Jump to content
Dogomania

gackn1

Members
  • Posts

    120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gackn1

  1. Właściwie trzeci raz robię podchody, żeby skreślić słówko. Zastanawiam się, co ja mogę dla Was napisać. Znowu o tym, że Wienio miał trudniejszą noc spędzoną na wielogodzinnym dreptaniu, kopaniu i staniu a ja spędzoną na modlitwach o "jeszcze trochę". W południe, gdy Wieniek poczuł się lepiej przewrócili z Rumpą fikus i oberwali liście (a rósł sobie tyle lat) ale ja nie gniewam się na Wienia, przecież o to się w nocy modliłam.
  2. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ależ nam Oleńka zrobiła wspaniały prezent z tą 1 przy gackn. Czuję się jakbym wchodziła na rodzinne spotkanie po długiej nieobecności. 27 września minęło 15 miesięcy odkąd Wienio przyjechał do Katowic, zrobił się bardzo grubiutki i weterynarz wciąż zaleca dietę ale przy Wieniu jest to niemożliwe. Kupiłam wielką pakę Rogal Canin dla psów z wrażliwym przewodem pokarmowym i podawałam w zalecanych dawkach ale nasz Wienio nie traktuje suchego jedzenia jak posiłku tylko jak przekąskę więc i tak musiałam Go dokarmiać bo nie wyobrażacie sobie co On potrafi wyczyniac , żeby dostać jedzenie. Chyba nie ma człowieka, który by nie zmiękł i nie podał tego, czego Wienio chce. No chyba, żeby Go zamknąć w oddalonym od domu, metalowym garażu. Muszę nad takim pomyśleć chcąc odchudzić Wienia. Nadal nasz Wienio kopie, regularnie co wieczór pomiędzy 18 a 20. Nie jest to uzależnione od tego czy dostał jedzenie wcześniej czy później, nie jest to moszczenie gniazda, ja nadal nie wiem co to jest ale w każdym razie w domu nie uświadczysz juz nieprzetartego dywanu i nierozdartego chodnika. Z podłogi zaczynają wystawać drzazgi. Rumpa czeka od miesiąca na Pana, zamiennie siedzi na parapecie, przy płocie, przy furtce i znów na parapecie. Ale i u Wieńka dostrzegłam drgnienie ogonka, gdy po dłuższej przerwie otworzyłam garaż i Wieniek zobaczył auto. Strasznie mnie to rozbawiło i jestem ciekawa, czy to było skojarzenie z osobą, czy tylko z przyjemnością wożenia pupy. Ze zdrowiem różnie bywa, są dni, gdy Wieniek czuje się świetnie, brykają wtedy z Rumpą, że chowaj się kto żyw, wyciagają ubrania z szaf, ściagają pościel z łózka, wszelkie koce, narzuty i ręczniki. Więcej jest jednak takich dni, gdy Wienio jest "śmutny", drażni Go łapa, oddycha nieregularnie, wstaje tylko do jedzenia i wtedy serwuję Mu większą dawkę leków, co odnosi wg mnie oczekiwane skutki. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Teraz właśnie Wieniek jest w transie kopania w dywanie pode mną i gdybym pisała długopisem nie byłoby to czytelne bo jeżdżę na krzesle wokół komputera. Muszę po prostu czekać aż przestanie, nie ma sposobu na to żeby Mu przerwać lub powstrzymać, chyba żebym otworzyła lodówkę (ale ileż można zjeść, gdy się ma dietę)[/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...