Dziekujemy za ogloszenia.
Sytuacja wyglada tak: shanti dotad podawala kroplowki i leczy malego. Teraz moglby zaczac jesc normalne jedzenie, ostroznie małe porcje co jakis czas. Ale shanti pracuje w schronisku. Ma pod opieka ok 100 psow, w domu piec.Nie moze poswiecic sie tylko jednemu, sa i inne chore. Jesli maly wroci do schronu / a jest przeziebiony/ to bedzie po nim. Trudno to rozwiazac bez DT.
W naszym schronisku jest tylko podstawowa opieka lekarska. Za leki placimy z wlasnej kieszeni, glownie placi shanti. Wozi takze za wlasne pieniadze psy do weta, oczywiscie po lub przed praca. W tej chwili jest chora , ale nie ma czasu sie leczyc. Chory pies nie moze czekac.Pomozcie bo sytuacja naprawde ciezka. U nas nie ma DT.
Ta bezowa sunia nie zyje.