Miałysmy mieszane uczucia, szczeniak nie trafił do dziewczyny ktora miała go na rekach ale widac było po niej ze lubi psy (to jakas znajoma małzenstwa ktoro wzieło pieska), trafiła do małzenstwa gdzie Pani nie przepada za psami a Pan uwielbia, sunka ma byc wysterylizowana i zaczepiona- tak deklarował Pan