Pani bozenie czy tam pani eli wskoczyła do samochodu jak uciekała przed groźnymi psami...
A ja też ją wszesniej widziałam jak biegala sama na małachowskiego ;)
niec niestety zrobic nie moglam bo mam w domu ,,groznego,, psa i ojca wiec nie bylo mowy o zatrzymaniu suczki na noc :roll:
A ona szla za takimi 2 chlopakami wczesniej to im powiedzialm zeby na smycz psa wzieli a oni mi na to ze to nie ich i ze idzie za nimi juz jakis czas :roll:
Potem się za mną błąkała a ze ja numeru do strazy miejskiej nie posiadam to błąkala sie jescze kilka dobrych tygodni za nim do nas trafiła...
ps. po godzinie 17 ją spodkałam [z tego co sobie przypominam...]