nadal jest wystraszony i pcha się do domu. Ale tak mi coś po glowie chodzi, że nadużywa cwaniaczek, bo teraz cisza na zewnątrz, a on siedzi jak Aniołek i nie ma mowy aby nosa wyściubił za drzwi. Ma robale bo bardzo swędzi go odbyt. I niestety muszę go zaprosić na świeże powietrze. Pewnie znowu rano ostentacyjnie będzie siedział odulony tyłem do drzwi jak otworzę. :evil_lol: