Jump to content
Dogomania

madziamn

Members
  • Posts

    2992
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madziamn

  1. No racja z tym kradzionym ale zrozumiałam że bardziej wyzebrane:eviltong: Biedny Totek niech zdrowieje maleństwo:calus:
  2. Dziekujemy za wszystkie ciepłe mysli i słowa. Dodaja nam otuchy. Byłysmy w weta i zdjeli Dusi welfron z łapki. Dostała też jeszcze antybiotyk i lek na swędzenie bo próbuje się drapac tylnymi łapkami po brzuszku. Narazie moja skarba śpi na kanapie ale spacerek do weta był długi wiec nalezy sie pannie odpoczynek.
  3. WESZKO to nic innego nie zostaje tylko urządzic Dirulcowi piknik na trawce z serem jako przekąska wtedy moze daruje sobie zaczepianie innych:evil_lol:
  4. hahaha wiedziałam że ten pies jest niesamowity:lol:
  5. [quote name='tangerine74']Dla porządku: 1 Gimloń = 7,5 kg ;) Wczesniej miał 7,3 kg, ale po odjajczeniu zmieniła mu sie przemiana materii i zrobił zapasik na zimę ;) Dowiedz się gdzie robia te kamizelki skórzane na miarę:loveu: Trzymam kciuki za wabienie uciekinierki.[/quote] to w związku z powyzszym mam pytanie czy Gimloń to sznupek mini jest?
  6. No tak myślałam Dirki ślicznie wyglada w nowym nabytku:loveu: a zachowanie to moze rzeczywiscie efekt przesilenia wiosennego :lol::lol::lol:nie słyszałam jeszcze aby ktoś trymował kota:lol::lol::lol:
  7. a my nie widzimy fot:placz: ale pokonanie Lumpa to musiał byc niezły wyczyn:evil_lol:
  8. fotki miodzio:loveu: a ta panienka z biała łapką tez super i rzeczywiscie spojrzenie typowo sznupie:cool3:
  9. Dusieńka wróciła ze spaceru i zasnęła w przedpokoju bo tam najchłodniej. Byłyśmy u wetki i powiedziała że rana ładnie się goi i we wtorek mamy iśc na ostatni (prawdopodobnie) zastrzyk z antybiotyku. Dusia pod samym wejściem do przychodni weterynaryjnej ślicznie koopke nawet zrobiła i siusiu po drodze, co pancie bardzo ucieszyło. Zaraz przetransportuję panienkę do łóżeczka żeby sobie spała już na noc.
  10. wow, no to Dirul furrorę zrobi w różowym powinno jej byc do "pysia":loveu: czekamy na fotki
  11. zaraz jedziemy do wetki na zastrzyk z antybiotyku ale mamy nastepny problem. Duśka od wczoraj siedzi pod stołem i nie chce wyjsc jak ja siłą wyciagnełam na dwor to tylko z piskiem uciekła do klatki i ruszyc sie nie chciała nawet siku nie zrobiła i martwie sie o nią bo piła normalnie a siku ani wieczorem ani dzis rano nie robiła nie wspominając juz o koopie:mdleje::niewiem:ręce mi opadają normalnie.
  12. o jej jaka pychola Zami na górę ty musisz miec domek
  13. super fotki a Totek nawet pazurki pokazał:razz:
  14. bombowe te zdjecia Luniastej a Pepulka naprawdę lepiej wyglada taka szczupła odmłodniała panna:loveu:
  15. ale to musiało fajnie wygladac Pancia suniom jesc nie dała to sie same za polowanie wzieły:evil_lol:
  16. a co było wcześniej... Byłyśmy po tej nocy rodem z horroru u weta na kroplówce. Dusieńka nawet dzielnie to zniosła. Cztery godziny myzianka u panci na kolankach. Ja się poryczałam bo musieli uśpic yorka [*]po udarze. Tragedia:-(. Dusia już chyba lepiej sie czuje bo nie wymiotowała i nawet troszke zjadła ale co mi wetka dziś powiedziała ze Dusia miała wielkie szramy po cesarkach, biedulka moja malutka i wierzcie mi że jak bym dorwała tego sku...... co ja tak eksploatował to bym mu ja.. wyrwała:mad: i za resztę na żyrandolu powiesiła bo zabic:2gunfire: takie coś to malo.
  17. WITAM WSZYSTKICH ja to mam chyba jakiegoś pecha. Byłam przed chwilą z Dusieńką na dworku i zaatakował nas amstaf bez smyczy i kagańca i całe szczęście że Duska mała i wcisnęła się pod stojący samochód tylko pisku i stresu ogromnie dużo było i Bogu dzięki nic jej nie zrobił bo mu zdążyła uciec. Własciciel się znalazł kompletnie pijany ze smyczą i kagańcem w ręku chyba dobrze sie bawił bo jeszcze mu kolczatke zdjął. Mnie tylko podrapał ten ast bo bardziej zainteresowany był dorwaniem Dusi co mu na szczęście nie wyszło ale własciciel wiązankę usłyszał. A niech szlag trafi takich włascicieli:angryy: co puszczają swoje psy by atakowały inne.
  18. cięzka nocka za nami ale wybaczcie nie mam siły pisac bo nieprzytomna jestem
  19. leży bidulka na posłanku i tylko oczami łypie co się wkoło dzieje nie da rady skakac ona nawet siły nie ma żeby isc tylko zaraz mi siadała
  20. no drogie ale wiecie co ten warczący Rapciulek super:loveu:
  21. JESTEŚMY JUŻ W DOMKU OBIE:multi: Dusiulka jak nas zobaczyła mnie i moja mamę to się bardzo ucieszyła ale potem do domku musiałam ją nieśc na rękach bo biedulka słaba jest. Teraz śpi na swoim posłanku nie kładę jej na kanapie bo się boje żeby bidulka nie spadla. Narazie nic złego się nie dzieje. Brzunio ma zszyty i wysmarowany jodyną, welfron w łapce ale isc mamy jutro tylko jak by wymiotowała a jak nie to pojutrze na antybiotyk. Telefon kom. do wetów w razie potrzeby mam i mam nadzieję że nie będę musiała z niego korzystac. WSZYSTKIM CIOTECZKOM DZIEKUJEMY BARDZO ZA KCIUKI, DODAWAŁY NAM OTUCHY.
  22. wyglada na to że Totek miał same dobre doswiadczenia z psami ale ja to mam szczęscie że Duśka sie nie torze co najwyżej zajada się przysmakami na mieście ale to juz inna bajka.
  23. mają do mnie zadzwonic jak się mała wybudzi. tak wiec cała w nerwach siedzę przy telefonie. napisze więcej jak cos będę wiedziała narazie to tylko przeszłam horror przy zasypianiu bo z nia byłam. bardzo nią rzucało ale wetka uspokojała mnie że to norma a jak na chwile zobaczyła Olkę to zerwała sie prawie na równe łapki także Mariusz musiał Olcie zabrac a ja zostałam sama na placu boju. Miszkę wzięło od razu po głupim jasiu poszedł spac a Dusia cała latała i oczy takie miała dziwne dopiero po drugim zastrzyku usnęła. do tego wszystkiego wetce się pomyliło i mi do Dusiulki zaczęła mówic Fionka żeby ją uspokoic to juz mnie wogóle dobiło ale zaraz sobie przypomniała co się stało i poprawiła. no cóz teraz pozostaje nam tylko czekac i to dobrze ze Duska jest w zaufanych rękach bo inaczej to bym chyba ja nie dała rady czekac.
×
×
  • Create New...