Ja bywam w schronisku ale jest to raz na miesiac i pewnie co miesieczne wypady udało by sie zorganizowac(tylko nie wiem czy by odniosły zamierzony skutek) Nadal brakuje jedzenia, bo teraz pracowniy staraja sie karmic psy gotowanym albo suchym zeby nie dostawały samych kosci, trzeba utrwardzic boksy, załozyc siatke bo w wiekszosci jest połatana jak sie da, połatac budy (czesc jest nowych ale nadal to za mało, trzeba je zainpregnowac) porobic nowe oznaczenia na boksach poprzenosisc czesc psow, bo sa zle rozlokowane, ruszyły sterylki niestety jest ih nadal o duzo za mało....