Bidulka :( Mocno obolała i przestraszona była ale pysio uśmiechnięty cały czas :)
W hotelu chodzi na smyczy 4 razy dziennie, to chyba miasto ją oszołomiło. Tam na spokój i pola.
Ja dzisiaj nie zgram zdjęć, niedawno do domu wróciłam ;) i nie mam siły.
Aha, Granda wróciła już do hotelu, jest zadowolona, wesoła, czuje się dobrze.
Przy zdjęciu szwów powtórzymy badanie krwi, zobaczymy czy leukocyty spadly (miała 21 tys.)