Jump to content
Dogomania

elmira

Members
  • Posts

    7872
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elmira

  1. Nic ciekawego:) Strasznie leniwy dzień po wczorajszych wyjazdach. pospaliśmy do 8, a potem dzień, jak co dzień. Trochę na podwórku, spanie, jedzenie, podwórko...:) Kupa bez zmian. Ale mały trzyma i załatwia się na dworze. Wdrożyłam Karsivan. Dzisiaj jedzonko poszło na jeden raz. Ogólnie pisząc, nuuuuuuuuuuudy. Ale ja tak wolę, bez zbędnych atrakcji;) Bo to mały terrorysta jest. niekiedy jest tak, ze tylko zdążę go wynieść, a on już szczeka, bo akurat spacer jest nie w czas, wg. Fifka. Edit. Ten bandit szczeka teraz, jak mu się coś nie podoba lub chce pogadać. Przechodzimy koło niego, on się obudzi-szczeka. I warczy! Jedzenie za wolno podaję-szczeka. Teraz tez szczekał, więc wyniosłam go na trawę, bo może potrzebuje, a on dalej szczeka. Idę go przynieść. Ale się chłopak rozkręcił:diabloti:
  2. [quote name='IVV']pieniadze wyslane !!! trzeba tylko zalatwic srodki uspakajajace dla chlopaka na podroz :) i prawie wszystko gotowe . witaj nowe zycie !!!!!![/QUOTE] Myślę, że to da się załatwić w Białej. Ale to oczywiście trzeba potwierdzić:) [quote name='Ellig']Witam , prosze przeniesc moja deklaracje z Ponki na Mopika..Przypominam tylko ,ze zaplacilam za rok z gory, czyli 120-20= 100zl dla Mopika za 10 miesiecy, wiecej nie moge zadeklarowac. Pozdrawiam i zycze powodzenia:)[/QUOTE] My również pozdrawiamy i bardzo dziękujemy.:) [quote name='iwop']A jakie są koszty podróży?[/QUOTE] Trasa Warszawa-Wrocław-Warszawa, to ok.300 złotych. Dlatego fajnie by było znaleźć innych pasażerów i podzielić koszty. Jeśli kilometrów wyjdzie więcej, z tytułu dojazdów do psiaków, które są w oddaleniu od trasy, to przy podziale i tak wyjdzie korzystnie.
  3. [quote name='Soema']Przeżywamy nadal... Jostel za jakiś czas będę dzwoniła do Was, bo może uda się zorganizować kiedyś pomoc dla schronu z Holandii, my taką dostaliśmy i będziemy starali się o kolejną. Póki co, musimy szukać terenu na przytulisko, bo tu zostać nie możemy..[/QUOTE] Nie dość, że ta powódź to jeszcze widmo przeprowadzki:shake: Dziękujemy za pomoc.
  4. Fela, Felek:) był grzeczny. Co prawda waniał niemiłosiernie, ale nikt się nie skarżył. Nie podobała mu się jazda w III klasie, czyli w bagażniku combi, ale zrobiliśmy 3 porządne przystanki, z możliwością spaceru, siusiu i napicia się. Felek to taka "dupka" i sierotka. Na koniec dopiął swego i przelazł z bagażnika na kanapę:) Do ludzi, w tym dzieci super. Trochę się sadził do psów. Faktycznie bida, mordka poorana, rana na łapie. Myślę, że trafił w dobre ręce i go doprowadzą do porządku:) Fela, ja jak będę mogła pomóc z transportem, to się piszę.
  5. [quote name='leni356'][B]Elmira[/B], ja bym się pisała na trasę z powrotem, Ostrów Wielkopolski-Warszawa (to chyba po drodze?)[/QUOTE] leni356, no oczywiście. Ja patrzyłam na mapie, to jakoś tak właśnie wychodzi. nawet jak trzeba trochę nadrobić trasy, to i tak wychodzą to mniejsze pieniądze na jednego psa.
  6. Ahaha, już załapałam. Oki, to będę tak robić:) Tylko co się stanie, kiedy inny pies wypije wodę z miski Fifka? Albo kot wypije? Na ten przykład Kazio z Pigutką upodobały sobie i non stop wypijają. Wtedy pomiary wyjdą zakłamane. Nawet jak bym przyjęła odpowiednio szeroki margines błędu;)
  7. Dziewczyny, ja mam Otrębusy pod nosem. jak by co mogę dojechać i pomóc. No nie wiem, zrobić fotki, czy co tam chcecie. Wczoraj rano odbierałam z Otrębus dobka i wiozłam go do Katowic.
  8. [quote name='luka1'][FONT=Tahoma]Myszy same egzekwują buziaki, już chyba nawet nie muszę się myć. Jęzory ciągle pracują, tylko one nie wiedzą, że ja nie cierpię lizaków. Dziś z racji tego, że cała banda domagała sie "na kolanka" (12 szt) , rozklapiłam sie na ziemi na kocyku. Popełniłam błąd. Banda uznała, że trzeba mi pomóc bo coś ze mną nie tak i runęła na mnie. Myszy wyrywały mi włosy i uszy, nelkowe wyły i szarpały za łachy, Kazan przewracał się na kupę psich ciał, Norcia szczekała na wszystkich, Lara biegała dookoła i skubała wszystkich itd itd - PANIKA TOTALNA. Nim wygrzebałam się z pod psich cielsk wyglądałam jak po udziale w katastrofie jakiejś. Już tej głupoty nie powtórzę.[/FONT][/QUOTE] Oj luka, to się wypada cieszyć, że masz psów ratowników.;)
  9. [quote name='waldi481']Cytuję: BajkoB, nie mam już wątku Twojego stadka. Dlatego piszę tutaj. Bardzo współczuję straty Bartusia. Nigdy nie zapomnę jego opowieści. Życzę zdrowia małemu. --------------------------- Nie ma wątku?To rozumiem tu będą wiadomości o Brajlu?Dobrze kojarzę osoby-Bajka jest od Brajla-czy coś mylę??? E/W[/QUOTE] [quote name='BajkaB']Waldi,wątek Brajla i stadka jest oczywiscie,elmira pewnie miała na myśłi to,ze zapodziała juz link do tego topiku. Jeśłi jednak kogoś interesuja losy stadka B to sa tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/97116-Bez-Oczu-WidzAE-Bez-ZAE-bA-w-Jem-DziAE-kujAE-c-Wam-Ogonem-pomagamy-dalej-z-sercem[/URL] (...)[/QUOTE] Tak, dokładnie o to mi chodziło:) Gdzieś mi link do wątku zaginął i napisałam tu.
  10. No to wychodzi, że: miesiąc pobytu Mailo u Paji to 250, transport=???, Mamy deklaracje stałe i całkiem pokaźną kwotę z jednorazowych. Potrzebna jest na pewno nadwyżka, bo Mailo może wymagać opieki lekarskiej (chociażby jego oczodół). Transport postaramy się ustawić tak, że może ktoś psa podwiezie nam do Warszawy. Nie wiem, czy uda się załatwić to bezpłatnie, ale są szanse, więc opłata za paliwa za 150 km odpada. Ja mogę zawieźć Mailo do Wrocławia za zwrot kosztów, ale na jednego psa wychodzi to i tak spora kwota, bo miała bym do przejechania prawie 690 km (Warszawa, Wrocław, Warszawa). Trzeba wziąć pod uwagę, że Mailo musi być przewieziony szybko, a do tego w kontenerku. Jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje mi się szukanie innych chętnych na tę trasę. Ja mogę zabrać max. 3 psy, ale wtedy każdy musi jechać w kontenerze. Mam samochód osobowy z dużym bagażnikiem, więc może uda się zgrać transporty i koszt na jednego psa nie będzie taki duży. Edit: Napisałam post na transportowym, może uda zebrać się jeszcze jakieś inne psiaki do przewozu na tej samej trasie, co Mailo.
  11. No to czekamy na potwierdzenie dobrych wieści.
  12. Wiesz, że nie wiem:) Nie ważyłam;) Ale wody to dostaje odpowiednią ilość, czyli ma ją cały czas dostępną:)
  13. Jak byś i ten dowcip zapodała wcześniej, to żadnej kolejki by nie było!!!;) AAAAAAAAAA, nawet teraz mi ciarki przechodzą. Ja, tak, jak wsiadłam i usiadłam w wagoniku, takoż dojechałam. Poruszałam jedynie głową, bo dziecko mnie o różne rzeczy pytało i chociaż chciałam wiedzieć o co jej chodzi. No normalnie mam gęsią skórkę. Zastanawialiśmy się z moim TZ-tem- jeść obiad przed kolejką, czy nie jeść? No kurcze, nie chcieliśmy dopracowywać godzin przy sprzątaniu wagonika:D
  14. Oj, to fajnie miałaś. Ja w BB byłam pierwszy raz, ale bardzo mi się spodobała. Dzisiaj robiłyśmy tamy na strumyczkach spływających z góry, byliśmy na torze saneczkowym. Szkoda, ze człowiek ma teraz tak mało czasu, bo ja bym połaziła po górskich szlakach, albo w ogóle po szlakach:) I pomimo tego, że bardzo lubię Warszawę, to bym się wyprowadziła na głuchą wieś. O ile jeszcze taka istnieje;)
  15. Dokładnie na Szyndzielni:) Ja tez strasznie się boję wysokości, tak, że nawet jak samochodem stoję w korku na moście to mi niedobrze. Ja nawet nigdy nie weszłam na dach mojego parterowego domu:/ Ale fakt, super widok. Dziecko się cieszyło, bo to jej zamarzyło się tak na prawdę, a nie mi;) Maniek i Mała siedzieli razem w gondolce i wyglądali, a ja starałam się nie myśleć:) W ogóle Bielsko Biała jest ślicznym miastem. Tak, że dzisiaj połączyłam przyjemne z pożytecznym. Dwa psiaki przetargane na swoje miejsca:)
  16. Ja już jestem. Co u nas? Może napiszę coś elektryzującego, bo nie zachcecie nas odwiedzać;) ale niestety nie mogę. U nas wszystko ok. Fifi musiał dzisiaj zostać sam dużo dłużej niż zwykle. Miał tylko jeden spacer, oprócz tego porannego. Ale nie zaliczył żadnej wpadki. W domu czysto. Fifi ładnie zjada swoje jedzenie. Nawet zmęczy suche, jeżeli poleję mu wywarem z indyka i jest to ciepłe. Jak wystygnie, to już nie chce jeść. Cieszył się, kiedy wróciliśmy. Mały, brzydki i przetrącony piesek wzrusza mnie tak mocno, że nawet najśłitaśniejszny jorczas nie zrobi na mnie wrażenia, kiedy Fifi tak się cieszy i jest takim wdzięcznym psem:) A ja dzisiaj miałam na prawdę aktywny dzień. Wiozłam dobermana do Katowic. Miałam możliwość odwiedzenia katowickiego schroniska i spotkania dwóch fajnych dogomaniaczek:) Potem zabrałam kolejnego psiaka ze schronu, żeby dowieźć go do DT, który zawiezie go do DS nad morzem. Jak już byłam w Katowicach, to stwierdziłam, że czemu by nie przejechać się do Wisły lub do Żywca, ale... Zostało mi to wybite z głowy i w końcu byłam w Bielsku Białej. Zamarzyło nam się wjechać kolejką linową na jeden szczyt. Piesio ze schroniska-przewspaniały Maniek pojechał z nami. On mniej się stresował tym wjazdem niż ja;) Poza tym zachowywał się, jak był by naszym psem co najmniej od stu lat:) Przy okazji okazało się, ze pies jest fanem oscypków i kebabów;) Warto napisać, ze pies wydany ze schroniska w Katowicach był wyczesany, pachnący i w ogóle luksik. A w ogóle dziękuję za przesłane linki:)
  17. elmira

    Metamorfozy

    Ulala, Kubuś to prawdziwy model:) Foty super! Ruda sunia też zmieniona nie do poznania, piękna.
  18. Ja już nie mam do Was słów. Skoro Wy takie foty lubicie, to nawet psów nie będę fociła, tylko kupy :P
  19. ludwa, trzeba uderzyć do ochrony środowiska. Macie osobę, która przetłumaczy pozew na angielski? Jeśli nie, to ja mam-mówię na wyrost, ale ta osoba przetłumaczy pozew do Trybunału Sprawiedliwości. Prawda jest taka, że każdy z nas obywateli Unii, teraz Wspólnoty ma prawo do złożenia skargi. Jest to prawo, które wynika z posiadania obywatelstwa UE, który każdy Polak pozyskał, przez akcesję Polski do UE. I nie szczypmy się z przepisami polskimi. Teraz są ważne przepisy i wymogi stosowane w Unii.
  20. Gameta, Wy mnie chcecie zabić. Po Twoim wpisie spadłam z fotela. Chcesz mnie zabić! O jeza, dawno tak serdecznie się nie pośmiałam:)
  21. Prześlę fotki, jak pięknie współgra słoneczna żółć obroży z szlachetną czernią naszego królewicza:)
  22. :roflt::roflt::roflt: Olka NIGDY, NIGDY nie pisz tak do mnie:lol: Właśnie umarłam ze śmiechu, prawie posikałam się w majtki ze śmiechu. Weź Ty mnie oszczędź!!!
  23. Olcia, przede wszystkim dla Ciebie, bo chciałaś. Oraz dla wszystkich fanów Fifowych qp. Jest coraz lepiej. Rozwolnienie też jest. Tzn. Fifi robi qpę, w miarę zwarta, a potem wydala z siebie resztki rzadkie. http://img202.imageshack.us/img202/9835/ahahay.jpg Taką miałam niespodziankę dziś rano. Całkiem to sympatyczne i ważne, że nie na siebie, a trzyma dziadzinka dzielnie.
  24. Wy się śmiejecie, a moje w większości nie miały szansy spróbować o co kaman.;) Ale staruszki jakoś to dobrze wiedzą:)
  25. Dokładnie, młodego jeszcze można ciachnąć, ale dziadziuchy są niesamowite:) Mój Czapek ledwie łaził, ale jak suńka sąsiadów miała cieczkę, to kwitł przy siatce. Romeo, tyle, że na rencie:)
×
×
  • Create New...