O to to to własnie mam teraz... to papugi TZta a on je lubi lataja po pokoju conajmniej co drugi dzien "bo one musza" wygląda to tak ze przefruwają z klatki na karnisz i tam spedzaja po 5 godzin, to całe ich latanie... puszcza im muzyke "dźwięki dżungli" i odgłosy ptaków zeby sie relaksowały, dostaja do żarcia oprócz ziarek i kolb rózne owoce i warzywa i to co chwile inne zeby im sie nie znudziły, piaseczek musi byc z witaminkami i nie wolno mi robic im "nocy" (zakrywac zeby nie darły ryjów) bo one tak nie lubia.... a miał wybór papugi albo żółw:placz: