-
Posts
1545 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by weronika1
-
Czasami nie wiedzą sami czego szukają. Dyżo się pyta o rasowe. Zwierzę trzeba pokochać od pierwszego wejrzenia.:lol: Ale najważniejsze aby dotarło do jak największe liczby społeczeństwa , że takowe schroniska są i winę ponoszą ludzie a nie zwierzęta.Że nierasowe ,też kochaja a schroniskowe szczególnie są wierne do końca.:lol:
-
Z tym szczepieniem to super nowina. Gdzie Wy wynajdujecie tak wspaniałych ludzi, ten wet zasługuje na pochwałę. Wiem co to szczepienie , brałam to kiedyś, Alicja nie wychyliła nosa z pakamery a my z wetem (mróz na polu) szczepili. Jak wydarłam z bud 50 to wszystko , więcej nie miałam szans. Wytłumaczcie mi jak to zrobiliście jak w jeden dzień można było zaszczepić takie olbrzymie stado.
-
W marcu wystawa w Jarosławiu , będę bogadsza o doświadczenie. Myślę że bedzie lepszy wynik. Albiemu ,te Twoje zdjęcia robiły furorę na tablicy, do niektórych dopiero pierwszy raz dotarło że tam są takie piekne psy które czekają na swojego pana. Z jedna Panią się umówiłam,, aby ją zawieść do schroniska ,chce zabrać psiaka. Jeszcze nie zdecydowała którego,(wszystkimi była zachwycona) interesuje ją większy, łagodny do ogrodu.Co sądzicie, który byłby najodpowiedniejszy? wiadomo że decyzję musi podjąć sama ( wiek nie odgrywa roli)
-
Jestem , co prawda ledwie żywa, upał niesamowity, do tego wiatr zrywał wszystkie kartki. Psy rasowe i nierasowe szukały chlodu nadaremnie. Plac bez jednego drzewka, jak patelnia. O godz 13 zeszłyśmy z placu. Podliczone puszki. [COLOR=red]Zebrałyśmy 610 zł 41 gr. :lol:[/COLOR] Największe zainteresowanie było zdjęciami na tablicy , dwie rodziny z dziećmi pojechały do Orzechowiec, aby wybrać sobie psiaka. Dużo osób pytało o szczeniaki , kierowałam do Orzechowiec, podawaliśmy telefon , adres. Żałuję że nie zabrałam kilka szczeniaków ze sobą. Straszne to miejsce na wystawę , piach kurzy prosto w twarz, żużel zgrzyta w zębach.:shake:
-
Żabek poprawia sobie humor i ja też.:lol: Albiemu to nawet nie źle wygląda na tablicy, piękne zdjecia, aż się chce zabrać wszystkie do domy. Niestety musi być rozsądek , bo bym była jak Zośka jeden pokoik a wokoło tłum psów, psy na wersalce i śpiąca Weronika pod wersalką. Byłam u p. Romy jak zwykle dziękowała za wszystko. Duduś zagrał ze mną w bumerang. Szybciej wraca z zabawką niż się rzuci.P. Roma dzisiaj trochę lepiej się czuła ,ale nadal jest słaba.
-
Albiemu pomimo odległości dużo mi pomogłaś , postaram sie wszystko poukładać i wystawić.Członek Zarządu ma płyty i będziemy jutro to przygotowywać. Sory za telefon poprostu skleroza , został w domu na półce i spokojnie leżał. Jutro odbiorę wszystko ze schronu. Halciu, Ty nie masz powodu do zmartwień, nie możesz łaczyć dwóch zupełnie różnych spraw.Z Twoim pupilkiem Amonkiem wszystko wporządku. Tylko muszę Ci powiedzieć, że jestem na Ciebie złeńka jak coś, bo byłaś w Przemyślu i nie wstapiłaś do mnie:mad:
-
Wydałam dzisiaj troche grosza dla psów p. Romy z konta stowarzyszenia : kupiłam w hurtowni 24 kg ryżu i 12 kg kaszy +5 kg kości na rosołek na kwotę 100,20 zł Nie było juz co włożyć do garnka. Z lekarza nici, nie ma lekarki p. Romy, bo jest na chorobowym. Zdecydowała, że zaczeka aż wróci. Przyjmuje ktos w zastepstwie ale to mężczyzna a p. Roma woli iść do kobiety.
-
Prawdziwa psia dama - Lejdi, jak na damę przystało we wspaniałym DS!
weronika1 replied to żaba88's topic in Już w nowym domu
Piekna Damo, hop szybciutko do domku! -
Może faktycznie by opdpowiadała Poziomka, zal mi jej bo miałam zamiar odwieźć do schronu , ale nie wiem jak by6 psychicznie zniosła schron ona bardzo szybko sie przywiazuje do człowieka i tak właśnie było po sterylce, miała byc 10 dni na tymczas ( bobyło kilka sterylek w jednym dniu) a później wrócić do p. Romy ale trudno nam było oddać. Za Wet Siostrą chodzi jak cień i bez niej żyć nie może. Dzisiaj p. Roma mówiła oby odwieść do schronu albo do Niej , najszczęśliwsza bym była oby znalazła dom , bo jej poprostu szkoda do schronu. Decyzję i tak musi podjąć Pani zainteresowana czy Poziomka czy inny psiak?
-
Pani Roma juz podjęła decyzję i w poniedziałek jedziemy do lekarza. Dostała paczkę za którą prosi aby podziekować, wymieniała przez pół godziny wszystkie produkty, ale najbardziej ucieszyła sie chlebkiem z błędnikiem. Produkty sojowe , ryż, pojemniczki na przyprawy i inne rzeczy (wszystkiego nie zapamietałam ) Dziękuję w imieniu p. Romy.:lol::lol::lol::lol: Dzisiaj jadę na zakupy, bo potrzeba żarcia dla psów. Jeszcze jedna sprawa ,dzięki za poduchę, p. Roma opowiadała mi jak zobaczyła przy furtce najpierw poduchę a potem za paducha p. Artka. taka była duza że nie było widac kto za nią się kryje.:lol:
-
Nie wiem jak podać wpływy na konto narazie podam kwoty bez nazwisk: 15 Urszula 10 Monika 5 Alegro nr 42 5 20 Ewa 250 Justyna Skarżyko Kamienne 200 Gospodarstwo Ogrodnicze Grudziądz 50 Marian 15 Katarzyna 20 Anna 15 Agniesia 40 Irena 5 Bartosz 15 Agnieszka 10 Ewelina 10 Teresa 50 Aqamarine ( nie trzeba wysyłać fotek) 12,39 Marcin Takie kwoty wpłynęły. Stokrotne dzięki wszystkim wpłacajacym . Czy mam podać nazwiskami czy też miejscowości skąd wpłynęło.
-
Coś tu śmierdzi z tą karmą. Albo jej juz nie ma albo nie chce mieć.:shake:
-
Napewno nie jest to szczęśliwe zakończenie, że psy w schronisku. :shake: Szczęśliwe zakończenie jest dla kilku , które juz znalazły dom.Pozostałe nadal czekają. Halciu zabiorę wszystko w sobote do p. Romy. Z tą wersalką to pewnie nie ma sensu ją targać z Rzeszowa , dzisiaj zgłosiła sie Pani że da wersalkę w Przemyślu. Gdyby był transport to i druga się przyda ( psy niszczą wszystko)ale niestety narazie nie ma.
-
Ten Gacek wyglada jak Dyzio marzyciel, ciekawa jestem o czym tak myśli...? Albiemu te Twoje pomysły wykorzystam: słodycze, mam mały stoliczek zabiore ze sobą, zrobiliśmy wizytówki ,jeszcze jakies fotki Orzechowskie i nie będzie tak źle. Gdyby Becia jechała w sobotę byłabym niezwykle wdzięczna za zabranie fotek czy tez innych rzeczy a ja juz sobie do Orzechowiec podskoczę. Do p. Romy tez mogę przekazać co trzeba.
-
Saphiro licze na 1 % podatku i jakis sponsorów stałych , narazie to sama ryje jak osioł, bo zarząd nie wdrożył się i nie wszyscy umieją sobie radzić , ale taki jest początek. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję że te problemy rozwiążę, jeszcze w tym roku. Zapomniałam dodać, że w Przemyslu jest słabe zaufanie . Niestety wiele poprzednich stowarzyszeń zapracowało na taką opinię i ludzie sa nieufni. Doskonale to rozumię dlatego większoś rzeczy załatwiam poza kontem , poprostu bezpośrednio podaje adresy i wtedy taki delikwent ma pewność że to trafi do odpowiedniego miejsca.
-
Margo ja mam narazie wyciągi raz w miesiącu , musze iść do banku i sprawdzić bo moze coś wpłynięło. Zawarlismy umowe z bankiem na najprostrzych warunkach i nie płacimy 1 rok za utrzymanie konta. Dopiero w następnym roku będzie wariant elektroniczny i będziemy mogli na bieżąco sledzić przypływy. Ale nie ma zmartwienia bo zawsze można sprawdzic ile i kto wpłacił.Dam Ci znać. Narazie to mamy 100 zł dla p. Romy , 500 zł według uznania , ( 300 zł na sterylki już wykonane) i składki członkowskie. To było w sierpniu.
-
Pani Roma nie wychodzi na ulice tylko w okolicach swojego ogrodzenia . Jeśli chodzi o buty to mam w tym doświadczenie zawsze kupuje mojej mamci , poprostu biore na wymówienie i naszę aż dopasuje i są dobre. Znając p. Romę to ona ma bardzo skromne wymagania napewno lubi na płaskim obcasie i ciepłe na zimę.
-
Na wszystko musi być zezwolenie, ale jakieś plakaty ( psy do adopcji albo coś o schronisku ) myślę że nam pozwolą, stolik mam i wizytówki o Stowarzyszeniu. Na zbiórkę musiałam szczegółowo opisać w jakie formie , ile puszek , ile osób i pózniej dołączyć rozliczenie. Szkoda że wszystko późno bo mogłam i na cegiełki napisać od razu. Prawdę mówiąc nie pomyślałam.
-
Nareszcie wszystko normalnieje, bo jak kiedyś za tamtej kierowniczki prosiłam o adresy adopcji aby sprawdzić to nigdy sie nie doprosiłam a gdy juz cos dostałam to albo nieaktualne albo zły adres. Jak dobrze że sa takie Wolontariuszki i z całym szacunkiem cenie sobie ich ciężką pracę. Muszę się przyznać że duzo się od Nich nauczyłam. Trzymajcie kciuki za moją pierwszą zbiórkę na rzecz schroniska w Orzechowcach. :lol: Wiem i jestem tego świadoma że będzie ciężko, do tej pory zawsze był ktoś kto sprzeniewierzył każdy zebrany grosz. Trudno na początek odbudować zaufanie ludzi. Doskonale to rozumię , bo też gdybym się sparzyła to miałabym wątpliwości czy ci następni nie są tacy sami. Nie będę sie też katować za wszystkich , staram się robić swoje i nie przejmować się złą opinia poprzedników.Najwazniejsze jest własne sumienie, jasne i czytelne reguły.:lol: Mam już decyzję i zgode Prezydenta na zbiórkę 7 .09. 2008