He he, antyramy wiszą! Zrobiłam nawet zdjęcia, ale kabel do aparatu w pracy, więc na razie nie mogę pokazać.
B. dużo ludzi stoi i czyta! Więc efekt jest. Jakieś dzieciary zwinęly tylko te dwie gwiazdki co na dole były przyczepione, ale tak to wisi wszystko w nienaruszonym stanie.
A ja jakoś żyje, ale co to za życie! Jestem doś ostro przeziębiona i ledwo widzę komputer...:evil_lol:
A udało się jeszcze kupić prezenty w Wigilię? ;)