Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [CENTER][B]Pomóż jej zaznać dobra! Terrierka Koma.[/B][/CENTER] [CENTER]Czy można wyobrazić sobie większe upokorzenie, niż bycie potraktowanym niczym [B]śmieć[/B]? Duma, poczucie wartości i tego, że jest się przydatnym, potrzebnym, ważnym i kochanym jak za podmuchem złowieszczego wiatru spadają ze stołu sensu życia. [B]Ból odrzucenia nie ma sobie równych.[/B] Czujemy wtedy, że [B]ktoś "nas posprzątał"[/B], że [B]nie ma już dla nas miejsca[/B]. Nawet dusze zbudowane z kryształu pewności trzaskają w drobny mak i jedyną rzeczą, jaka zdaje się przynosić wtedy ukojenie jest myśl, że ostateczny koniec nas samych przyniesie oczekiwaną ulgę. Tak namalowana rzeczywistość nie staje się jedynie udziałem ludzi. Wie o tym [B]10 letnia[/B] [B]Koma[/B], malutka [B]terrierka[/B], porzucona na jednym z elbląskich placów zabaw, jak[B] rzecz[/B], [B]zepsuta zabawka[/B], która wypadła z gry dorosłych. Odwieziona do [B]schroniska[/B], [B]niewidoma[/B], [B]niedosłysząca[/B], [B]chłonąca świat grą zapachów[/B] może jedynie liczyć na cud, że ktoś zlituje się i zechce odmienić jej przyszłość. [B]Koma tęskni za tymi, którzy odmówili jej prawa do miłości i godności. Do takiej tęsknoty zdolne jest tylko psie serce, ludzkie szybciej potrafi otrząsnąć się z cierpienia. Błagamy o ratunek dla tej sponiewieranej istoty![/B] Rachunku jej krzywdy nie da się wyrównać ale można spróbować, choć spróbować, [B]ukoić jej drżenie[/B], [B]zminimalizować strach[/B] i [B]niepewność jutra[/B]. [B]Pomimo ogromu zła, jakie ją dotknęło, przekochana, spokojna, bez cienia agresji, w jakiś heroiczny sposób wciąż silna, czeka na tego, kto wyciągnie do niej rękę i poprowadzi w kierunku światła...[/B][/CENTER] [LEFT][B][I]Osoby zainteresowane bliższymi informacjami o Komie[/I][/B] [I][B]proszone są o kontakt, dzwoniąc na numer 0-785132983[/B][/I] [B][I]lub pisząc na adres mailowy................. [/I][/B][/LEFT]
  2. [quote name='Poker'](...) Tylko co z nim dalej?[/quote] Rozpatrzeć się, czy, w czym, jak i w jakim rozkładzie czasu (dogranie sprawy + kasa) możemy mu pomóc, a potem szukać domu lub jednocześnie szukać środków w połączeniu z domem.
  3. [quote name='togaa'](...) W przypadku rytki i jej mozliwości / nie serca..!!! /to niewykonalne...[/quote] Jej jedynej, nie ale przy pomocy dogomaniaków, jeśli zechcą, tak. Nie takie rzeczy niemożliwe już się tu zdarzały. Trzeba próbować. Najpierw dowiedzieć się, gdzie konsultować, by było najbliżej, potem poznać sam koszt konsultacji. Mając już te dwie rzeczy znane, a zapewnioną/ uzbieraną drugą z nich, przyjdzie kolej na dalsze działanie. [B]Rytko[/B], jak odeśpisz, napisz do dwóch osób, przedstaw sprawę, zasięgnij ich rady, kto, gdzie, kogo polecają itp. Nicki - [B]Delph[/B] (jej psiaka mam w podpisie - to ta bida z zabandażowanymi kikutkami łapek) i [B]warsawmoo[/B].
  4. Charly, skoro tak, jeśli macie taką możliwość, niech jeszcze jej uszka obejrzy wet, może jest jakiś stan zapalny, który przyczynia się do zaburzenia słuchu.
  5. Hm... :-( ja bym mimo wszystko się z tym układem kostnym nie poddawała i na spokojnie, po przespaniu się z tym wyrokiem, że nic się nie da zrobić, mimo wszystko rozważyłabym skonsultowanie psa (jego na żywo + wyniki). Może można mu mimo wszystko pomóc jakimś zabiegiem rekonstrukcyjno - naprawczym, a jeśli nie, to na bank trzeba mu ulżyć w bólach i ewentualnym stanie zapalnym, bo nie wierzę, że go nie ma. Biedny ślepaczek... :placz:
  6. No i został 1 dzień o ile nie kilkanaście godzin. :-( Wysłałam Ci PW SBD, pewno w chwili, gdy się wylogowałaś z dogo, bo nie odpisałaś.
  7. Poprosiłam Xmartix o allegro, mam nadzieję, że nie zapomniała.
  8. To, co podesłałaś Camaro w zupełności wystarczy.
  9. Zaznaczam kruszynkę. Pn. to termin ostateczny.
  10. Hm...a może by umieścić info o tym płatnym tymczasie w 1 poście, a nawet, choć na trochę, zmienić tytuł, że 300zł jest w stanie odmienić życie biduni (odpowiednio to sformułować)?
  11. Czyli jednak robale - podłoty!!! A co do fotek...Bruno w ręczniku jest obłędny!!! :lol:
  12. Najważniejsze, że w przeciwieństwie do innych psów z dogo, suni nie dzieje się krzywda, a jej pani nawiązała nić porozumienia i chce współpracować z Isadorą. Poczucie krzywdy dopiero, niestety, przed nią, kiedy nie będzie potrafiła zrozumieć zmian, jakie ją czekają.
  13. Piorunem dostałam od Dziewczyn, którym bardzo dziękuję, info o polecanych wetach i lecznicach w Bydgoszczy (oby się nie musiało to przydać) i już przesłałam Rytce.
  14. Powodzenia psiaku! Ogłoszenia te niezdejmowalne sobie powiszą w necie, a jeśli się ktoś odezwie to przekieruję sprawę i może ten ktoś skusi się na inną bidę.
  15. Psiak oszalał ze szczęścia!!! Niech go już to szczęście nie opuszcza.
  16. Tak, do tych. Pozostaje mieć nadzieję, że już więcej razy go nie skrzywdzą.
  17. Nie ma co wstrzymywać. Dzwoniłam do Domi powiedzieć jej o mailu i... Nie będę wychodzić przed szereg, jak się dziewczyna zaloguje na dogo, naświetli pewno sytuację. Dowiedziała się, a od niej ja, że Duffie wrócił do właścicieli. :roll:
  18. Jejku, jaki niuniek. :-( I te strzępy sierści na nim...:-(
  19. [quote name='rytka'](...)znajoma leczy tam psa i robił mu biopsje i inne dokładne ,poleca go.Pytanie: 1)jechac do swojego/mi podpadl troche z usypianiem i leczeniem mojej Frytki/ 2)jechaac do nowego i zrobic juz dzis rtg. 3)zbadac go tylko ogolnie a rtg.pozniej bo to w znieczuleniu moze niech sie najpierw wzmocni ? Nie wiem czy jest sens wozic go do bydgoszczy w tej sytuacji,chyba nie moze w razie gdyby ten mial jakies wątpliwosci co do diagnozy.[/quote] Dać szansę nowemu wetowi, polecany i ma sprzęt. Niech on sam zdecyduje, czy psu w jego stanie robić RTG! Może uzna za ważne zbadać coś innego?
  20. Domiś!!!!!!!! Dostałam maila w sprawie Duffiego! Ta osoba prosi pilnie o kontakt!!!!!!! Przesyłam Ci namiar na PW!!!
  21. Jasna sprawa (tylko filmik był krótki, stąd bardziej gdybam niż forsuję pewność). Często tak bywa, że zachwianie się psa kojarzymy z utratą równowagi, czyli np. laryngologią, neurologią, a nie bierzemy pod uwagę zachwiania z np. męczenia się, gdy psu (przyczyna po stronie serca lub bez związku) robi się słabo i nie ma sił. Podzieliłam się przemyśleniem takim a nie innym, bo miałam psa, u którego było chore serce, doszedł wiek i czasami miał okresy większego osłabienia, a wizualnie poruszał się podobnie jak ta sunia.
  22. [quote name='Isadora7'][FONT=Impact](...) [/FONT] Generalnie powiem, że plus dla Pani która wystawiałą allegro. Po naszych rozmowch raczej jestem skłonna się przychylić, ze zwyczajnie nie miała świadomości pewnych zagrożeń. Kontaktuje się ze mną rozmawia, nie unika telefonów.[/quote] Bardzo dobra wiadomość.
×
×
  • Create New...