Własnie najgorszy problem jest z ludzmi... poprostu ich nie ma albo sa na chwile czyli 2-3 razy i dziekuje, przykładem jest Przemysl jezdzi stamtad tylko zaba88 a jak dałam ogłoszenie ze jedziemy ze potrzebni sa ludzie to nikt nie przyjechał nikt nawet checi nie zgłosił, wiele prac w schronisku nie wymaga zadnych materiałow tylko ludzkich rak... Wydaje mi sie ze w czesie cieplejszym (moze od maja??) udało by sie zorganizować ze 4 wypady dwudniowe zeby podreperowac wiecej rzeczy w schronisku i nadgonic prace, ale tylko wieksza grupa....