Jump to content
Dogomania

Margo05

Members
  • Posts

    4034
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Margo05

  1. [CENTER]Dziś po pracy wybrałam się z koleżanką i TŻ do ciuchlandu przy Targowej. W sklepie okazało się, że obok wieszaków leży psina. Pies wszedł do sklepu i się położył. Tak zwyczajnie. Sprawiał wrażenie, jakby było mu już wszystko jedno, byle miał spokój. Właściciel zadzwonił po Straż Miejską co by psiaka zabrała. Powiedzieli mu, że trafi na Paluch :-( Psin miał takie przekrwione ślepka, prawie się nie ruszał... TŻ myślał, że to taki pies "atrapa"... Ucho w jakimś błocku, sierść jakaś spłowiała i uwalona. Wyglądał na cholernie zmęczonego i zrezygnowanego :-( Zrobiłam mu zdjęcia, ale tylko komórką :roll: (wygląda na nich dużo lepiej niż w rzeczywistości). Jak się zbliżyłam lekko drgnął, ale po chwili położył łepek z porotem na ziemi. Taki słodki pyszczek... Cioteczki, które bywacie w Paluchu, ja Was bardzo proszę o jakieś info na temat tego psinki. Te piękne brązowe ślepia, takie zrezygnowane, nie dają mi spokoju :-( Nie widziałam jak go zabierają, bo musiałam niestety odwieźć koleżankę i nie mogłam czekać. Tak więc zdaję się na Was dogomaniaczki. A to zdjęcia Czarnuszka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/158/7c69f97acdccae56.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER]To zdjęcia Czarnusia w schronisku.[/CENTER] [CENTER][IMG]http://images32.fotosik.pl/230/1b823eec3eda0806med.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER]A to zdjęcie ze spaceru z 01.05. ([B]szczegóły post 187[/B]) Efekt uzyskany przeszło godzinnym wyczesywaniem[/CENTER] [CENTER][IMG]http://images6.fotosik.pl/183/ef7263f2a42a4cde.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=blue]Czarnuszek wogóle nie otwiera pyska. Nawet na spacerze, po biegu oddychał przez nos. Gdy trafił do schroniska był w szpitalu przez trzy tygodnie. Pomimo problemów z pyskiem od samego początku, nie sprawdzono co mu jest. Dopiero po interwencji kilku osób, Czarnuszek został zaprowadzony do schroniskowego weta. Nie mogłam od niego uzyskać konkretnych informacji, jedynie wybąkane w nieprzyjemnym tonie coś w rodzaju "zapalenie kości". Fakt jednak jest taki, że Czarnuszek ma problemy z jedzeniem i oddychaniem. Je właściwie z zamkniętym pyskiem, jedynie małą szczeliną. Zjedzenie 400 gramowej puszki zajęło mu blisko 15 minut. [/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=#0000ff]Czarnuszek obecnie jest w domku, w którym czeka na operację. [/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff]Więcej szczegółów znajdziecie w poście 530 [URL]http://dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10664444&postcount=530[/URL][/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][COLOR=red][B]Czarnuś jest już po operacji pycholka :multi::multi::multi: A to jego wspaniały, piękny uśmiech :loveu:[/B][/COLOR][/CENTER] [IMG]http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/Czarny01.jpg[/IMG] [CENTER][B][COLOR=green]Niestety, w trakcie diagnozowania Czarnusia okazało się, że ma on niewielki guzek w okolicy odbytu. Dr Maciek jest dobrej myśli, jednak sugeruje, aby dokonać usunięcia guzka jak tylko Czarnuś odzyska siły po ostatniej operacji :-( Ponadto Czarnuszek ma coś z oczkami. Wygląda to jak początek zaćmy. Wg pierwszych badań Czarnuś ma zmętnienie jądra soczewki (mam nadzieję, że nie pomyliłam :cool3:) i dziwne kropki na dnie prawego oka. To ta sama strona co miał problem ze szczęką i która była operowana. Możliwe, że to efekt jakiegoś urazu. Może wypadku, a może ktoś uderzył go kiedyś bardzo mocno w prawą część pyska :roll:Raczej już się tego nie dowiemy. Czarnuś prawdopodobnie trafi na konsultacje do dr. Garncarza. Mam nadzieję, że oszczędzone mu będzie kolejne cierpienie. Chłopak już i tak przeszedł swoje :-( [/COLOR][/B][/CENTER] [COLOR=Red][SIZE=4][B]Czarnuszek już jest w nowym domku :multi::multi::multi: Wszystkim, którzy zainteresowali się jego losem i pomogli w leczeniu i szukaniu domu pięknie dziękuję :loveu: [/B][/SIZE][/COLOR]
  2. Tylko jak ten kod wkleić? :cool3:
  3. Fona, dzięki :) A to taki szybki banerek :cool3: Ja świeża w temacie, więc proszę o wyrozumiałość :roll: [URL=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9810520#post9810520][IMG]http://images6.fotosik.pl/158/1f63974a2af2ac32.jpg[/IMG][/URL] Nie wiem jak wkleić kod :roll:
  4. Patrzeć na niego nie moża... Takie rany... Ręce opadają :placz: Ciotki i Wujkowie, chcę założyć wątek dla psiaka, który dziś się zabłąkał do ciuchlandu. Ale nie wiem gdzie?? Wspomóżcie dobrą radą :cool3:
  5. Ciotki i Wujkowie, chcę założyć wątek dla psiaka, który dziś się zabłąkał do ciuchlandu. Ale nie wiem gdzie?? Wspomóżcie dobrą radą :cool3:
  6. Widzisz Dorothy, już my się zatroszczymy o Ciebie :evil_lol:
  7. Ty podaj adres, a my coś zorgazniujemy Dorothy :) My do Ciebie, Ty z Małą do nas i wszyscy zadowoleni :) Na upartego możemy Ci zdjęcia z gospodarstwa wysyłać :evil_lol: cobyś zbyt mocno nie tęskniła :) Kurde, ten pomysł mi się coraz bardziej podoba :loveu: Psiaki pod opieką, ukochane konie, machanie widłami i końskie kupy :diabloti: Toż to raj dla mieszczucha :loveu: Ciotka, no to kiedy? :cool3::evil_lol:
  8. Fruziek, kategorycznie się nie zgadzam na żadne choróbstwa!! Ty się nie wygłupiaj, ja Cię proszę :roll: Cioteczka Aleksandra_B dała takie mnóstwo rzeczy pięknych śliczności na bazarek, że chyba tydzień będę je robić :evil_lol: Ale zrobię, obiecuję :)
  9. Fruzia, koteńko, przypomnij się :)
  10. Szyszunia, szczęściaro :multi::multi::multi: Trzymaj teraz yyyyy pazurki za nne potrzebujące kocinki :eviltong:
  11. Musimy w to wierzyć. Innej opcji niż pozytywna NIE MA!!! [SIZE="1"]Jakieś złotóweczki z bazarku będą. Na chwilę obecną mam wpłacone na Mruczunia 26,30 zł. ale wpłaty jeszcze będą :cool3:[/SIZE]
  12. [B]Dzięki Wujkowi KWL i cioteczce gatta mamy z bazarku kolejne 15 zł na Fruzinkę :) (drugie 15 zł. na Mruczusia :evil_lol:)[/B]
  13. Póki co nie wiem, ale wysłałam maila na podany adres :cool3:
  14. Cioteczki, dostałam takie info od cioteczki Cantauri22 to link [url]http://allegro.pl/item330445438_adoptuje_kotke_.html[/url] Co o tym myślicie? Może warto się skontaktować? Koteczke potzebujących domku i miłości jest wiele, tylko czy to taki właśnie domek :cool3:
  15. [quote name='Dorothy']kazde nasze kolejne spotkanie polega na tym ze dostarczam nowa bide, nowe nieszczescie, nowy problem, albo tez jakies odnowiony stary, kompletnie go juz nie dziwi jak wchodze z zupelnie obcym psem, wzdycha opiera sie o stol i pyta zrezygnowany- "no dobra, co to za pies?" :diabloti: [/QUOTE] ja to myślę, że Dorothy jakoś obojętna mu nie jest :evil_lol: bo po prawdzie to co lekarza obchodzi, że jakaś waritka (;)) z kolejnymi zwierzami przybywa? więc cosik mi się zdaje, że tam jakieś głębsze pokłady uczuciowe drzemią:eviltong:, a On się zwyczajnie boi, że Dorotka nie będzie miała dla niego czasu :evil_lol: [quote name='Dorothy']to jest absolutna prawda to moge to spokojnie oglosic. Wiele razy przekonywal mnie zebym nie brala kolejnej bidy, choc przeciez moglby miec z tego kase. Nieraz probowal mi wyperswadowac poszerzanie stada w ogole. Uwazam ze dobrze mi zyczy i w gruncie rzeczy mnie lubi, i zal mu jak widzi w jakim stanie nieraz do niego przyjezdzam- wymieta, zmeczona do granic mozliwosci, w ubloconych butach (wciaz zmagam sie z blotem wokol domu, a tu psy, konie..) z podkrazonymi oczami. Mysle ze wolalby zebym przystopowala i na tym bardziej mu zalezy niz na zyskach z leczenia moich psow ktore umowmy sie nie sa jakies gigantyczne- wiele rzeczy robi po kosztach, naprawde. Lubie tego faceta jest uczciwy - co rownie rzadkie- uczuciowy. Ale to nie znaczy ze musimy zaraz byc para:cool3:[/QUOTE] A to już mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że tu są wieeeeeelkie szanse na ciekawy yyyhh, no, tego, związek znaczy się :loveu:
  16. Piękna charcia:loveu: Domek, słyszysz, czeka tu na ciebie pewna ślicznotka :)
  17. Bary chłopie, co to za spadki ja się pytam :mad: Do góry :evil_lol:
  18. Witam :) Śliczna panienka z tej Ciri :loveu: Nie mam pieska i nigdy nie miałam. Warunki niestety nie pozwalały. Mam jednak 2 koty (dla odmiany po kocurkach teraz dwie koteczki :evil_lol:). Najpierw we wrześniu trafiła do mnie Makusia. Mały dzikusek ułaskawiony metodą :tak długo będziemy Cię kochać aż ty nas pokochasz". Udało się. W listopadzie dawna opiekunka tymczasowa Makusi miała problem z dwójką jej rodzeństwa. Nie miała gdzie ich wziąć na czas remontu. Zaproponowaliśmy jej tymczasowy tymczas. Przyjechała z koteczką Kornelką i kocurkiem Matołkiem. Makulinda dostała białej gorączki. Syczała, prychała, nie chciała wejść do pokoju, w którym było jej rodzeństwo. Na ręce dawała się brać z dyżym oporem i prychaniem na wszystkie strony. Jeżyła się przy każdej próbie wejścia do pokoju z kotkami. Stwierdziliśmy "trudno, siła wyższa, jakoś sobie poradzimy". Kocia spędziły noc z dala od siebie. Nowe pochowane, nasza wtulona w nas. Na drugi dzień Makusia zaczęła bojowo zaczepiać kotki. Trwało to w sumie ze trzy dni. A potem... miłość wielka zapanowała :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=14bdbfee18b41d06][IMG]http://images32.fotosik.pl/193/14bdbfee18b41d06m.jpg[/IMG][/URL] Kocia powoli zaczęły się zbliżać do siebie coraz bardziej i bardziej. Po pewnym czasie razem spały, razem się bawiły, razem jadły a nawet kuwetkowały :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=edd5ad6f6dc2345c][IMG]http://images27.fotosik.pl/183/edd5ad6f6dc2345cm.jpg[/IMG][/URL] Żyć bez siebie nie mogły :) [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fd100f183e3837e6][IMG]http://images32.fotosik.pl/193/fd100f183e3837e6m.jpg[/IMG][/URL] Mieliśmy mały kłopot z tymczasem, bo nie bardzo się na niego nadajemy:cool3: W efekcie Kornelka została z nami, a Matołek znalazł nową towarzyszkę życia, pannę Coco, u naszej Mamy :) Do czego zmierzam. Gdybyśmy zasugerowali się pierwszą reakcją Makusi, koteczki nie byłyby teraz z nami. Postawiliśmy na cierpliwość i się udało. Skoro więc Maks to raczej towarzyski chłopak to z pewnością doszczeka się z Ciri :evil_lol:
×
×
  • Create New...