odeszła... tak szybko... nie zdążyłam jej nawet pogłaskać :( Najstarszy brat zawinęiętą w worek niósł na renkach... A ja tylko krzyczałam że ona żyje, że ma ją zostawić :(
Wiersz jest cudowny... Taki jak moje życie...
Ja wszystkie wiersze na wątku Hapiczki piszę sama, jeszcze nigdy nie skopiowałam!
Hapiczko wróciłam juz ze szkoły, były występy... Mimo wesołej muzyki ja stałam z boku, w głowie tylko myśli: do domu, do Hap, na dogo... Pod szkołę brałam Cię na spacerki, jest tam piaskownica którą zawsze przekopywałaś, ogrody po których biegałaś, słupek który zawsze musiałaś osikać...