Opowiem Wam historie, ktora byla prawdziwa..;)
Bylam sama w ck i robilam pierwsze wybiegi.Podeszlam do kojca Kochanka z zamiarem Jego wypuszczenia.
Gdy otwieralam kojec, Koan zrobil ostatnie kolko wokol budy i z impetem we mnie uderzyl, gdyz ja jeszcze nie zdazylam odejsc:eviltong:
Wylecialam chyba z 1,5 m w gore i upadlam na plecy, chwile tak lezalam, bo nie umialam wstac,
na szczescie dla mnie, nic sie nie stalo;)