Dobrze ze mu watek zalozylas. Moj numer nie jest tajny bo widnieje w dziesiatkach ogloszen. On taki biedny, pewnie nawet nie wiedzial co to buda.A tak zimno.
Pani chwalila Pusie ze grzeczna, ladnie na smyczy chodzi i bardzo przymilna. Na powitanie w schronisku zaraz brzuszek wywalala i tylko ja glaskac i piescic.
Ale komus to przeszkadzalo. Schronisko wraca do poprzedniego zarzadcy. A my juz wiemy co to znaczy.Ze mna nikt nie rozmawial o Pusi. W mikolajkowy wieczor Pani dzwonila ze sie pogryzly i Pani sie tez dostalo. Mysle ze Pusia tego nie zrobila.
Jestem dopiero, czytam i nie wiem czy cos napisze bo mnie wywala.Co bedzie z Pusia. Do schroniska wrocic nie moze.W schronisku calkowita zmiana zarzadzajacych i nie jestem pewna czy jeszcze tam wejde. To koniec dla tych psow.