Ode mnie dzisiaj poszła deklaracja.
Nie chcę dzielić ludzi, bardzo doceniam to co Lilka robi dla Barika, ale Figanna też mówi sensownie - to nie są gołe słowa skoro ma już znaleziony DT z doświadczeniem z trudnymi psami. Wiem, że jest ryzyko ucieczki, cofnięcia się w depresję - jak zawsze ze zmianą miejsca, może to wyjśc psu na gorsze, ale może czasem trzeba zaryzykować, bo inaczej nic się nie zmieni. Pytanie, czy faktycznie mamy Barika do końca dni utrzymywać, czy ryzykować zmianę - trzeba się nad tym zastanowić.