Całodobowej opieki mu nikt napewno nie da bo kto sobie moze na to pozwolic, jakbym nie miała Kiry na tymczasie to wziełabym Jerrego na wekend i zobaczylibysmy jak sie zachowuje w mieszkaniu
Siedziałam na dogo i pisałam, jak pisałam to ktos kto patrzył z boku myslał ze ostro pracuje :-P
Sarka czasami towarzyszyła w pracy jak szefa nie było ;)
przez ostatnie 1,5 roku siedziałam przed kompem i nic nie robiłam, a mi za to płacili i mnie nie powyginało teraz robie to z uzależnienia i nadal o powyginanie sie nie boje:eviltong::diabloti: