o stowarzyszeniach i podano błędne przykłady, które niestety najczęściej są podawane ale są błędne.
  24. O dogoterapii porozmawiamy może jednak jak sam piszesz i tu masz rację w innym dziale ponieważ to nie do końca jest związane z tematem kopiowania uszu i ogonków u psów. A co do kolorów to i psy czarne tęż się zdarzają np czarne labradory i też znakomicie wypełniają swoją misję terapeutyczna ale o tym w innym jednak dziale będziemy pisać...
  25. Amber ależ oczywiście, że do rozrodu i hodowli należy wybierać tylko najlepsze osobniki ale czy muszą być one z poprzycinanymi ogonami i uszami aby były odpowiednie do tego celu? Myślę, że to nie świadczy o tym tylko inne cechy. Ja znam przypadki odwrotne, ze obcinano uszy i ogony bele kundlom aby sprzedać je potem jako rasowe pinczery czy dobermany.
×
×
  • Create New...