-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
wkleiłam psinki tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/w-wa-szczeniak-mlody-psiak-nareczny-o-123267/[/URL]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='AnkaZ']W sumie szkoda, bo jakby umiał dokonać takiej sztuczki i tak się wygiąć żeby narobić sobie na głowę to zgłosiłabym go do "mam talent" :D[/quote] jakie podsumowanie... :roflt::roflt::roflt: -
" Przesłałem do redakcji list, który, zanim ukaże się w druku, zamieszczam poniżej - MK. W związku z publikacją „Wolontariuszom wstęp wzbroniony” („Kurier Lubelski” z 22 października br.) przedkładam następujące wyjaśnienie, z prośbą o jego publikację na łamach „KL”: Zadanie prowadzenia schroniska dla bezdomnych zwierząt Miasto (Gmina Lublin) powierzyło, za odpłatnością, przedsiębiorcy wyłonionemu po przeprowadzeniu zamówienia publicznego. Potwierdzam informację o naszej negatywnej opinii prawnej w sprawie dopuszczalności wykonywania świadczeń na rzecz Urzędu Miasta przez wolontariuszy. Zaznaczam przy tym, iż opinia ta dotyczyła konkretnego projektu umowy, który przewidywał, że Gmina Lublin powierza Stowarzyszeniu organizującemu wolontariat zadania tożsame z przedmiotem umowy o prowadzenie schroniska i administrowanie nim. Jest logiczne, że nie można za wykonywanie określonych czynności płacić jednemu, zlecając jednocześnie drugiemu robienie tego samego. Potwierdzam też, że prawo nie dopuszcza możliwości wykonywania świadczeń przez wolontariuszy bezpośrednio na rzecz przedsiębiorców. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca, któremu zależy na pomocy wolontariuszy, jest bezradny. Wyjście jest następujące: Podmiot prowadzący schronisko może zawierać porozumienia ze stowarzyszeniami, propagującymi działania na rzecz ochrony zwierząt, których przedmiotem byłaby pomoc wolontariuszy tych stowarzyszeń w niesieniu pomocy bezdomnym zwierzętom. Informuję, że Urząd nie widzi – i wcześniej też nie widział - żadnych przeciwwskazań, aby firma prowadząca nasze miejskie schronisko porozumiało się ze stowarzyszeniem, o jakim mowa. Jeśli wolontariusze takiego stowarzyszenia będą przyjeżdżać na Metalurgiczną, aby zwierzęta czochrać za uchem, fundować im spacery i w podobny sposób otaczać czułością nieregulowaną przez żadne paragrafy – naprawdę, będziemy się tylko cieszyć. Z poważaniem - Mirosław Kalinowski Biuro Prasowe w Kancelarii Prezydenta Lublina" no i wyszło szydło z worka... już wiem, co mam myśleć o zarządzie schroniska :shake: a sprawiają wrażenie tak zaangażowanych...
-
nie wiem, czy była już zgłaszana, ale w lubelskim schronie siedzi taka niunia: [URL="http://www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/dogs.php?action=view&catId=3&dogId=183"]Schronisko dla bezdomnych zwierz�t w Lublinie :roll: [/URL]
-
artykuł w lokalnej gazecie, gdzie jest wyjaśnione to i owo. [URL]http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-62787.html[/URL] pozostaje stwierdzić, że w Polsce mamy wyjątkowo idiotyczne prawo...:angryy:
-
to jakiś absurd :angryy: kochana, nie zostawiaj tak tego! jeśli nie da się prawnie to trzeba się chociaż zgłosić do lokalnej gazety albo może do tvn-owskiej "uwagi" jak mówiła Władczyni? oni tam potrafią być bardzo dociekliwi i nieustępliwi :evil_lol:
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
evel replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Daruniu, bardzo Ci współczuję całej sytuacji z tym chorym dziadem, ale widzę, że fizycznie już ok. Śliczna dziewczyna z Ciebie :loveu: a psiaki niesamowite... pozdrawiam :p -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='WŁADCZYNI']come jest nieformalne - takie po prostu 'noo rusz zadek', a krótkie i jakoś mi pasuje. Mam pare komend w innych językach bo np. już mi brakowało komend po polsku - np. lewo/prawo mam na skręty w czasie spaceru a left i right na obroty. czasami po prostu 'obce' słówko jest krótsze, wygodniejsze lub zawiera inną samogłoskę niż polski odpowiednik. Mam też krótkie komendy które Su musi rozróżniać - pAc, sIt, stOp - bo mogą jej kiedyś uratować życie. Między siAd i pAc nie było wielkiej różnicy i Su je myliła, a między sIt i pAc jest. A mam też słowo odpowiednik kliknięcia - yes - bo Su je rzadziej słyszy niż polskie tak, ale i tak chyba zmienię na rosyjskie da, lub francuskie qui bo ostatnio sporo używam skype'a i słowo 'yes' zaczeło częściej gościć w moim domu;)[/quote] aha. dziękuję za obszerne tłumaczenie :razz: [quote name='WŁADCZYNI']Wrr jak jeszcze kiedyś obce babsko będzie mi chciało się psem zaopiekować 'bo takie słoneczko, biedne, zostawione titi' to jej przykopię - zostawiam psa w warowaniu, nie wygląda na zaniedbaną/zgubioną, więc o co chodzi?!:mad:[/quote] bo Su tak niewinnie wygląda, każdemu się może pomylić z biedniusim, malusim zagubionym pieseczkiem :evil_lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='WŁADCZYNI']'Ojej jaki mądry piesek, rozumie po angielsku' - przywołałam psa używając 'come'. :evil_lol:[/quote] zawsze mnie to ciekawiło, dlaczego niektórzy właściciele uczą czworonogów różnych poleceń w innych językach. Władczyni, uczysz Su "tak po prostu", czy to ma jakieś głębsze znaczenie? ;) [SIZE=1][COLOR=PaleTurquoise][jeśli to głupie pytanie to akurat wpasowałam w wątek :evil_lol:][/COLOR][/SIZE] -
nie wiem, czemu monika1980 myśli, że mu tutaj wszyscy co do jednego/jednej psy hodujemy...:razz:
-
ok, rozumiem ;)
-
kurczę. ja rozumiem, że na forum musi być ład i porządek, a sytuacja wymknęła się lekko spod kontroli ale nie uważam, żeby wszyscy byli jednakowo winni... bo przyszła nowa osoba, wywołała burzę, niemalże zbluzgała wszystkich łącznie z moderatorką, tłucze cały czas to samo i mówi, że jesteśmy nienormalni... przyznaję, poniosło mnie, może nie powinnam, ale niektórzy już tak mają, że jak trafiają na beton to próbują kopać dalej... cóż... :roll: mam rozumieć, że już nie można nic pisać na temat rozmnażania psów w pseudohodowli użytkownika "monika1980", tak?
-
[quote name='monika1980']nie mówie że nie macie racji ,lecz świata nie zmienicie ,jeśli ktoś chce kupić bez papierka to i tak kupi.[...]To czy pies trafi do schronu to już zależy od właściciela i wybaczcie rodowód tu nie pomoże .[B]Zamiast naskakiwać na ludzi zacznijcie może pomagać zwierzakom to bardziej pożyteczne[/B] .[/quote] !@#$%^&*()_)(*&^%$#@%^&*(! [i tak by wycenzurowało] dziewczyno! weź się puknij w tę twoją główeczkę wreszcie albo zdejmij te klapki z oczu, no jak boga kocham! wiesz, ile istnień uratowano dzięki dogomanii? wiesz, ilu ludzi łoży grubą kasę na zwierzaki, nie swoje, brudne, śmierdzące, umierające, znalezione w rynsztokach, powyciągane z pseudo-schronisk? ilu ludzi nie śpi po nocach, bo zajmuje się małymi sierotami, kocimi lub psimi? ilu ludzi ma koszmarne długi przez pomaganie zwierzakom? jak śmiesz w ogóle tak pisać?! [quote name='monika1980']Macie marne argumenty niestety .[/quote] :roflt::roflt::roflt: no nie mogę. a ty za to masz tak wartościowe i różnorodne, że hej.
-
[quote name='monika1980']to powiedz komuś że jego piesek kundelek nie jest nikomu potrzebny :angryy:[B]myślisz choć trochę?[/B][/quote] [U]nie życzę sobie takich uwag pod moim adresem[/U]. jeszcze kilka "wrzutó[I]w" [/I]w moim kierunku i będziemy mogli cię pożegnać. ja cię nie obrażam. poza tym, ja w przeciwieństwie do niektórych myślę czasem, wiem, niektórych myślenie boli, ale myślenie długofalowe to cenna umiejętność. zresztą, ty i tak tego nie zrozumiesz, co pięknie prezentujesz w innym wątku...
-
[quote name='monika1980'] i kto kogo atakuje?[/quote] no jasne, że my ciebie :diabloti: bo sobie przecież nie masz nic do zarzucenia mimo naszych usilnych starań, aby ci wytłumaczyć co jest nie tak... :roll: dogomaniacy! przecież ona to robi "z miłości do zwierzaczkuf"! żal...
-
hm. oglądam sobie czasem ten program i decyzje wydają czasem kontrowersyjne. np. gdy sprawdzają adopcyjność psa i wykazuje on agresję do człowieka - zostaje usypiany. SPCA nie chce wydawać psów potencjalnie niebezpiecznych, co w pewnym stopniu rozumiem. jeśli chodzi o pitbulle, w niektórych stanach obowiązuje całkowity zakaz trzymania tej rasy psów. z drugiej strony - a jakże - można by spytać dlaczego nikt nie podejmie się pracy z takimi zwierzakami? może stwierdzili, że w USA jest i tak za dużo zwierząt i trzeba zrobić ostrą selekcję, może nie mają kasy na jakiegoś fachowca od spraw psiej psychiki [SPCA jest utrzymywana jedynie z darowizn!], może...? ale takich pytań i wątpliwości może być mnóstwo.
-
[quote name='monika1980'] nie będę ci się tłumaczyć dlaczego je rozmnażam bo nie widze takiej potrzeby[/quote] to ja sobie sobie sama wytłumaczę :razz: 1) bo to tak fajnie mieć w domciu małe słodkie szczeniorki 2) bo suczka musi mieć młode ze dwa razy dla zdrowotności 3) no skoro można na tym zarobić zarobić, to czemu nie? 4) bo suczki będą nieszczęśliwe gdy nie spełnią się jako matki 5) bo ja tak chcę i nie będę się tłumaczyć a wiesz co za tym wszystkim stoi? niedojrzałość i egoizm :cool1:
-
[quote name='"monika1980"']ten bez papierka nie kosztował 600a 1200zł[/quote] ja bym tyle za kundla nie dała :diabloti::diabloti::diabloti: poza tym, SŁOWNIK ORTOGRAFICZNY. bo mi "oczy penkły" jak zobaczyłam, że "takom", "klijentów" i "argumęty".
-
[quote name='monika1980']ależ ja nie jestem hodowcą i nigdy nim nie będę ale nie potrzebuje potwierdzenia żadnego sedziego żeby wiedzieć że moje psy są wyjątkowe i kochane i nie zależy mi na dobru rasy tylko na dobru moich psów :angryy:pozatym nie kryje je z kotami żeby zanieczyszczać rase więc nie rozumiem o co chodzi???????[/quote] do jasnej... anielki. są wyjątkowe i kochane. fajnie. może i są, załóżmy, że są. ale PO JAKĄ JASNĄ CHOLERĘ je rozmnażasz? skoro nie zależy Ci na dobru rasy, to PO CO rozmnażasz psy w typie rasy? ludzie chcą yorki, chcą myśleć, że mają yorki, chcą czegoś "rasowego", żeby pokazać, że ich stać, wszyscy mają mambę, mam i ja, a co. ktoś przez bardzo długi czas dobierał psy, ślęczał nad wzorami genotypów, porównywał, sprawdzał, odrzucał, wyszedł Yorkshire Terrier. ten właśnie york, uwielbiany obecnie przez dzikie tłumy. a wy to wszystko zniszczycie, bo wam się nie chce, bo po najmniejszej linii oporu, bo pieniądze, bo coś tam. szlag mnie trafia po prostu :angryy::angryy::angryy:
-
[quote name='monika1980'] ja mam jednego z papierami i jednego bez papierka i niczym się nie różnią wizualnie oprócz tego że ten z papierkiem jest troszkę chorowity a ten bez o :roll:dziwo nie.[/quote] no to masz farta. a wyobraź sobie, że czasem ten piesek bez papierów kupiony gdzieś za 600 zł strasznie choruje i na leczenie trzeba wydać równowartość jego ceny o ile nie więcej, bo ma np. chorobę genetyczną. albo będzie miał jakąś wadę wrodzoną, która będzie dla niego niedogodnością do końca jego życia. [quote name='monika1980'][B]Nie jestem żadnym hodowcą[/B] i nigdy nie będę ,bo to wcale nie jest łatwe .Na pytanie czy kryje suczki powiem że tak bo nie widze powodu żeby tego nie robić oczywiście nie co cieczke [B]ale 1czy 2 razy je pokryje[/B][/quote] i to się wyklucza! a teraz moje pytanie brzmi: PO CO POKRYJESZ SWOJE SUKI?
-
[quote name='monika1980']a to wkurza ludzi takich jak wy ,a dlaczego Bo zabierają wam potencjalnych klijentów ...[/quote] tak. na pewno mi zabierają kl[B]ie[/B]ntów :diabloti: no po prostu spać po nocach nie mogę. zwłaszcza, że nawet psa nie mam obecnie :evil_lol: a tak szczerze, to wkurzają mnie pseudohodowcy, ale już nawet nie dlatego, że coś tam, tylko g...o wiedzą na temat kynologii i tak sobie krzyżują co popadnie, a potem ludzie kundle kupują za 300, 600 czy 900 zł i się cieszą, że mają "rrrrasowcaaa" a tu guzik prawda :cool1: wiesz, widuję czasem te "yorki" bez papierów, sięgające ludziom do pół łydki albo dalej, te "pekińczyki" z długimi kufami czy nawet ONki wszelakiej maści, wzrostu i o szaleńczo różnych okrywach włosowych... i rodowodowego psa to one nawet nie przypominają. nawet z daleka. [quote name='monika1980']zagrożone samotnością i porzuceniem[/quote] zadałam kilka pytań, a Ty sobie wybrałaś jedno. czemu? :diabloti:
-
[quote name='NATKA']Są lepsze przypadki weterynarzy. U mnie osiedlowy weterynarz najpierw poradził właścicielom seterki żeby ją dopuścili bo suczka to raz musi mieć potomstwo, co suczka prawie przypłaciła życiem. Jeden z jej szczeniaków trafił do sąsiedniego bloku i jak zaczął dorastać (był to piesek) to stal się nadpobudliwy, niszył mieszkanie, ćwiczył na poduszkach i co wet doradził, że trzeba go często dopuszczać do suczek żeby się uspokoił. Więc jak tu edukować zwykłych ludzi jak tu specjaliści takie teorie szerzą i proste pytanie komu zwykły człowiek uwierzy mi czy weterynarzowi.[/quote] :crazyeye: no to super. i weź tu komuś coś wytłumacz, skoro mentalność Polaków jest taka, że jak "weteryniarz" powiedział, to tak ma być! i na psach lepiej zna się wg nich jakiś konował, niż zwykły człowiek. i nieważne, że człowiek może mieć np. kastrowanego samca, który zrobił się po zabiegu spokojniejszy i może świecić przykładem [pies, nie człowiek :evil_lol: ].
-
[quote name='monika1980']nie można mierzyć wszystkich jedną miarą !na Boga !! jest masa ludzi która rozmnaża swoje zwierzęta i szuka dla nich odpowiedzialnych właścicieli i nikt nikogo nie krzywdzi .[/quote] a jaką masz gwarancję, że w przyszłości te szczeniaki nie będą skrzywdzone? albo ich szczeniaki? [quote name='monika1980']więc przestańcie smęcić że ci co kupują psy bez rodowodu są beeeeeee albo nie daj Boże je jeszcze rozmnażają .:crazyeye:Nic i tak się z tym nie zrobi .[/quote] zrobiłoby się coś z tym, jeśli ludziom udałoby się wbić do głów kilka prostych zasad. [quote name='monika1980']Należy się martwić o kundelki bo to one są najbardziej zagrożone :placz:[/quote] zagrożone czym w tym kontekście? wyginięciem? :cool1:
-
[quote name='monika1980']Jeśli ma do tego warunki i nie dzieje się krzywda żadnemu psiakowi to ja nie mam nic do tego[/quote] a ja mam "coś" do tego - bo ów człowiek produkuje mieszańce, które nie są potrzebne na świecie, naprawdę.
-
[quote name='Lotty']Dzisiaj znalazłam na gratce ogłoszenia kolejnego rozmnażacza. Oferuje do sprzedaży szczenięta buldożka francuskiego, jamnika i pekińczyka. Za tego ostatniego chce 500 zł:-o podczas gdy prawdziwego pekińczyka ( z metryką) można kupić już za 700- 1000. Za innego szczeniaka żąda aż 800 zł :angryy: Przecież za takie pieniądze można dostać psa z metryką ( zwłaszcza mniej popularnej rasy).[/quote] paranoja! ale ludzie-kupujący są bezmyślni i idą na tzw. łatwiznę... na allegro jest np. ogłoszenie o "yooorkach" bezpapierowych za 1200zł a jeśli chodzi o psy z rodowodami ceny zaczynają się już od 1300zł. wystarczy dobrze poszukać i można mieć rasowego psiaka, może nie po inter-championach, ale z gwarancją rasy, w takiej samej cenie jak szczeniaka z pseudo.