Feluś, czy to coś poważnego???:-( Trzymamy kciuki za szybki powrót apetytu! :happy1:
A co do leciwych rodziców to dokładnie tak jest, nigdy nie chieli psa, a mieli już trzy, teraz twierdzą że nie chcą, a bokser sąsiadów po domu co chwile lata (słysze tylko takie dudnienie w kuchni - jakby koń biegał) i mama szukająca w pośpiechu szyneczki...kwestia czasu aż dotrze do świadomości:evil_lol: Poza tym po wyprowadzce zostaną SAMI w jednorodzinnnym domku - zdecydowanie za dużo miejsca, cicho, pusto...:evil_lol: aż strach...
FELUŚ ZDROWIEJ NAM!!!:-(