Cokolwiek napisze, bedzie wyglądało, że jest zbiorowa odpowiedzialność. Nie kieruje sie sugestiami ale własnym odczuciem. I jeśli mam jakiekolwiek wątpliwości to wolę się w nie wsłuchać niz potem żałować. Przepraszam Izuniu ale Kruszynka nie wyadoptujemy do Łodzi. Wiem, że nie przyjmiesz tego przychylnie, trudno.