-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
eh, zapisuję się i tu... :(
-
Pitek po walkach - wesoły i wrażliwy TWARDZIEL szuka spokojnego domu..!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
ostatnio trochę cieplej - już nie -15 ale +6 nawet jutro chyba ma być ale wciąż... -
Pitek po walkach - wesoły i wrażliwy TWARDZIEL szuka spokojnego domu..!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
ciężka sprawa :( ale dzięki, że jesteście :) -
Pitek po walkach - wesoły i wrażliwy TWARDZIEL szuka spokojnego domu..!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
znaczy niech hodowcy sobie trzymają psy gdzie chcą, jestem przeciwna jakiejkolwiek hodowli i tyle... takiego psa bym do budy nie wydała... poza tym, jak mówisz, to nie stróż :) poza tym jak mówię - wszystko zależy od tego jak on będzie po dojściu do siebie wtedy zobaczymy jaki jest... tylko wtedy może być za późno na szukanie mu czegoś i tu jest problem... może być jak mówisz że faktycznie Pit się zestarzał... młody nie jest, dorosły na pewno (staruchem takim totalnym też chyba nie jest, muszę zapytać na ile go ocenili po zębach np.) -
Szczęśliwy pieso w dobrym i kochającym domku:-)
mru replied to iskierkaaaa's topic in Już w nowym domu
ah no wiesz - te kobiety.... :P w ogóle nie mam czasu na wątki swoich psów... :( (nastepny post rwpb: [quote name='mru'] w ogóle nie mam czasu...[/QUOTE] hihihi:evil_lol:) -
muszę zebrać foty Stara i Kozika w nowych domach i pokazać w lecznicy :P no ten Star na łóżeczku... boski :) wspaniały :) kochany!
-
Szczęśliwy pieso w dobrym i kochającym domku:-)
mru replied to iskierkaaaa's topic in Już w nowym domu
dziękujemy, rwpb! :lol: zapomniałam napisać, że Skrzek miał to rtg :) nie wyszło nic strasznego, ale Skrzek będzie musiał zawsze już raczej przyjmować codziennie leki na kręgosłup po lekach czuje się lepiej, niż przed tym jak zaczęły mu sie rozjeżdżać nóżki... :) -
kurde! super, "musi zniknąć" :/ i terminy... matko, ludzie są po prostu bezproblemowi...
-
Pitek po walkach - wesoły i wrażliwy TWARDZIEL szuka spokojnego domu..!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
dr w sumie się stara, naprawdę jak na to, że jedna gmina nie płaci mu w ogóle na psy inna płaci, ale zalega itd... on nawet nie ma fizycznie miejsca odławiać tych wszystkich psów! :( ja też nie pochwalam tej giełdy, mną też to wstrząsnęło bardzo... ale jestem tam po to właśnie, żeby w miarę możliwości to zmienić zabrałam ostatnio stamtąd 4 psy - 2 znalazły domy docelowe dr widzi, że to ma sens i działa. tam jest teraz około 15 psów... jak jest przepełnienie w lecznicy to gmina grozi hyclem, panem G i Korabiewicami... naprawdę to wszystko jest inaczej, niż się wydaje :( tak, trafi do Słomczyna... jasne - możemy negocjować i szukać mu czegoś tylko jak będzie pełno psów, a Pit będzie zdrowy, to co mogę zrobić? na ulicy jest pełno psów w potrzebie... :( dr będzie musiał coś zrobić - on nie usypia, nie wywozi do lasu, kastruje... jasne, on myśli, że robi dobrze - my wiemy, że można robić lepiej dlatego pokazuję Wam Pita, bo trzeba mu czegoś szukać. Pit jeszcze trochę czasu ma - oko musi wyzdrowieć a na razie jest jeszcze bardzo opuchnięte i świeże no i po kastracji na pewno będzie musiał dojść do siebie. tak, jeśli do lecznicy przyjdzie ktoś po Pita to zapewne Pit zostanie mu wydany... :roll: oni nie sprawdzają domów "bo trzeba ufać ludziom" itd. dlatego w ew. ogłoszeniach nie daję kontaktu na lecznicę tylko na siebie. -
najlepsza wigilijna opowieść... :)
-
zajrzyjcie na ten wątek, co gonia podrzuciła :( eh akurat w taki czas :( biedak nie ma szczęścia... :(
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
mru replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja też zrobiłam... -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
mru replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jeszcze teraz swieta sa... kiedy najwczesniej moze cos sie w jego sprawie wyjasnic? :( -
właśnie, idusiek się nie odzywa, aż się boję :eviltong: no ale może piecze ciasta jeszcze ;) Star to chyba w końcu zrozumiał, że to już koniec jego wędrówki :cool3: wiecie, on długo był w gruncie rzeczy sam i nauczył się sam spać, nie potrzebował tak człowieka, bo go nie miał... a teraz zobaczył, że ma i to kilku i że jesteście fajni i że z Wami jest lepiej niż bez Was :) a no i jeszcze został wykąpany i pomyślał - "coo? kąpiecie mnie z mojego smrodku? to mam teraz pachnieć Wami? aha! czyli zostaję!" Star kochanie, czekamy na zdjęcia... :):):) Twoi koledzy z lecznicy maja się dobrze Kora odżywa :) wczoraj swój domek zyskał Kozik bez łapki... :p "nowy" Pit tylko na razie nie obczaja za bardzo... Odyn (ten ON) w hoteliku biedak jest chory jak się okazuje na wszystko :(:(:( żal mi go okropnie... musi go wszystko boleć :(
-
Pitek po walkach - wesoły i wrażliwy TWARDZIEL szuka spokojnego domu..!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
najgorsze jest to, że jak on wyzdrowieje to pojedzie na giełdę a tam na pewno ktoś się na niego skusi... :( (ktoś kto nie ma szyi i przyjedzie po sportową bmkę...) eh :( gdyby mieć czas... -
Pitek po walkach - wesoły i wrażliwy TWARDZIEL szuka spokojnego domu..!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
właśnie, mógł być mięsem! workiem... na razie nie ma co przypuszczać chyba. jego reakcje będą wiarygodne dopiero kiedy Pit dojdzie do siebie po 1. musi się zagoić to paskudne oko - minie jeszcze chwila... po 2. musi zostać wykastrowany - zrobią to po świętach zdaje się, w każdym razie jakoś na dniach :) pytaliśmy o plany wobec Pita no, doktor go nie spisuje na straty na razie (ale jest [B]ALE[/B]...) chce mu wyciąć jajka i zobaczymy Pit podobno nie lubi innych psów, no ale ja tej agresji nie widziałam jeszcze nie wiem jak to wygląda - to będzie wymierne dopiero za jakiś czas... i tu jest to [B]ALE[/B]: pani doktor powiedziała nam wczoraj, że "no przecież jest szansa, może ktoś się nad Pitem ulituje i... weźmie go na posesję jako psa stróżującego..." :roll: wg nas taka opcja odpada pomijając już fakt, że Pit zamarznie w nawet budzie to przecież taki pies nie może mieszkać na posesji bez kontaktu z (ogarniętym) człowiekiem, bo zdziczeje a jeśli już miałby mieszkać i pilnować, to tylko na bardzo dobrze zabezpieczonej posesji (ale co? posesja z dachem?) znamy przypadek suki ast mieszkającej na posesji, która jest tak agresywna do psów, że potrafi sforsować ogrodzenie jak jakiegoś psa widzi, po czym tego psa zagryźć... zagryzła tak już kilka psów, jej pan ma sprawę w sądzie i żaden wet w okolicy nie chce jej leczyć pan nie ma czasu dla suki, suka jest do ludzi SUPER ale co z tego... naszym zdaniem w grę wchodzi JEDYNIE świadomy dom. no ale właśnie... nie my decydujemy :( jeśli znajdzie się amator na Pita to Pit zostanie właśnie tak wydany :(:(:( bosz... Pit wczoraj był z nami na spacerze :) bał się nas jak podeszliśmy do krat, był lekko oszołomiony ale wyszedł dziarsko i bez spięć z resztą psiaków (przez kraty) na spacerze raczej pewny siebie - ogonek w górze :) kontaktu za bardzo nie ma, ale jakby zaczyna się interesować tym, że ktoś jest na końcu smyczy oko już widać spod rany :) baliśmy się, że je straci... -
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
mru replied to red's topic in Już w nowym domu
oj tam, chodzenie na smyczy to małe piwo :) ważne, że ich kondycja jest dobra :) ważne, że jeszcze pewnie wiele dobrych chwil przed nimi czego nie można pewnie o Odynie powiedzieć :( biedaczek... czy na to wszystko o czym mówisz starczy kasy czy zbieramy? -
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
mru replied to red's topic in Już w nowym domu
matko, ależ lista... ktoś nie tyle go porzucił co w ogóle o niego nie dbał czy jest jakieś miejsce na jego ciele, które go nie boli... -
aaa no chyba że ;)
-
Uza: ...czego narodzenie?
-
[quote name='koosiek']No, ale do ogłoszeń Agata nijak nie pasował tytuł "Mix chihuahua szczeniak":roll:[/QUOTE] ahahaha wielkie dzieki za pomoc, koosiek :roll: boze, to jedyna szansa dla tych psów... Kora normalnie podbiegła do nas jak weszliśmy :) ona jest taaaka maleńka! kochana :) i ogonek oczywiście merdał jak oszalały hihi a za Korą biegły panie dr ;) z tego co widziałam potem bardzo ładnie poddawała się badaniom chyba tylko jedną nóżkę ma unieruchomioną. następnym razem biorę ją na spacer :) duzo fotek muszę zrobić, ale do nich chyba dopiero w sobotę można pojechać :roll: ah te $#@&^%$ święta... mam kilka fotek szczeniaka, tego z ropieniem na głowie (już bez;)) alew są na telefonie TZta, nie są jakieś super, bo było późno a szczenior bardzo się ruszał... :P ale może będzie coś z nich
-
dziś do nowego domu pojechał Kozik ;) vel Klops :cool3: trójłapek :lol: oh jaki z niego nieśmiały słodziak ;) od dziś ma siostrę Miśkę z Palucha (która na razie jest nim średnio zainteresowana :roll:) :multi: będę miała o nim dużo wieści, ponieważ zostaje "w rodzinie" ;) nie miałam za dużo czasu na inne psiaki :( poszliśmy tylko z Pitem na spacer ah! zgadnijcie kto mnie przywitał po wejściu do lecznicy? jakiś mały rudy łobuziak z mordką w opatrunku :) Kora! :lol::loveu: dopiero dziś zobaczyłam, jaka ona jest żywa - akurat coś jej robili w gabinecie i biegała sobie ;) co za kochana sunia! niesamowite!
-
czekamy ;)