W sobote beda specjalnie w Jastrzebiu. Ja wiem,ze to dla niego szansa. Tylko ja zawsze panikuje. Juz tak mam. Wyobraznia szaleje. Pani dzwonila juz dzis kilka razy. Nie pracuje, rozmawiala z mezem i postanowili ze to musi byc Witus. Bardzo fajnie sie z nia rozmawia, mowi konkrety, nie roztacza rozowych wizji. Jest swiadoma ze moga byc klopoty z aklimatyzacja psa. Jeszcze rozmowa na zywo. Chyba sie nie rozczaruje.