Jump to content
Dogomania

wykrywka

Members
  • Posts

    4171
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wykrywka

  1. Mam jeszcze takie bardziej osobiste :cool3:. Jak chcesz to Ci je prześlę tylko podaj mi na PW maila. Dog Trekking to nazwa na wyrost. W rzeczywistości był to marsz, możne nawet bardziej spacer z psem na orientację z elementami znajomości mapy, żeby znaleźć wszystkie wyznaczone miejsca kontrolne na których pies lub jego opiekun, wykazując się odpowiednimi zdolnościami lub znajomością w wielu dziedzinach, mogli zgarniać punkty. W sumie liczyły się tylko one, jeszcze raz brawa dla zwycięzców :klacz:, czas przejścia trasy nie miał tutaj znaczenia. Uważam, że świetny pomysł na spędzanie czasu z psem :lol:
  2. Kochana Słonecznik nie trzymała nas długo z naszymi domysłami :lol:. Wstrzymuję oddech, zaciskam kciuki i czekam z nadzieją. Chciałam pokazać kolejne nasze psy oraz zdać relację z III Dog Trekkingu, ale mam problemy z hostingiem zdjęć :diabloti:. Poza tym zorientowałam się, że foty z jednego moich kont na [I]ImageShack'-u [/I]zniknęły :placz:. Było ich tam ponad 1700, teraz są tam puste pola, tyle samo będzie "dziur" w moich postach na różnych wątkach. Na tym wątku jest mnóstwo "białych plam" na przestrzeni kilku miesięcy :shake:
  3. Masz rację zachary Borys najważniejszy i to przede wszystkim o niego się martwiłam. Nie pochwaliłam się, że od powrotu na rehabilitację, po miesięcznej przerwie, nie korzystam już z pomocy schroniska w transporcie na zabiegi. Zawsze było mi szkoda tych dwóch godzin, które tracili pracownicy, żeby nas dowieźć na miejsce. A wiadomo - robota nie zając :cool3:, nie uciekła w tym czasie, czekała na wykonanie. Spróbowałam dojazdu komunikacją miejską. Borys bez najmniejszego problemu jest w stanie dojść na przystanek autobusowy i dobrze znosi jazdę publicznymi środkami lokomocji. I tym sposobem od maja jeździmy z Boryskiem autobusami :p. Do tej pory były to przeważnie wczesne godziny dopołudniowe, poza tym nie było upałów. Akurat w miniony poniedziałek zabieg umówiony był na 11.45. W samo południe byliśmy zmuszeni wytrwać okropne upały a nie w każdym autobusie jest klimatyzacja :shake:. Może ... teraz zasłużę na odrobinę litości :evil_lol: . A na poważnie to zmartwiłam się - zorientowałam się, że pierwsza połowa wątku Borysa jest bez fotek :crazyeye:, przynajmniej ja ich nie widzę. Wygląda na to, że zdjęcia z jednego moich kont na [I]ImageShack'-u [/I]zniknęły :placz:. Było ich tam ponad 1700, tyle samo będzie "dziur" w moich postach na różnych wątkach.
  4. Heksa82 bardzo się cieszę, że tutaj trafiłaś i miło, że miałaś ochotę poznać Boryska :lol:. Dzisiaj Borys ćwiczył na bieżni i skorzystał dwukrotnie, bo oprócz rehabilitacji zaliczył chłodny natrysk, co przy panujących temperaturach nie jest bez znaczenia. Już wcześniej zauważyłam, że po bieżni Borys brzydko pachnie. Woda z chemikaliami w połączeniu z jego osobistym aromatem stanowiła nieciekawy zestaw, dlatego Borys po ćwiczeniach płukany był pod natryskiem. I tym sposobem rozprężony, rozluźniony i odświeżony Borys zniósł powrót do domu przy 40 stopniowym upale bez problemu. Gorzej było ze mną :mdleje:.
  5. Po wielu zmianach hostingów chyba wreszcie się udało i mogę dalej pokazać Tofika. Zasłużony odpoczynek w oczekiwaniu na powrót wszystkich z trasy i ogłoszenie wyników [IMG]http://i58.tinypic.com/34zd6ky.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/24euruu.jpg[/IMG] Już czytają wyniki ..., Tofik nie jest zainteresowany :evil_lol: [IMG]http://i59.tinypic.com/2qjhiz7.jpg[/IMG] Tofik został wyczytany - zajął I miejsce - musiał wystąpić przed szereg:multi: [IMG]http://i57.tinypic.com/2cqljwh.jpg[/IMG] ... nagrody również nie wywołały zainteresowania Tofika ;) [IMG]http://i61.tinypic.com/wt93t0.jpg[/IMG]
  6. Tofik w dog trekingu startował z numerem 3. Razem ze swoimi opiekunami zajął I miejsce :klacz:. Spisał się świetnie. i co najważniejsze nie było widać, że jest takim strachulcem :lol:, chwilami można było widzieć w jego spojrzeniu obawy czy niepewność, ogonek też raczej ułożony niziutko, ale ogólnie pokazał się jako spokojny, dobrze ułożony i przyjacielski zwierzak. Tofik przybył i jest gotowy do startu. [IMG]http://i.imgur.com/LTkW52c.jpg?1[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/wyklohp.jpg?1[/IMG] Tofik na pierwszym punkcie kontrolnym [URL="http://imgur.com/Edv4Z8q"][IMG]http://i.imgur.com/Edv4Z8q.jpg?1[/IMG][/URL] Już po marszu [IMG]http://i.imgur.com/Nj9H0Dt.jpg?1[/IMG] ([SIZE=1]reszta zdjęć później, mam problemy z umieszczaniem ich :stormy-sad:[/SIZE])
  7. W sumie mało mam zdjęć Borysa podczas ćwiczeń na piłce, bo wymagały one rezygnacji z asekuracyjnego przytrzymywania co skutkowało zsuwaniem się Borysa z piłki i niepotrzebną stratą czasu na ponowne wciąganie go na piłkę. [URL="http://imgur.com/I0LeGFI"][IMG]http://i.imgur.com/I0LeGFI.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/814GOL4"][IMG]http://i.imgur.com/814GOL4.jpg?1[/IMG][/URL] Kora78 szerokiej drogi i wspaniałych wrażeń z podroży :hand:
  8. Kochana atulek :buzi:. Nie chciałam Cię martwić, chociaż ... miło, że myślałaś o mnie :evil_lol:. Potwierdzam za korą78, ze ćwiczę, jeśli można to tak nazwać, w domu z Borysem. Jeszcze przed rozpoczęciem rehabilitacji pokazano mi kilka prostych ćwiczeń tylnych łap. Wykonujemy je niemal codziennie, ot tak sobie, przy okazji. Wykorzystuję chwile, gdy Borys leży na boku i klękając za nim chwytam jedną ręką łapę nad kolanem, drugą pod pietą i na przemian prostuje lub zginam łapę. Przy innym ćwiczeniu jedną ręka przytrzymuję biodro, drugą wsuwam pod kolano i wyprostowuję łapę odciagając ja do tyłu, przetrzymuję kilka sekund, po czym łapa wraca do pozycji wyjściowej. W pozycji stojącej też zginam, wyprostowuję i odciągam do tyłu łapska. Oprócz tego masuję uda i stopy, podszczypuję. Nie wiem na ile to jest skuteczne, ale "męczę" w ten sposób Boryska. Niżej kilka fotek przedstawiających Borysa w gabinecie rehabilitacyjnym przed rozpoczęciem ćwiczeń: [URL="http://imgur.com/eNaOHbd"][IMG]http://i.imgur.com/eNaOHbd.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/DrqJrEr"][IMG]http://i.imgur.com/DrqJrEr.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/kDu7MK6"][IMG]http://i.imgur.com/kDu7MK6.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/D0yKc8G"][IMG]http://i.imgur.com/D0yKc8G.jpg?1[/IMG][/URL]
  9. W takim razie do zobaczenia w niedzielę :lol:
  10. Głowy nie dam, ale sądzę, że nie było żadnego zainteresowania Riką, przynajmniej nic mi nie wiadomo. Też mam nadzieję, że Rika nie cierpi, że to oczko już jej tak nie dokucza. Akurat nie mam fotki takiej en face, na której dokładnie byłoby widać chore oczko. Ale pokażę zdjęcie ukazujące wyjątkówo białe ząbki Riki :-o, może ... ma mniej niż 8 lat? [URL="http://imgur.com/hEKpl89"][IMG]http://i.imgur.com/hEKpl89.jpg?1[/IMG][/URL]
  11. [quote name='bea100']A jak się czuje Rika?[/QUOTE] Trudno jednoznacznie odpowiedzieć - :niewiem: . Nie znam nowych, konkretnych wieści dotyczących leczenia oka. Rika troszkę przytyła i ma piękną, aksamitną sierść, która w słońcu mieni się jak bursztyn. Czyli fizycznie nie jest źle. Oczko, może troszeczkę mniej nabrzmiałe, ale ... :shake:. Na kolejnym spacerku Rika potwierdziła, że jest bardzo ułożona. Spacer z nią to czysta przyjemność. Najmilsze oczywiście są przerwy :evil_lol:, podczas których sunia cały czas szuka bezpośredniego kontaktu z człowiekiem, tulenia i głaskania nigdy nie ma dosyć. Przy tym jest bardzo delikatna, nie ma w niej zaborczości ani nachalności. [URL="http://imgur.com/mxxndNd"][IMG]http://i.imgur.com/mxxndNd.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/zNwyoUB"][IMG]http://i.imgur.com/zNwyoUB.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/1Q3j267"][IMG]http://i.imgur.com/1Q3j267.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/x8VcJ6a"][IMG]http://i.imgur.com/x8VcJ6a.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/mg894UD"][IMG]http://i.imgur.com/mg894UD.jpg?1[/IMG][/URL]
  12. Czyżbyś wybierała się w najbliższą niedzielę z Tofikiem na dog trekking :razz:
  13. Ef825 mnie osobiście bardzo cieszą takie wieści i dodatkowej radości dostarcza fakt, że inni się nimi dzielą właśnie tutaj na wątku:multi:. Zapytam tylko, żeby się upewnić - pisałaś o tej Biance ( w schronisku była też druga) [URL="http://imgur.com/Z1kx3D4"][IMG]http://i.imgur.com/Z1kx3D4.jpg?1[/IMG][/URL] Ef825 przy następnej okazji pozdrów Panią Bianki oraz życz powodzenia na szkoleniu :lol:
  14. Zaniedbałam się, opuściłam wątek Borysa na tak długo i ... nic mnie nie usprawiedliwia :shake:. Przepraszam. Działo się przez te trzy tygodnie - i źle i całkiem dobrze. 20 maja rozmawiałam ponownie z prof. Kiełbowiczem. Wyczuł, że zdaję relację bez przekonania i powtarzał, że zmiany zostały usunięte ale szkody wynikłe z wcześniejszego ucisku są duże, pozostało zesztywnienie i potrzeba czasu. Zalecił kontynuowanie podawania Carprodylu. Nie kwestionował ilości zabiegów rehabilitacyjnych. Ale po wpisie kory78, dodatkowo zapytałam p. rehabilitantki czy 2 razy w tygodniu to nie za mało, czy może lepiej zwiększyć ilość zabiegów w tygodniu? Odpowiedziała, że to wystarczająca ilość, że Borys nie jest młodym psem, że trzeba mu dozować wysiłek i ćwiczenia i uważać, żeby nie przeciążać organizmu. Po tej odpowiedzi wiedziałam tyle, że ... nic nie wiem :oops:. W sumie to powinnam się już przyzwyczaić, że u Boryska jak nie urok to sr....a, ale gdy dosięga nas to drugie, zawsze niespodziewanie, bez uprzedzenia i bez przyczyny (przynajmniej ja jej nie znam) to jest koniec świata :nonono2:. Na czuja odstawiłam lek oraz HMB i przeżyliśmy. Widoczne też było pogorszenie stanu Borysa: gorzej chodził, częściej plątały mu się łapiny, potykał się i przewracał. Akurat 30 maja mieliśmy umówioną wizytę w lecznicy i Borys został ponownie, osobiście przez szefa, przebadany. W opisie badania jest osłabiony odruch rzepkowy oraz osłabiona korektura. Doktor potwierdził, że biegunka mogła być spowodowana lekiem i dobrze jest wtedy odstawić go na kilka dni. Zalecił tym razem Cimalgex oraz dołożył witaminy z grupy B - milgammę w celu poprawienia w mięśniach przewodnictwa nerwowego. Zawsze obawiam się chwalić, ale muszę napisać, że ostatnie dni należą do tych lepszych :lol:. Borys jest ogólnie żwawszy i bardziej giętki. Mam nadzieję, że ... nie zapeszyłam
  15. Frędzel - nieduży, biszkoptowy psiak z karmelowym noskiem i chochlikami w oczach. [URL="http://imgur.com/pACbUAT"][IMG]http://i.imgur.com/pACbUAT.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/ccjLqgJ"][IMG]http://i.imgur.com/ccjLqgJ.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/HyHnYgv"][IMG]http://i.imgur.com/HyHnYgv.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/AJTnoVA"][IMG]http://i.imgur.com/AJTnoVA.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/RASHDhI"][IMG]http://i.imgur.com/RASHDhI.jpg?1[/IMG][/URL] Frędzel już dawno odrzucił obawy i lęk - wita ludzi radośnie, cieszy się na wspólny spacer :lol:. Jest drobniutki i szczupły, aż dziwne skąd w nim tyle energii. Chodzenie na smyczy to jeszcze nie jego specjalność :razz:, szybko nudzi mu się miarowy krok obok wyprowadzającego, woli galopować. Ale stara się i myślę, że już niedługo pokaże na co go stać. Na drodze niebezpiecznie "wystartował" do jadącego auta. Zastanawiałam się : miłośnik czy przeciwnik motoryzacji?. Bez względu na odpowiedź warto mieć go pod kontrolą w ruchliwym miejscu.
  16. ... wspomnienia sprawnego Borysa :iloveyou:- zdjęcia z 29.05.2011r [URL="http://imgur.com/25fN7c2"][IMG]http://i.imgur.com/25fN7c2.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/CtOz8OW"][IMG]http://i.imgur.com/CtOz8OW.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/vPshhmN"][IMG]http://i.imgur.com/vPshhmN.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/CynkPXt"][IMG]http://i.imgur.com/CynkPXt.jpg?1[/IMG][/URL] [URL="http://imgur.com/e66PsfK"][IMG]http://i.imgur.com/e66PsfK.jpg?1[/IMG][/URL] ... marzenia ... czasami się spełniają, czasami trzeba pomóc ... :help1:. Ruszyła kolejna zbiórka na opłacenie majowej rehabilitacji Borysa: [URL]http://www.zbiorkanaburka.pl/zbiorka/157/borys/#.U3d6fygQOSY[/URL] Każda wpłata mile widziana.
  17. [quote name='wykrywka']Minęły kolejne miesiące, potem lata a Spajdi nadal w schronisku :-(. To już nie ta sama suczka - przeskakująca każde ogrodzenie, chodząca po siatce niczym komiksowy superbohater Spider-Man - ale ... podskoczyć jeszcze umie i pobiegać lubi. Spajderka tak cudownie uśmiecha się do wszystkich, przymila a jednak nikogo jeszcze nie zauroczyła. [/QUOTE] Tak napisałam 4 dni temu a dziś czytam, że ... Spajderka znalazła dom :-o, dokładnie po 7 latach oczekiwania -przyjęta 15.05.2007r. Nie mogę uwierzyć, boję się cieszyć.
  18. Niewiele dowiedziałam się o Rice :oops:. U Riki stwierdzono jaskrę, podjęto już leczenie. Niestety wzrok jej nie wróci :-(. Jedyna dobra wiadomość - opuchlizna oczka trochę zmalała.
  19. Dzisiaj Borysek, po laserze, ćwiczył na piłce. Wydaje się to nic szczególnego ani trudnego. Przednie łapy i pierś ułożone są na piłce, z tyłu pani rehabilitantka odpowiednio długo naciska, wygina, prostuje lub podgina łapy albo przesuwa podbrzuszem po piłce. Patrząc z boku - sielanka. Jednak już po chwili dało zauważyć się zmęczenie Borynia. Pani Ola potwierdziła, że są to bardzo wyczerpujące ćwiczenia. Były przerwy dla oddechu i odpoczynku. Szczególnie pracowały dzisiaj kolana, żeby przywrócić im utraconą giętkość i sprężystość.
  20. Dzięki, będę spokojniejsza, że robimy wszystko tak, jak trzeba :lol:
  21. Rita60 jedyny kontakt jaki mogę podać, to ... schronisko :oops:: Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt ul. Szwajcarska 4 65-169 Zielona Góra Telefon: 784 90 88 90 e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Pisałam już z zapytaniem o Rikę, niestety nie dostałam odpowiedzi. Nie wiem jaki jest jej stan, co wczoraj zadecydowali lekarze? Nie wiem czy potrzebna jest pomoc i jaka?
  22. [quote name='kora78'] co do rehabilitacji, to powiem od siebie, ze laser, czy bieznia raz w tygodniu to bardzo malo :( nie lepiej robic co 2 dni, ale zalozmy tylko przez 2 tygodnie? [/QUOTE] Poruszyłam ten temat podczas ostatniego spotkania z p. rehabilitantką. W odpowiedzi usłyszałam, że teraz jest to rehabilitacja korygująca i umacniająca prawidłowe odruchy oraz wzmacniająca mięśnie i w zupełności wystarczą 2 zabiegi w tygodniu. Do tego oczywiście regularne ćwiczenia w domu. Nie mam podstaw, by poddawać w wątpliwość decyzje p. Oli, ale zapytam: kora78 co sądzisz o tym? Co dwie opinie to nie jedna :p
  23. ... też czekałam ... . Gdy zdobędę nowe informacje dotyczące stanu Riki, zaraz podzielę sie z nimi na wątku.
  24. Nie spodziewałam się takiego odzewu, a tym bardziej propozycji pomocy. Dziękuję dziewczyny :buzi:. Nie jestem władna w podejmowaniu decyzji, ale dowiedziałam się, że Rika jest aktualnie w lecznicy, będzie diagnozowana. Myślę, że trochę później będą konkrety i ... to z pierwszej ręki.
  25. [quote name='caha']jak to było?...osiołkowi w żłoby dano....;) [/QUOTE] Za pierwszym razem, gdy Borys wąchał raz jedną raz drugą piłeczkę też pomyślałam o wierszu Fredry, ba ... nawet zaniepokoiłam się troszeczkę co to będzie, jak Borys nie będzie umiał podjąć decyzji :evil_lol:. Na szczęście szybko decydował i chyba słusznie, bo bez względu która z piłek została, Maks był zadowolony i z dumnie uniesionym ogonem niósł ją "do siebie". Borysek też był usatysfakcjonowany :lol:
×
×
  • Create New...