Czyli znowu mam problem z dojazdem. Kurcze, tak mi żal tych psiakow. Staram sie cos zorganizowac. Ale ludzie u mnie jacys okropni. Zrobilam ogloszenia, zdzieraja je bez przerwy, no to kleje nowe. Ciekawe kto wygra. Zreszta tu nie o wygraną chodzi tylko o skutek.