-
Posts
9777 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda222
-
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
magda222 replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
A jakiego pieska chcieliby Twoi rodzice tzn.w jakim typie? -
Synuś... [*] Neris,bądź silna.
-
Misiaczku...ja cały czas pamiętam...jestem z Tobą...
-
[quote name='gunia']A są jakieś postępy w socjalizacji naszej dzikuski?[/quote] Też jestem ciekawa...
-
[CENTER][FONT=Arial Black][SIZE=5]Przepraszam za zmianę tematu ale...nasza cudowna Grażynka ma dziś[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Black][SIZE=7][COLOR=red][B]U R O D Z I N Y !!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [B][FONT=System][COLOR=black][/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Arial Black][SIZE=5][COLOR=black]WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE,[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial Black][SIZE=5]MIŁOŚCI,UŚMIECHU,RADOŚCI,SZCZĘŚCIA,SPOKOJU[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial Black][SIZE=5]I[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial Black][SIZE=5]SPEŁNIENIA MARZEŃ!!![/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial Black][SIZE=5] :Rose: [/SIZE][/FONT][/B][B][FONT=Arial Black][SIZE=5]:Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose:[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial Black][SIZE=7][COLOR=deepskyblue]JESTEŚ ANIOŁEM NA ZIEMI!!![/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial Black][COLOR=#00bfff][/COLOR][/FONT][/B] [/CENTER]
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
magda222 replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='Saphira']No cóz nie tylko u was dzieją się takie historie. Wczoraj wstawialam na forum "Pomorskiej" Bubę do adopcji i zobaczcie co znalazłam : Kres pieskiego życia Wystarczy zapytać o psa z Łazieńca, by w oczach inspektorek pojawiły się łzy. Z tak złym traktowaniem psa dawno się nie spotkały. Łazieniec, wieś na obrzeżach Aleksandrowa Kujawskiego, sławna z tego, że znajduje się tu dom, w którym mieszkał Edward Stachura. Przy ulicy jego imienia, gdzie posesja sąsiaduje z posesją, na jednej z nich od tygodni umierał z głodu i pragnienia pies. Przywiązany łańcuchem do drzewa rasowy szorstkowłosy wyżeł niemiecki. Widoczny z ulicy. Ludzie przechodzili i nie reagowali, gdy pies z wycieńczenia nie miał siły się podnieść. We wsi mieszka radny, sołtys, a po sąsiedzku wysoki rangą gminny urzędnik. Nikogo to jakoś nie obchodziło. Czyjeś serce zadrżało dopiero kilka dni temu, gdy zwierzę leżało w zimnie, deszczu i własnych odchodach niemal bez czucia. Dostaliśmy sygnał że w posesji w Łazieńcu prawdopodobnie głodzony jest pies. Pojechałam na wizję z przedstawicielem Urzędu Gminy Aleksandrów i policjantem. To, co zobaczyłam, było przerażające - opowiada lek. wet. Małgorzata Rosłońska. - Tak wycieńczonego z głodu, odwodnionego zwierzęcia dawno nie widziałam. Nie mógł utrzymać się na nogach, wszystkie kości na wierzchu tak, że można by się na nim uczyć anatomii. Ważył jedną trzecią tego, ile powinien ważyć taki pies. Zwierzę nie miało budy ani żadnego schronienia przed wiatrem, deszczem i chłodem. Lekarka zabrała psa do lecznicy. Próbowano go ratować podawano kroplówki, leki wzmacniające. Przez dwie doby razem z mężem, także lekarzem weterynarii, oraz ze st. specjalistą weterznarii Joanną Wieczorek czuwali przy nim i jednocześnie poszukiwały dobrego opiekuna. - Nasze apele o pomoc spotkały się z pozytywnym odzewem mieszkańców Aleksa-ndrowa, za co serdecznie dziękujemy. Znaleźliśmy dom, w którym miałby świetne warunki, z wybiegiem, dostępem do jeziora - mówi lek. wet. Adam Rosłoński. Niestety, próby uratowania życia temu psiakowi nie powiodły się. Trzeba go było uśpić. - Był to mądry, inteligentny i dobrze ułożony pies. Młody, miał najwyżej trzy, cztery lata - mówią inspektorki. - Gdy zbliżał się jego koniec, żegnał się z nami. Podchodził, podawał łapę, przytulał się. Było widać, że bardzo się męczy - opowiada Joanna Wieczorek. Przed ładnie utrzymanym domem, w którym zagłodzono psa, równo przystrzyżony trawnik, kolorowe rabartki kwiatowe. Ot, jedna z miłych dla oka podmiejskich posesji. Kobieta w średnim wieku, którą komisja zastała w posesji, tłumaczyła, że pies należy do jej córki, która wyjechała do Niemiec. - Ta pani nie rozumiała, o co tyle rabanu. Twierdziła, że pies po prostu zachorował. Nie przyszło jej jednak do głowy wezwać weterynarza. To jednak nie choroba była przyczyną jego złego stanu, lecz brak wody i pożywienia w ilości zapewniającej zapsokojenie chociażby podstawowych potrzeb bytowych. Pamiętać trzeba, że pies tracił dużo energii na ogrzanie, nie miał bowiem żadnego schronienia, a ostatnie dni i noce były chłodne i deszczowe. Podobno dostawał czasem od opiekunki kawałek chleba. Jej zdaniem, nie miał złych warunków, bo przecież pod drzewem był cień i mógł tam schować się przed deszczem - opowiada doktor Rosłańska. Inspektorki weterynarii złożyły doniesienie o przestępstwie na policję.To samo zrobił Andrzej Olszewski, wójt gminy Aleksandrów. Zdecydował też o uśpieniu zwierzęcia. - Nasi funkcjonariusze prowadzą czynności sprawdzające. Nie jest wykluczone, że zostanie wszczęte postępowanie przeciw opiekunom - powiedział nam nadkom Mirosław Michalak z Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie. Za niewłaściwe obchodzenie się ze zwierzętami grożą kary od grzywny do pozbawienia wolności. W ciągu roku Powiatowa Inspekcja Weterynarii w Aleksandrowie Kujawskim otrzymuje od kilku do kilkanastu sygnałów o złym traktowaniu zwierząt. Częściej inspektorzy, wykonujący pracę w terenie, sami odkrywają takie przypadki. Reagują. Z reguły wystarcza rozmowa z opiekunami zwierzęcia. Z podobnie drastycznym przypadkiem jak ten w Łazieńcu, aleksandrowska PIW miała do czynienia przed rokiem. W Otłoczynie (gm. Aleksandrów) gospodarz zamorzył głodem dwie krowy, trzeba było je uśpić. I jeszcze jedno: częściej PIW interweniuje nie w środowiskach patologicznych i ubogich, ale u opiekunów zwierząt, którzy są dobrze sytuowani materialnie i wykształceni. [FONT=Verdana]promocja[/FONT] Rzygać mi się ostatnio chce jak słyszę słowo "człowiek". Jest chyba jedyną z żywych istot,która nie udała się Panu Bogu. Wstydzę się za takich "ludzi"...