Jeszcze nie wiem, musze porozmawiac z Becia czy zgodzi sie zabrac go do siebie i przetrzymac do pon. i załatwic wszystkie formalosci, ja ze wzgledu na prace i sprawy rodzinne raczej nie dam rady, prawdopodobnie Tato Pani Lidii mogłby zabrac psa z Rzeszowa, chociaz raz nie było by szukania transportu....