Dzisiaj prawie sie poplakalam jak go zobaczylam...to wlasciwie cien psa...traci sie w oczach a my nie umiemy temu zapobiedz nawet jakbysmy chcieli...on potrzebuje domu!!:-(:-(
Dokladnie..Kropeczka narazie przebywa w biurze,a rana na oczku powoli sie goi:roll:Energii i sily kropeczce nie brakuje wiec wierze ze bedzie dobrze:cool3:
Fotki chyba dopiero jak Mysia wroci bo nie mam za bardzo kiedy ich zrobic i wrzucic:oops:a biedna Sandra ma bardzo duzo pracy teraz w schronisku i raczej nie bedzie miala czasu wrzucac fot:(ale Mysia wraca za pare dni wiec nie ma zle;)
Reunia byla dzisiaj na spacerze..ale starosc w tak zimna pogode i problemy ze stawami zwiazane ze staroscia wychodza od razu:-(biedaczka tak chciala biegac ale lapki bolaly:placz:ta sunia potrzebuje domku na juz!