Witam ponownie,
z tego co wiem, maluchy nie sa odrobaczone i jeszce nie szczepione (chyba za wczesnie). Nie ma mozliwosci aby to zrobic w najblizszym czasie, bo najswiezsze informacje sa takie, ze oboje rodzice sa bardzo chorzy ( wg. mnie to chyba ostry atak rotawirusa) i sami nie moga chodzić, a jeszcze trzeba nakarmic psiaki. Tata lezał w łozku kamieniem przez 3 dni i nie miał siły wstać, tak był osłabiony i m.in.dlatego nie był u dra Gutka z kulawym Musti na kolejny zastrzyk. Dzisiaj jest z nim lepiej, ale słysze, że jest mocno zaziębiony, a znowu mama b. zle się czuje. Ja niestety nie moge odjechac swoich maluchów i pracy pojechać do nich, co mnie dodatkowo zdołowało.
Oczywiscie w miare swoich mozliwosci bede starła sie pomóc psiakom.
Czasem ktos jezdzi samochodem do Krakowa i wtedy mozna prosic aby przewiózł jakiegos psiaka. Ja sama jezdze rzadko, w dodatku z dwójka małych dzieci i z szynszylami w klatce, ale może tez moze da się w razie potrzeby jakoś to pogodzic.
"Moje" szczeniaki ogłaszam równiez na allegro. Ja w taki sposob nabyłam Jokiego dla taty. Oczywiscie chetnie włacze się w działalnosc w necie.