Przyszedł mail od Gumisia,
pozwolę sobie go tutaj wkleić:loveu:
[I] Jest późno,więc jak przystało na przyzwoitego,starszego
psiaka-Gumiś
już śpi...w moim łóżku.
Po miesiącach tułaczki,spania Bóg jeden wie gdzie,nie mam odwagi
wynieść
tej futerkowej kuleczki na jego posłanie.On nawet stara się być
niewidoczny i zwija się w kłębuszek w nogach łóżka.No
cóż-miękka,cieplutka kołderka to dopiero raj /słychać tylko od czasu
do
czasu rozleniwione pomruki/ :-) Gucio to przemiły osobnik,zawładnął
naszymi sercami bezgranicznie.Każdego dnia czeka na powrót wszystkich
domowników i wita radośnie każdego machając ogonkiem.Uwielbia spacery,w
czasie mroźnych lub bardzo wietrznych dni spaceruje w szklarni-jęzor
jest pod specjalnym nadzorem :-) Powoli wyciszają się lęki z czasów
tułaczki,nie ucieka w bok, kiedy siedzi na dywaniku i ktoś zbliża się do
niego /staraliśmy się omijać go kiedy musieliśmy przejść obok
niego,poskutkowało-w obecnym czasie można przejść obok Gumisia i on
najspokojniej w świecie sobie siedzi /. Możemy dotykać jego łapek i jest
spokojny...to niesamowite,ale ten pies nam zaufał.
W cieplejsze dni chodzimy z naszym pupilem na długie,spokojne spacery po
łąkach,albowiem Gumiś uwielbia jedzonko i jakoś musimy te kalorie
zużyć.Raz w miesiącu ważymy Gutka i poddajemy oględzinom lekarskim,jak
do tej pory wszystko jest dobrze/odpukać w niemalowane/.[/I]
[I]Serdecznie pozdrawiamy wszystkich
Wolontariuszy Cichego
Kąta :-)[/I]