Asiu..super,że sunia trafiłado Ciebie...jest teraz w najlepszych rękach z mozliwych ;))A tego co ja tak załatwił...wwwwrrrrrrrr....brak słów :shake: ręce i nogi opadają......tez by mu trzeba byłoparęzeberek naruszyć, to może by się dwa razy zastanowił :angryy::angryy: