Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Dzwoniła Gonia (nie doczytałam Waszych wpisów wcześniej, padło mi wczoraj w domu ładowanie stron netu, szlag, zaraz lekturę uzupełnię). Ma już piesia, właśnie z nim jedzie. Podobno to wrak. :-( Z tego, co mówiła, biedak wymaga natychmiast kroplówki. Nie chciałam jej nabijać komórki, nie wiem, czy chodziło o wzmocnienie, czy nawodnienie. Musimy poczekać na jej wpis.
  2. [quote name='Isadora7']Majqa - czapki z głów tyle powiem[/quote] [B]Isadorko[/B], jeszcze coś poprawiałam. Gdybyś wyłapała więcej byków, pisz proszę. Aha, albo jestem ślepa ze zmęczenia, fakt, oczy łzawią z niewyspania (i wściekła z powodu problemów z kompem w domu, a złość :evil_lol: tysh zaślepia ;)) ale...nie widzę na wątku danych kontaktowych do dodania do tekstu. Mylę się???
  3. [LEFT]Zrobiłam tekst pod kątem allegro (na wiele stron ogłoszeniowych też wejdzie). Mogę go tylko wstawić w pracy. Z komputerem walczyłam do 3.00 rano. Strony, w tym dogo, odpalały się i dalej klapa. Każda ładowała się do zakichanej niewiadomej lub rozłączało połączenie. Wirusa brak i...dalej znaki zapytania.[/LEFT] [CENTER][B]Ja, Buranio. Moja Pani i jej ból.[/B][/CENTER] [CENTER]Dała mi dom, w nim ciepło i miłość. Dostałem delikatność dotyku, upojenie kochanym zapachem ludzkiego ciała. Zapadając w sen, śniłem o kolejnym dniu, pełnym jej, pełnym...[B]mojej Pani[/B]. [B]Zadbała o wszystko.[/B] Mój brzuszek nigdy nie grał głodowego marsza. Miska, lśniąc, zapraszała do nieustającej uczty. Wystarczyła błahostka, pomerdanie ogonem, podanie łapki, czy przymilne przekrzywienie łebka, a już byłem nagradzany...za nic...za to, że byłem. Jedno piśnięcie zrywało ją na nogi. Spieszyła wtedy z pomocą, jakby walił się jej świat, zdyszana i przestraszona. [B]Nasz raj był tu, na Ziemi, ukryty przed wszelkim złem. [/B] [B]Tak przynajmniej sądziłem. [/B] Dni idylli płynęły szybko. Minął rok, darowany mi rok szczęścia, wcześniej przecież nie miałem nic. "To wcześniej" zakrywała dobrotliwa kurtyna zapomnienia. Nie chciałem pamiętać przeszłości, nie była mi do niczego potrzebna. [B]Obecna teraźniejszość, o ironio, lada moment, stanie się też przeszłością ale tę będę hołubił, pielęgnował całą mocą pamięci. [/B][B]Nie pozwolę wydrzeć jej nikomu, będzie zbyt cenna.[/B] [B]Przez wspomniany rok nie zginęło mi nic, nie odebrano mi niczego. [/B][B]Moje zabawki zawsze wracały na miejsce, kości do zabawy w obgryzanie cudownie się rozmnażały...[/B] [B]Nie znałem pojęcia straty, a poznać muszę.[/B][/CENTER] [B]Czym jest mgnienie oka? [/B][B]To chwila, w której można zyskać wszystko ale i moment, w jakim [/B][B]dusza jest w stanie roztrzaskać się niczym kryształ. [/B]Właśnie moją, składam nieudolnie w spójną całość, a to niełatwe. [CENTER][B]Błagam o pomoc dla mojej Pani, której ból widzę codziennie.[/B] [B]Błagam o starcie z jej twarzy choć jednej łzy niepokoju o mnie...[/B] [B]Tak, tak...o mnie.[/B] [B]Ta Kochana Istota, dwoi się i troi, by znaleźć dla mnie nowy dom.[/B] Na początku nie rozumiałem, dlaczego. Zrodził się we mnie bunt i rozczarowanie. Co takiego zrobiłem, że ma mnie spotkać kara? Co umknęło mojej uwadze? Dni, tygodnie obserwacji sprawiły, że przejrzałem na oczy. Moja Pani ciężko zachorowała. Już nic nigdy nie będzie takie samo. Nie sprosta, bo fizycznie nie da rady, opiece nade mną, sama, samiuteńka i do tego borykająca się z potężnym wyzwaniem. [B]Proszę, przygarnij mnie, dla jej, właśnie jej, spokoju...[/B] [B]Oto ja, szorściaczek Buranio. [/B] [B]Ileż finezji i pomysłowości w nadanym imieniu, czyż nie? [/B] [B]Mam 4 latka. Należycie zadbano o moje wychowanie.[/B] [B]Psi savoir vivre dzierżę w jednej łapce.[/B] [B]Jestem zdrowym, grzecznym, czyściutkim, idealnie odnajdującym się w warunkach domowych dżentelmenem. Nauczono mnie kochać inne żywe istoty. Nie straszny mi pies, a i kot jest przyjacielem.[/B] [B]Uwielbiam towarzystwo ludzi, czuję się w nim jak ryba w wodzie.[/B] [B]Moim żywiołem są otwarte przestrzenie, te pozwalają się wyszaleć[/B] [B]do woli. O prawdzią dumę przyprawia mnie chodzenie na smyczy.[/B] [B]Czuję się wtedy i ważny i wyróżniony.[/B] [B]Teraz wyróżniło mnie szyderstwo przeznaczenia, śmiech jednej wielkiej niewiadomej...[/B] Pomóż proszę Mojej Pani, pomagając mnie... Niech jej serce zazna spokoju... Daj szansę mnie i sobie... Nie zawiodę...[/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane adopcją Buranio proszone są o kontakt[/B] [B]drogą mailową lub telefoniczną. [/B] [B]Poniżej dane kontaktowe: [/B] [B](022) 724 04 90, 609 075 026, [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][/LEFT]
  4. Nie jesteś sama i nie wiesz, jak żałuję, że akurat tym razem fizycznie nie jestem w Poznaniu. :-(
  5. [quote name='Katcherine'](...) im wiecej osob o nim bedzie wiedziec tym lepiej. dajmy szanse wlascicielom.[/quote] To nie podlega dyskusji. Oczywiście.
  6. [quote name='szafirkowa']Niestety każda kupa dziś była luźna... (...) Możecie na mnie krzyczeć, ale na spacerze puściłam go ze smyczy. I trzymał się nas "wzorowo". A jak po zmroku szliśmy do sklepu (był na smyczy, bo ciemno) spotkaliśmy na swojej drodze lisa. Przebiegł tuż przed nami. Dukat nie zareagował zbyt żywiołowo. (...) Ale może się nie znam. Dzielę się tylko moimi obserwacjami[/quote] Krzyczeć, a niby o co, za co??? Dziewczyno dałaś mu dach nad głową, a i z mety opiekę weta. Nie rozśmieszaj mnie. :loveu: Słuchaj...zrób mu troszkę ryżu, on wiąże kał, działa zapierająco. Kupka może być luźniejsza po lekach (co dostał w zastrzykach, nie wiemy), antybiotyki mogą tak działać, a i bywają psy, które są w ten sposób mocno reaktywne w przypadku podania scanodylu (o ile już go dostał). Nie wykluczajmy rownież stresu - nowa sytuacja i dolegliwości.
  7. Ten pies nie wygląda na przypadek, który może poczekać...mam nadzieję, że za taki właśnie go uznają.
  8. [quote name='Katcherine']Niekoniecznie- dobrze ulozony pies nie powinien zjadac domownikow...;)[/quote] Hi, hi...ale te kicie to jeszcze nie domownicy tylko towar do przechwytu. Mam nadzieję, że z tym kołem łowieckim coś zaprocentuje, choćby, że nie tędy droga.
  9. [quote name='Katcherine']oglosilam na lowieckim- a nuz widelec ktos cos bedzie wiedzial[/quote] Super, oby...choć według opisu on nie zdradza symptomów psa, który polował. Co, jak co ale kota powinien chcieć dorwać.
  10. Dziękuję Supergogo za odzew, bo już myślałam, że mnie coś się poknociło z zeznaniami. ;) Znajoma mówiła, że z różnych przyczyn przecież pies może zmienić właściciela i jak się zrobi łańcuszek to już umarł w butach. Szafirkowa, on nie zbiednieje, jeśli dasz mu ciut mniej na początek. Sama złapiesz wprawy w tym i siłą własnej obserwacji. Na wszelki wypadek, jeśli okoliczności zasprzyjają, sprawdź rankiem, czy chociaż na oko z kupą wszystko będzie OK.
  11. Podobno psy są zgłaszane do ZK z chwilą przyjścia na świat. Z momentem sprzedaży, powtórnie, z danymi nabywcy, już nie, a hodowca nie ma przepisowego obowiązku zachowywania tych danych. Jaka jest prawda? Pewno jesteście bardziej w temacie niż ja. Dzielę się tym, co mi przekazano.
  12. [quote name='MonikaP']No to właśnie tę książkę mam :-).[/quote] Jest max jak i inne pozycje tego wydawnictwa. Świetnie, że pomyślałaś o tym Moniko! :lol:
  13. Wszystko będzie załatwione! ;)
  14. [quote name='tanitka']a inna osoba rozmaiwiajac wczoraj z tym hodowcą usłyszła, że musi poszukac tych danych i poda "Pani Ewie" która do niego już wczesniej dzowniła.[/quote] Zrobiłam wpis, posty wcześniej, że hodowca ma powyżej...itd...molestowania go tel. i, że nie ma namiarów zachowanych. Jaka jest prawda nie dojdzie się, a jeśli jest wnerwiony to na siłę nie uświadczy się namiaru.
  15. [quote name='MonikaP']Nie wiem, czy jest zupełnie najnowsza, ale jest to tłumaczenie chyba z angielskiego, wydawnictwa Elsevier, taka duuuża książka.[/quote] Tę znałam jako najnowszą, nie słyszałam ani nie czytałam a pojawieniu się innej po niej, stąd dopytałam. Tak, to wydawnictwo Elsevier.
  16. [quote name='iskierkaaaa'](...) czesto sikal to fakt, ale bardzo duzo tez pil, myslalam ze to moze odwodnienie itd...(...).[/quote] Szkoda, że którakolwiek z tych rzeczy Cię nie zaniepokoiła (nadmierne sikanie, picie, a i tknąć powinno własne podejrzenie odwodnienia). Mniejsza. Ważne, że zostało to wyjaśnione i zostało ustawione leczenie.
  17. Żadna tam tablica...:evil_lol: Haniu, siłą musu wyłączam się z wątku. Dziękuję za odpis! W razie potrzeby piszcie na PW. Pozdrawiam serdecznie! :loveu:
  18. Jutro, w godzinach pracy postaram się wrzucić na wątek tekst i ruszamy z ogłaszaniem.
  19. [quote name='szafirkowa']Najważniejsze, że Dukat bezpieczny ;) [SIZE=1]wiecie co? kocham go :oops:[/SIZE][/quote] Ja nie mam wątpliwości, że jest bezpieczny, a że podbił serce??? Mój Boże, według opisu, pies złoto!!!
  20. [quote name='szafirkowa'](...) Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania? O czymś zapomniałam?[/quote] No way! Złap oddech Dziewczyno, bo miałaś Meksyk, a nie dzień. :-(
  21. Masz na myśli Moniko tę najnowszą pozycję? Jeśli tak, to korzystaj Goniu!!! Poza tym - wreszcie męska decyzja, eh [B]Wy Pixiowianki - Poznanianki! :evil_lol:[/B]
  22. Jaką klinikę masz konkretnie na myśli Weruś? Gdzie ona jest?
  23. W klinice pies będzie miał darowany zapas czasu. Dajmy Goni pomyśleć.
  24. Wspaniale, że jesteś tu Bajko. Twoja pomoc, podpowiedzi będą bezcenne.
×
×
  • Create New...