Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. No to czekamy na info i... oby się okazało, że wciąż są 4 kotki. Jak sobie pomyślę, gdzie są... :-( [SIZE=1]Moja Frania też ma stację paliw wpisaną w życiorys.[/SIZE]
  2. [quote name='irenaka'] (...) Przelew już zrobiony, kwota 150,00 ( w opisie :bazarek - Zoran - zimowe ciuszki od Eli) Kiedy SZEFOWO:loveu::loveu: mogę robić następny bazarek?[/QUOTE] Dziękuję Ireno. :-) Co do kolejnego bazarku... To nie jest tak, że jego zrobienie, pilnowanie nie ma swojej ceny. Jest nią zmęczenie, to więcej niż pewne, zatem... Może po prostu chwilę odpoczniesz, a może do głowy Ci przyjdzie inny psiak, w jeszcze bardziej palącej niż Zoran potrzebie? Tu decyzja oczywiście należy do Ciebie i pewno Eli, darczyńcy fantów.
  3. [quote name='Marycha35']Majeczko a jak się Cacuś czuje? Jest ok? (...) [/QUOTE] Maryś... wiesz, ja tego sądnego dnia byłam u doktora powtórnie, był zdumiony formą Cacka, pi razy drzwi zacytuję: [I]Gdybym nie widział, że ten pies odchodzi, gdyby mnie przy tym nie było, nie uwierzyłbym. On nie ma prawa być w takiej formie![/I] (Był jak na 100 koni wsadzony o 17tej, a masakra rozgrywała się między 13.15 - 14.00). Żadne skutki opóźnione się nie pojawiły, na szczęście. Pietra mam natomiast, bo jeśli Cacusia uczulił jakiś składnik narkozy to równie dobrze, a propos leczenia (na coś, kiedyś i oby nie), może być podobna jazda. [quote name='Jasza'](...)[SIZE=1] Majqa - pierwszy raz na Dogo przeczytałam, że "niefajne" jest oddawanie psa po rocznym lub dłuższym tymczasowaniu...ja zawsze miałam takie odczucia, tylko mi głupio było sie do tego przyznać, nawet przed samą sobą.[/SIZE][/QUOTE] Na paru wątkach Jaszo wypowiedziałam swoje zdanie w tej kwestii. Zdaję sobie sprawę, że czasami nie da się inaczej ale jeśli istnieje choć cień szansy, by tę sytuację przerwać... Być może jest tak, że jak ludzie biorą zwierzaka na tymczas (kot, pies) to mimo wszystko traktuję go inaczej, na tyle inaczej, że zwierzak to odczuwa (choć i tak się przywiązuje, jedno nie wyklucza drugiego). U mnie każdy "nabytek" wchodził w rolę domownika, czasami nawet, jeśli z jakichś powodów tak musiałam, traktowany był w uprzywilejowany sposób (np. choroba = więcej poświęcanej uwagi). [quote name='papatkiole'](...) Czyżby Cacek znalazł domek? Maciek pewnie jest wniebowziety :D (...) [/QUOTE] W Cacka mniemaniu tak ;-), klamka jeszcze nie zapadła, ogłoszenia są wciąż aktualne, mail "chodzi", tel. działa. Eeee, wniebowzięty, to raczej nie jest najwłaściwsze określenie. ;) A poza tym... dziękuję Adamie za ciepłe słowa. :lol:
  4. [quote name='Borówka16']I co, masz jakieś nowe wieści od Iksika? :)[/QUOTE] Też jestem bardzo ciekawa jak się słodziak miewa... :-)
  5. [quote name='jogolcia@pdx'](...) patrząc z punktu widzenia kociego, moje serce boleje na myśl o tych futrzakach ...[/QUOTE] Nie dzieje się im żadna krzywda, z Cackiem nie mają już styczności żadnej (poza co najwyżej wzrokową, gdy go przenoszę). Jeśli chodzi o Firę to goni koty i to określone koty, z kolei one gonią ją, a często w nią się wtulają, np. Fira goni kocura Elżbietę, jeśli Fira pogoni Frankę to w odwecie Firę goni Elżbieta, jeśli koty się pałują rozgania je Fira, Fira za to śpi często obok Elżbiety i Franki, Mały Głód nie raz wypałował ot tak, dla zabawy Firę ale kiedy wyjada Firze z miski Fira pokornie czeka... Słuchaj Jo, tego co się dzieje, jak wygląda mój powszedni dzień, nie da się ot tak przełożyć w paru zdaniach. Aaa, istotna sprawa... kiedy psy wychodzą na dwór koty tęsknią, zwłaszcza Franka i Elka, pędzę do drzwi i żałośnie miauczą, gdy psy wracają koty są spokojne. Kiedy szczeka Jolka, wraz z nią (głosem jak na ptaszki za oknem) "szczeka" kotka Franka... Hm..., wiecie co, jestem zmęczona, nie mam siły się tłumaczyć, że koty mają się dobrze. Mam i taką propozycję. Zaplanujcie mi resztę życie, proszę. Dużo tego nie będzie. Znajdźcie dom moim zwierzętom, by serca nie bolały i nie cierpiały, znajdźcie dobry, odpowiedzialny dom również, a może przede wszystkim Cackowi, który jest u mnie na tymczasie, a kolejno, o co również proszę, zdejmijcie ze mnie stres hotelowanych, zawieszonych w próżni Bingo, Niuni, Zorana, niech i Szansa znajdzie dom, bo też mi na sercu leży, a wtedy... Obiecuję i to bez strzelania focha, choć taki wydźwięk może mieć mój wpis, tak może być odczytany, że odpocznę od dogo, poczuję się szczęśliwa, co więcej, szczęśliwe będą też zwierzęta, którym poprawicie ich los. Po to tu przecież jesteśmy? Czyż nie? A jak, już [I]po[/I]..., zechcę pomóc skrzywdzonej bodaj biedronce poproszę Was o zgodę. Jeśli jej nie wyrazicie to dla frajdy jedynie policzę kropki na jej skrzydełkach, po czym docisnę butem i skończę jej owadzią mękę na tym skądinąd parszywym świecie.
  6. Irenko, odnośnie lokalizacji, podałam Ciepłej na PW: tel. na stację, tel. do męża, link do mapy.
  7. Wysłałam wczoraj PW do mru z prośbą o wejście na wątek, z dopytaniem o ofertę pomocy. PW pozostało bez odpowiedzi.
  8. [quote name='edek']Można też spróbować złapać kota podbierakiem na ryby tylko musi być długa rączka trochę jest zabawy i ganiania ale też się udaje :) stara technika ale sprawdzona hihihi[/QUOTE] Może to i jest fajna i do tego stara technika ale raczej ma znikome zastosowanie w ruchliwym miejscu, gdzie podbierak w mało wprawnych rękach może oznaczać wyrżnięcie nim w dystrybutor, szybę lub auto, co więcej, jeśli skutecznie spłoszy kota to z 3 do zabrania zostać mogą 2.
  9. Uff... Trochę się wyprostowało. Wpis Ciepłej na miau: "majqa skontaktuje sie z Irenka napewno [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/ok.gif[/IMG] .. potrzebna mi bedzie instrukcja lapania kotow,bo bladego pojecia o tym nie mam [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/ok.gif[/IMG] koty jakby co przechowam u mlodej w pokoiku,wiec z tym tez nie ma problemu.. " Hm... qrczę, tylko nie wiem, czy dziewczyna sobie sama (mam nadzieję, że to jednak będzie ona i mąż) poradzi.
  10. [quote name='Jusia&Szila']zapisze go na razie tylko :([/QUOTE] A witamy i dziękujemy za odwiedziny! :-) Edit: Dotarła wpłata z bazarku - 60zł. 75zl dopisane do rozliczenia.
  11. Poza info zacytowanym z miau, poza wpisem Mru, [I]że tak[/I] ale na tym wpisie to utknęło (z tego, co wiem), nie ma nikogo innego do łapania kotów.
  12. Troszkę się dziwnie robi. Skopiuję z miau: Ciepła: "Kuba juz zlokalizowal te stacje,przed chwila kolo niej przejezdzal tir-em.. musze czekac az wroci i wplynie kasa,chwilowo jestem splukana [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_redface.gif[/IMG]" ja: "Wstawiam zapytanie od Irenaka: Czy jest szansa, że pan Kuba je wyłapie i przetrzyma? O co chodzi z tą kasą?" Ciepła: "Kuba to moj maz [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/1luvu.gif[/IMG] .. dzis wrocil z trasy,ale problem wylapania kotow naswietlilam mu juz po krotce wczoraj [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] .. tylko,ze my nie mamy klatki lapki i mysle,ze jak pojade ze swoimi do Łodzi to pozycze i bedziemy je lapac na tym BP i [B]od razu zawieziemy do Łodzi[/B] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/ok.gif[/IMG] .. a problem z kasa jest taki,ze firma Kuby od zeszlego tygodnia wisi nam kase [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_evil.gif[/IMG] ,a w portfelu mam juz 'zaskorniaki' [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]" ja: "Ciepła, baaardzo Cię proszę o kontakt z irenaka, choć na mail, podałam go wcześniej. Poda Ci nr do osoby, która w W-wie ma klatkę łapkę, warto się skontaktować i pożyczyć. Tylko... czemu zawieźć do Łodzi? Kociaki mają być przechwycone w W-wie i stamtąd ruszyć do Krakowa."
  13. Moje stanowisko w pilnościach adopcji znasz: Niunia, bo uświerkła, bo niemożliwie jest przywiązana do Sylwii, bo wreszcie nie jest W BDT. Bingo - powód pierwszy i trzeci się pokrywają, a drugi - bo może nie zdążyć z racji wieku nacieszyć się nowym domem, powód czwarty, bo nie jest łatwym do wyadoptowania psem (wiek, charakter/-ek). Co więcej, nigdzie nie napisałam, że składam broń, tytułu nie zmieniłam, banerka nie usunęłam, ogłoszeń nie zdejmowałam, nie prosiłam Isadory o usunięcie aukcji Cacka. Napisałam jedynie, że rozważam opcję zostawienia Cacka, na co wskazują określenia: [I]raczej,[/I] [I]oby[/I], [I]dać czas[/I] (w odniesieniu do męża). Ja już jednemu psu poprawiłam los, czkać poprawą tą mi się będzie do końca mojego żywota. Z tego samego względu i Isadora, wywołana tu do odpowiedzi, nieco mniej jakby ;-) szuka DS dla swojej Gangi (czego oczywiście nie piszę złośliwie, bo aż za dobrze rozumiem to stanowisko).
  14. [quote name='Jasza']Nie tylko, nie tylko... (...) [/QUOTE] Wiem, wiem, dlatego wciąż pielęgnuję marzenie, że ekhm... Sylwia mnie ukatrupi ale..., że no wiesz... ;-)
  15. [quote name='irenaka']Ku mojemu zdziwieniu:crazyeye: koleżanka;) Iza nic się tutaj na mnie nie żali.(...) [/QUOTE] ... bo nie ma powodu.
  16. Jak szalony to tylko u mnie, błahahahaha...
  17. [quote name='Jasza'](...) Przepraszam Majqo, że się rozpisuję na tematy swoje, choć to Cackowy wątek i jego historia...[/QUOTE] No coś Ty... To, co opisujesz jest mi doskonale znane, poniekąd Twój Reksio to taka krzyżówka mojej Mani i Remka. [quote name='irenaka']Będzie teraz po przyjacielsku, kawę na ławę. Moim zdaniem robisz błąd zostawiając Cacka u siebie ( bo jak rozumiem do tego zmierzasz). On się zbyt mocno nakręca u Ciebie, bo ma choćby koty pod nosem. Jako jedynak, pod kontrolą i z odrobiną dyscypliny, to może być zupełnie inny pies ( choć genów nie zmienimy) A brak kastracji też nie wyklucza adopcji.[/QUOTE] Ależ oczywiście, że masz prawo wyrazić swoje zdanie. :lol: Gwoli wyjaśnienia. Jak dotąd lasu rąk o Cacka nie było. 1. Pani przelotem, która zabrałaby go bez sprawdzenia domu do dziecka. 2. Hodofffca, który chciał go kupić, gdyby był rasowy. 3. Pan, który planował dla Cacka budę i stróżowanie. 4. Państwo, którzy szukali w Cacku baseta bretońskiego, a którzy to się już nie odezwali. 5. Smyku - nie ma sensu tego kolejny raz omawiać, zdaniem Jej samej dobrze się stało, że Cacek nie pojechał (a ja tu się jeszcze momentami waham ;) między: a może byłoby tak... a może owak). Cacek jest u mnie 2gi miesiąc. Tymczasu liczonego w miesiącach nie przewiduję, pies nie zna tego pojęcia. [Mała dygresja... W pewnym sensie niezrozumiałe jest dla mnie oburzenie ludźmi (nie zmierzam tu do Twojej postawy Irenko, bo i sama mam taką), którzy np. po roku, dwóch oddają swojego pupila (znamy takie wątki). Co ten pies przeżyje..., wolałby...., przemyślcie to jeszcze... itd. Niczym się to nie różni od psa, który zasiedział się na tymczasie czy w hotelu (patrz: sytuacja Bingo, Niuni).] W kwestii nakręcania się... No cóż, idąc tylko tropem kotów należałoby mi odebrać Firę, bo choć ich nie zagryza startuje za nimi na okrągło. Nakręcona jest też i Jolka, wszystkim, chęcią przypodobania się nam, czasami chęcią zdominowania innych psiaków i kotów, ludźmi za siatką, na spacerach itd... więc i dla niej mój dom nie jest najlepszy. Cacek nakręca się zarówno kotami jak i psami (jego pogryzienia nie wzięły się znikąd). Na świadomy i odpowiedzialny dom, gdzie byłby jedynakiem, kochanym i hołubionym mogę sobie dość długo poczekać. Brak kastracji oczywiście nie wyklucza adopcji ale winduje poszukiwanie domu do mega odpowiedzialnego i czujnego. A czy robię błąd? Póki co ów błąd rozważam (nie spędziłam nocy na usuwaniu ogłoszeń). Jeśli go popełnię to nie będzie moim ani pierwszym ani ostatnim, takie życie. ;)
  18. Ze mnie jeszcze nie do końca zeszło powietrze... :-( Qrczę, nie wiem, czy da się na niego uważać jeszcze bardziej niż dotąd, choć zakładam, że tak i postaram się dać z siebie max. On rozrabia na potęgę, cieszę się, że choć w czasie tych walk leżących, z Jolką trochę się zmęcza (niestety trochę), bo adrenalinka kapie z niego jak z kranu: wciąż czujny, wciąż gotów do akcji. Mój doktor powiedział, że dawno nie widział takiego tornada i do tego, jak to określił (pewno chciał użyć określenia wredny ale się powstrzymał ;-)), niepewnego. Swojej żonie odradził pogłaskanie Cacka, hihihihi. No fakt, kiedyś jak go tylko dotknął do pogłaskania to już Cacuś pokazał zęby. Ja to widzę nieco inaczej, mam wszak Cacka na co dzień. On zachowuje dystans wobec obcych, nie chce, by od razu startowali do niego z łapami, na to trzeba sobie zasłużyć. Pisałam przecież, że przy przenosinach, po zrobieniu fik, chciał udziabać męża, a teraz jest OK, czyli Cacek wymagał czasu, oswojenia się z myślą, że nie tylko ja mogę go tak podnieść i przenieść.
  19. [quote name='Jasza'](...) Co do mieszkania w bloku...nie skreślajcie proszę takich domków, o ile się jakiś na horyzoncie pojawi...pies w bloku, nawet tak żywiołowy jak Niunia może być w bloku szczęśliwy. (...)[/QUOTE] To prawda, że może, wszystko zależy od chęci, mocy przerobowych właścicieli, tego jak zorganizują psu czas itd... itp..., czyli od indywidualności danej oferty chętnego.
  20. [quote name='irenaka']Izuś, to nic nie da, ja nie mam jak wysłać do piątku tej klatki, jest u Biafry (...)[/QUOTE] A co ma klatka do tego? Mru pisała, że ma klatkę. [quote name='irenaka']Iza na miau jest taka informacja: [B]Kuba juz zlokalizowal te stacje,przed chwila kolo niej przejezdzal tir-em.. musze czekac az wroci i wplynie kasa,chwilowo jestem splukana [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_redface.gif[/IMG] [/B]Zapytaj czy jest szansa, że facet je wyłapie i przetrzyma?I o co chodzi z tą kasą? Nic nie rozumiem, ale kawy nie piłam[B];) [/B][/QUOTE] Zaraz dopytam.
  21. Zaraz napiszę do Mru.
  22. Właśnie czekamy na pana speca łazienkowego, reszta zwierzów już rozparcelowana, na ostatni moment do pokoju spaniowego pójdzie CacoJol.
  23. [quote name='Smyku']Szybko przytulam i znikam .[/QUOTE] Zaraz przeniosę te przytulanki na wariującego już Cacka (podstołowa walka z Jolką). No cóż... powiedziałam mężowi, że raczej już nie szukamy domku Cacuniowi. Właśnie się z tym newsem przetrawia. Oby mu się przetrawiło w właściwą stronę. No nic, muszę dać mężowi troszkę czasu. Nie przeżyję stresu, że wydaję w świat uczulonego na leki, wszędobylskiego, nie odjajczonego psa, który przy momencie beztroskiej nieuwagi da w długą. On wymaga max kontroli, chętnych na niego zero, o do rzeczy chętnych już nie wspomnę, bo skoro tych pierwszych brak, skąd mają się wziąć ci drudzy.
  24. Dziękujemy Zadro za info. :-) UK :loveu:, zdrowiej, zdrowiej, zdrowiej!!!
×
×
  • Create New...