Słuchajcie. Rozmawiałam ze znajomym, będzie w piatek rano (ok.5-6...) wracał z Warszawy do Sosnowca. Mógłby zabrać Moriska, jest tylko kwestia tego, żeby ktoś go do tej Warszawy na ta wczesną ranną godzinę dowiózł...
CZY ZNAJDZIE SIĘ KTOŚ KTO POŚWIĘCI SWÓJ CZAS???????????
W ten sposób Morisek już w piątek mógłby byc u mnie..
Proszę pomóźcie!!!