Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11679
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. Ok. To poluj - miejscówka u mnie na nią czeka :lol:
  2. Dla mnie możesz łapać nawet dziś :lol: Ze Słonecznego nie ma sprawy prawie w każdej chwili. Jestem mobilna wiec mogę podjechać, mam działalność w domu wiec też nie ma problemu z godzinami.... Jedynie najbliższa niedziela mi nie pasuje bo mam wieczorem w domu gości a co za tym idzie rano przygotowania do tej wizyty a wieczorem ludziska za stołem. Ale każdy inny dzień może być - nawet jutro :evil_lol: Cholewcia Wy wiecie jak jest pusto w domu bez kota, jak się kociaki miało przez 20 lat??? Jeden, dwa albo trzy były a teraz nic........... Aha i jeszcze będą zdjęcia kici........bo to lubię robić :lol:
  3. [quote name='Cudak'][B]AlfaLS [/B]byłoby wspaniale!! Helena wygląda na zdrową, choć na pewno trzeba ją odrobaczyć i odpchlić "standardowo", ew później zaszczepić. Oczy czyste, sierść lśniąca. Nie widać żadnych objawów choroby. W dodatku jest młodziutka, wydaje mi się że nie ma jeszcze roku. Ogłoszenia już ma, jak będzie w DT (w dodatku w mieście!) to zwiększą się jej szanse na adopcje. Myślę, że nawet Poczekalnia TOZ by wystarczyła, żeby domek się znalazł :) Możemy jej też wtedy założyć osobny wątek, spróbować uzbierać na weta (odrobaczanie, szczepienia itp), czy karmę, może jakieś bazarki? To nie będą wielkie koszta. Myśl, myśl :)[/QUOTE] Ja napiszę tak - ja o tym myślę już od pewnego czasu - no dobra odkąd dałaś to zdjęcie Helenki :lol:. Jedyną kwestią problematyczna dla mnie w tej chwili jest [B]kasa[/B] bo nie dość, ze jestem zadłużona za leczenie tych moich kociaków to jeszcze moi klienci - mam działalność gospodarczą - też mi nie płacą :shake: I z pieniędzmi u mnie bardzo krucho.... Jeśli wiec byłaby możliwość jakiejś pomocy finansowej to nie ma sprawy Helenka może przybywać :lol:. Ja ze swojej strony mogę obiecać dużo serca dla kiciuni, socjalizację z psami - bo mam w domu dwie sunie z dogo. Obie babcie bo mają po 14 lat / z czego 12 w schronie :-(/. Ona do kotów przyzwyczajone bo cały czas kot w domu był - tylko teraz jak mi Kasia odeszła nie ma....... i tak pusto jakoś.....;) [B]To co pomożecie???????? [/B] Mnie i Helenie??????:lol:
  4. Cudak jeszcze jedno pytanie: czy Helena jest zdrowa? Oczywiście na tyle na ile to możesz ocenić... Przepraszam, ze tak dopytuję ale rozważam wzięcie jej na DT a ponieważ w ciągu ostatniego roku odeszły mi za TM moje trzy koty to bardzo nie chciałabym przeżywać kolejnych problemów zdrowotnych kociaków..... Wiem, moje koty były stare / 2 miały 14 i 15 lat/, jedna po nowotworze ale jak pomyślę weterynarz to aż mi się płakać chce.....Nie mówiąc o tym, że po leczeniu tych moich mam ogromne długi bo ich choroby kosztowały..... i na kolejne leczenie po prostu mnie nie stać finansowo. I oczywiście prosiłabym wtedy o konkretną pomoc w ogłoszeniach bo ja tutaj to cienka jestem........ No więc tak sobie o tym myślę, myślę........
  5. Cudak a ta Helena jest wysterylizowana?
  6. Wiem od Grażynki że to była adopcja prosto ze schroniska to chyba nic się nie dowiemy......
  7. To ja sobie chociaż podniosę kudłacza :lol:
  8. Kasiu wszystko kupuj!!!! Przekaże za to kasę wraz z przelewem za Hotelik, który już niedługo będę robiła :lol: Dzielna Kasia, dzielny Uran !!! Oby tak dalej !!!!
  9. [quote name='Bjuta']Wydaje mi się, że na behawiorystę trzeba zbierać wpłaty jednorazowe a nie brać z puli hotelowej. Ja coś (drobnego niestety) dorzucę - podajcie mi proszę konto. Uważam, że powinniście już zbierać stałe deklaracje na późniejsze utrzymanie Uranka w hotelu, bo w końcu zostało już tylko 5 miesięcy na znalezienie mu domu, a przepiękny i młodziutki Amigo z lękiem separacyjnym, szukał domu 2 lata. :roll:[/QUOTE] Musimy się poważnie zastanowić nad tym co napisała Bjuta..... Co o tym myślicie? Na razie behawiorystę możemy opłacić z tego co zostało z podróży ale rzeczywiście co będzie po pół roku??????? Bjutko wysyłam konto Uranka :lol: i bardzo dziękuję :Rose:
  10. Ciekawe jak się sprawuje ten nasz diabełek? Kasiu dajecie jeszcze radę?
  11. [quote name='piko112']Zdjęcia kotków postaram się jak najszybciej zrobić. Problem polega na tym, że ciężko jest je znaleźć - często biegają po okolicy i całym magazynie. Ich wiek nie przekracza 1 roku. Są bardzo przyjazne dla ludzi i zawsze tłumnie schodzą się do miseczek podczas dawania jedzenia. Pozdrawiam[/QUOTE] To cały urok kociaków :lol:
  12. Super wiadomości :multi::multi::multi: A fotki kociaków będą? Może im jakieś ogłoszenia trzeba porobić? A bez fotek i choćby podstawowych informacji to trudno.......
  13. [quote name='UBOCZE']Zaznaczam. Tym razem namierzyłem bidę z Olkusza na FB...[/QUOTE] Bo jeszcze nie zdążyłam wysłać Ci PW. na razie jestem na [B]a[/B] :lol:
  14. Ja też uważam, że psiakowi należy dać szansę... Zastrzyk to ostateczność, to coś nieodwracalnego...... A może - oczywiście jeśli są na to możliwości - rzeczywiście przenieść go tam gdzie sucho i ciepło? I zobaczyć.... Jak poczuje się lepiej to dać mu szansę... W schronisku mu szansę dali, nie uśpili i on po paru gorszych dniach sobie chodził.... Przecież gdyby ten ból był taki ogromny jak piszecie to on dobrowolnie by sam nie chodził, on by tylko leżał.... Znam Grażynę i jak ona pisze że sam chodził to znaczy że tak było.... Ona nigdy by się nie zgodziła, żeby psa bez sensu mączyć... I skoro ona ma wątpliwości to ja też je mam...
  15. Super zdjęcia!!!!!!!! A te jego oczy.........Wszystkich mogą zauroczyć :loveu: A jak Wam się żyje z Punciakiem? Pewnie nie macie za dużo spokoju z tym psiakiem? Bo domyślam się że jego energia rozpiera.......
  16. Dzięki za zaproszenie :lol:. Niestety w tej chwili nie mogę nic zadeklarować bo jestem spłukana dokumentnie. W ciągu ostatniego roku odeszły mi za TM trzy koty a ich leczenie kosztowało parę tysięcy......Mam nadzieję, ze uda mi się znaleźć dodatkową pracę na długi i wtedy na pewno o Tymku będę pamiętała... Na razie będę przychodzić, podnosić i zapraszać innych bo ta kasę jakoś zdobyć trzeba ;)
  17. To jest niestety prawda - jesteśmy za daleko :shake:. Jakieś 50-100 km. to sama bym pojechała pomóc łapać tego psiaka ale ponad 600-700 naprawdę nie dam rady. I nie tylko ja....... Tamte rejony to jakaś pustynia... Poczytaj jak bardzo wszyscy starali się znaleźć namiary na kogoś stamtąd już wcześniej. I nic. A tym bardziej, że jak wynika z wiadomości pies się boi, nawet do tego człowieka co napisał boi się podejść. To nie nasza niechęć - to niestety nasza bezradność.....:shake:
  18. Na stronie schroniska dalej jest........[url]http://tychy.schronisko.net/adopcja-id-55212.html[/url]
  19. Może to rzeczywiście on?????????? Dobrze by było........
  20. Przydałyby się zdjęcia kociaków - może wątek na miau?
  21. Ja zaglądam tylko sie nie odzywam ;) bo nie mam żadnych dobrych wieści .......
  22. Nareszcie jakieś [B]bardzo[/B] pozytywne wiadomości :multi:
  23. KułAga byłoby super!!!!!!!!! Musimy Kasi jakoś pomóc bo inaczej nam wyeksmituje nygusa :evil_lol: KułAga mam pytanie - możemy z tej kasy, którą przekazałaś Uranowi opłacić behawiorystę?????? Miałam o to zapytać na PW ale jak Cię tu zobaczyłam ......;)
×
×
  • Create New...