Jump to content
Dogomania

jonQuilla

Members
  • Posts

    5099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jonQuilla

  1. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]witam się po przerwie krótkiej :) agresor taki że aż strach się bać ;) :evil_lol: burczek :)[/B][/COLOR][/FONT]
  2. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]kolejny talent - taniec z nóżki na nóżkę :evil_lol: [url]http://i55.tinypic.com/11t4x0k.jpg[/url] a Ty moja droga nie chowaj się tak za tymi psami ;) cześć gwiazdo :loveu::loveu:[/B][/COLOR][/FONT]
  3. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]mmm smakowita musi być ta piłeczka :) :cool3::cool3: [url]http://img6.imageshack.us/img6/1276/10629456.jpg[/url] witam :loveu::multi:[/B][/COLOR][/FONT]
  4. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]podpisuję się pod tym co Kaja napisała :evil_lol::evil_lol: jednak gdyby nie ta smycz to jeszcze byś zgubiła ją gdzieś w tym śniegu :evil_lol: czadową ktoś tutaj ma bluzę ;):cool3: [url]http://i55.tinypic.com/2i8ub8o.jpg[/url] [/B][/COLOR][/FONT]
  5. jonQuilla

    Diana :)

    [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]ale uroczy gówniarz :loveu: dużo zdrowia dla niego i niech rośnie szybciutko! W zoologicznym skąd mam Teodora ost. były tak małe króliki że aż byłam zaszokowana. Teo jak go przytachałam był malutki ale one to przeginka, jak siedziały podkulone to miały z 10cm :roll: Już ich nie ma więc obawiam się że mogły nie przeżyć, takie maluchy powinny być z matką jeszcze.[/B][/COLOR][/FONT]
  6. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]gratuluję zakupu Żaby :multi::multi: życzę szerokiej drogi Ci :) [/B][/COLOR][/FONT]
  7. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]witam :multi::loveu: ale klata :cool3::cool3: [url]http://lh3.ggpht.com/_tFu5_i8VrLs/TQX-WfbUxXI/AAAAAAAAAWo/4-ULx-PKGBc/s640/DSC_3110.JPG[/url] to jest genialne :) [url]http://lh5.ggpht.com/_tFu5_i8VrLs/TQoaNx7vkcI/AAAAAAAAAcE/11FTGjuQ9e8/s640/DSC_3232.JPG[/url] [/B][/COLOR][/FONT]
  8. [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC05305.jpg?t=1292775369[/IMG] [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC05326.jpg?t=1292775222[/IMG] [video=youtube;_9oFC-9N1FU]http://www.youtube.com/watch?v=_9oFC-9N1FU[/video] [video=youtube;ucoVV0PW4uE]http://www.youtube.com/watch?v=ucoVV0PW4uE[/video]
  9. [COLOR=olive][FONT=Georgia][B]Psiak owszem genialny :) Wracam sobie do Was czy tego chcecie czy nie :eviltong::eviltong: [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC05267.jpg?t=1292775158[/IMG] [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC05276.jpg?t=1292775159[/IMG] [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC05277.jpg?t=1292775159[/IMG] [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC05287.jpg?t=1292775161[/IMG] [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC05300.jpg?t=1292775161[/IMG] [/B][/FONT][/COLOR]
  10. [COLOR=olive][FONT=Georgia][B]dostałam dziś ciekawy filmik na gg od kolegi, miłego oglądania ;)[/B][/FONT][/COLOR] [URL="http://www.smog.pl/wideo/40844/ukrainski_parkourowy_pies_swietny/"][video=youtube;pXElh_VM0Uc]http://www.youtube.com/watch?v=pXElh_VM0Uc[/video][/URL][COLOR=olive][FONT=Georgia][B] psiak rewelacyjny i mega sfiksowany :loveu: TTB to jednak debile z wizją ;) [/B][/FONT][/COLOR]
  11. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Przeczytałam wiele tekstów dotyczących lęku separacyjnego wiem jak powinno się kundlszcze oswajać z zostawaniem ale mieszkam akurat z mamą, która nie pracuje oraz z wujkiem i ciocią, którzy pracują na zmiany więc bardzo rzadko zdarza się że nikogo nie ma w domu. W dodatku do niedawna też był dziadek a więc i tak ktoś musiał być i nim się opiekować...zostawał sam na max godzinę i wtedy pies spał u niego. Nie miałam nawet kiedy ćwiczyć z psem bo po prostu zawsze ktoś był w domu a przecież bezsensu byłoby zamykać psa w którymś pokoju w momencie kiedy chociażby jedna osoba jest obecna bo pies to wyczuje i będzie jeszcze gorzej znosił odizolowanie. Teraz nie wiem na ile zmieni się sytuacja, jak często będzie zdarzać się że nikogo nie ma...jeśli nadal rzadko to kiepsko to widzę bo ćwiczenia nie będą 'systematyczne' i za każdym razem będziemy zaczynać w sumie od początku. No ale nie pozostaje nic innego jak próbować w każdej możliwej chwili. To samo tyczyłoby się klatki, obawiam się że za rzadko Salsa zostawałaby sama żeby oswoiła się całkowicie z przebywaniem w zamkniętej klatce. Gryzak miała i nawet nie był zbytnio ośliniony, dopiero jak wróciłam to wzięła go do pyska i tarmosiła. Mój poprzedni pies też grzecznie spał ale on był w ogóle bardziej 'samodzielny', Salsa jest uzależniona od kontaktu z człowiekiem a w szczególności ode mnie. Jak wychodzę bez niej i ona zostaje z mamą to potrafi siedzieć przez pół godziny pod drzwiami i się gapić jak zaczarowana. [/B][/COLOR][/FONT]
  12. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Też mi się coś tak wydaje ale zobaczymy, póki co będę obserwować czy Salsa lepiej znosi samotność czy tak samo a może gorzej. Jeśli nie będzie widać poprawy to zakupimy klatkę. [/B][/COLOR][/FONT]
  13. Dzięki Lucky. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B] *** Dzisiaj Salsa przeszła przez ciężką próbę. Mianowicie po raz pierwszy została w domu sama samiusieńka i to na ponad 4h, do tej pory jak wychodziliśmy to wpuszczaliśmy ją do dziadka i tam sobie z nim leżała a teraz niestety ale nie ma takiej opcji. Dziś jechaliśmy wszyscy na pogrzeb i w sumie mogłam ją podrzucić przyjaciółce ale tak czy siak będzie teraz częściej zdarzała się taka sytuacja więc wolałam sprawdzić co się stanie. Zamknęłam ją w jednym pokoju i wychodząc miałam przed oczami zdemolowany przedpokój przez Zuzkę od Basi2202. Jak tylko wysiedliśmy z auta to pobiegłam do domu żeby być przed mamą i ew. największe szkody ukryć (bo to jej pokój). Na szczęście nie było tragedii...porządnie obdrapane drzwi i ściany dookoła + w jednych drzwiach klamka drewniana kulkowa też naruszona no i nasikała na dywan bo zostawiłam jej michę z wodą i wydudniła ją całą. Ogólnie była zasapana więc podejrzewam że cały czas szczekała i świrowała, może któryś sąsiad coś więcej mi powie. Tak czy siak dobrze że nie postanowiła rozciapciać mebli, dywanu czy czegokolwiek bo matula by mnie wtedy rozniosła. Jeśli z czasem nie zacznie spokojnie znosić samotności to trzeba będzie zainwestować w kennel i zacząć ją przyzwyczajać. [/B][/COLOR][/FONT]
  14. Dziękuję Wam za miłe słowa. W domu raczej spokojna atmosfera tylko jest teraz troszkę zamieszania z przygotowaniem pogrzebu i tak dalej więc dlatego mniej mnie tutaj. Jutro będzie pogrzeb i trochę martwi nas pogoda no ale tego się nie przeskoczy. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]*** Salsa dzisiaj podpadła suce malamuta sąsiadów :stupid: Ona ma chyba zapędy samobójcze bo Sara ma 11 lat, jest spasiona i jedno jej pacnięcie mogłoby skutecznie ogłuszyć Salsę. Sara nigdy nie lubiła innych psów, toleruje jedynie te które mieszkają w sąsiedztwie...podkreślam - nie lubi, toleruje. Salsa chce się z nią bawić ale Sara to ociężałe bydle i tylko odgania tego mojego debila od siebie wydając z siebie niedźwiedzie pomruki ale o dziwo Salsa też wie kiedy się wycofać, kiedy Sara robi się wkurzona to odpuszcza na chwilę. Dzisiaj też przebiegało wszystko normalnie, dużo burczenia stojącej w miejscu Sary i natarczywe skakanie dookoła niej w wykonaniu Rudego Debila....pech jednak chciał że Sara w pewnym momencie postanowiła wziąć patyczek do pyska, Salsa do niej podleciała od tyłu i jej wyrwała go no i bęc. Ruda od razu została przygwożdżona do parteru, zaraz podbiegł kumpel (właściciel malamutki) i ją odciągną ale wtedy Salsa zaczęła dokazywać a ja nie mogłam jej złapać bo przecież wije się to jak piskorz :mad: w końcu udało mi się ją wziąć na ręce i przejść kawałek dalej. Myślę że przez tą chwilę kiedy Salsa była w parterze to gdyby Sara chciała to by mogła jej zrobić porządne QQ. Na szczęście zakończyło się jak się zakończyło czyli tylko powrotem do domu rozzłoszczonych panienek, no i Ruda była masakrycznie opluta.[/B][/COLOR][/FONT]
  15. Zupełnie inaczej. Kiedy mój tata zginął 9 lat temu to świat się zawalił, cała rodzina i bliscy zatrzymali się w miejscu i tkwili w tym punkcie przez wiele dni, tygodni, miesięcy i lat. Nie da się porównać tych dwóch sytuacji, wtedy stało się to nagle i było dla wszystkich mega szokiem a dziadek odchodził z dnia na dzień i każdy wiedział że to się w końcu stanie, to zapalenie płuc jedynie przyśpieszyło to co było nieuniknione i całe szczęście że nie musiał długo leżeć w łóżku bo podejrzewam że wkrótce i bez tego zapalenia by całkowicie leżący się zrobił i wtedy dni by się dłużyły, czekałby jedynie aż ta śmierć w końcu nadejdzie. Dziadek doczekał się czterech prawnuczek i choć nie zawsze zdawał sobie sprawę z pewnych rzeczy, gubił się we własnych wspomnieniach to myślę że sprawiało mu to radość że mógł dożyć takiej chwili kiedy patrzył na biegające prawnuczki. Tak, śmierć we śnie jest zdecydowanie najpiękniejszą śmiercią.
  16. Dziękuję bardzo. Tak ja też nie chciałabym dożyć takiej starości, nie chciałabym być ciężarem dla swoich bliskich a poza tym to musi być straszne kiedy nie masz w sumie z kim pogadać bo już nie jesteś w stanie się wysłowić bo brakuje słów...tak było w przypadku mojego dziadka. Nie był całkowicie leżący ale trzeba było mu przy wszystkim asekurować żeby się nie przewrócił choć i tak zdarzały się takie sytuacje że np. w nocy sobie przypominał o czymś i wstawał a potem krzyczał żeby ktoś pomógł mu wstać. Starość jest po prostu niewdzięczna i straszna.
  17. [quote name='Lucky.']u nas też zasypało, a ja nie mam odpowiednich kozaków ... :P zdjęcia ! :P[/QUOTE] [COLOR=olive][FONT=Georgia][B]Nas też ostro zasypało a butów na zimę to ja od kilku lat nie mam, zawsze w adidasach chodzę :evil_lol: W tym roku chociaż wysokie do kostek sobie kupiłam i nawet mają futerka w środku trochę ;) Zdjęć chwilowo nie będzie. [/B][/FONT][/COLOR] [quote name='vege*']Też myślę, że był szczęśliwy, cieszę się, że chociaż 7 lat miał dobre życie, kochających właścicieli, miał wszystko co było mu potrzebne i teraz z jednej strony mi go żal, ze już go nie ma, al z drugiej dobrze bo nic go nie boli :-( Dobre są granulki dla króliczków firmy Vesele-Laga, jest tam trawa, siano i coś jeszcze w postaci miękkich granulek, łatwych do pogryzienia, super sprawa już dla starszych, albo właśnie z krzywym zgryzem królików tu link [URL]http://zarciedlapupila.pl/photos/d_cuni%20complete-kroliki2.jpg[/URL] 0.5 kg kosztowało w kakadu chyba ok 12,50 jak jeszcze wtedy kupowałam (ok 2 lata temu), na prawdę pokarm warty polecenia, nie ma po nim też żadnych problemów żołądkowych ;-)[/QUOTE] [COLOR=olive][FONT=Georgia][B]Teodor dostaje granulat VL ale nie Cuni Complete (dostawał CC do ok. 4/5 miesiąca) potem przeszłam na Cuni Pro. Teraz zastanawiam się czy w ogóle nie zrezygnować z podawania granulatu. Teodor i tak dostaje raz dziennie i to bardzo małą ilość także mogłabym zastąpić to czymś innym np. świeżymi warzywami i ziołami. [/B][FONT=Verdana][COLOR=black]*** Dzisiaj zmarł mój 94 letni dziadek, z którym mieszkaliśmy. Nie chorował jakoś przewlekle, miał dolegliwości typowo starcze...cukrzyca, demencja, problemy z krążeniem, zachwiania równowagi i głuchota. Ogólnie jak na takiego staruszka trzymał się dobrze chociaż i tak nie można było go zostawiać samego, cały czas ktoś musiał przy nim być. Niestety 3 dni temu dopadło go zapalenie płuc a z płucami miał zawsze problemy bo najprawdopodobniej w czasie wojny niedoleczony został i te płuca już nie funkcjonowały tak jak powinny. Dostał antybiotyk ale z dnia na dzień i tak było gorzej, lekarka wczoraj była i powiedziała że może dać skierowanie do szpitala ale że i tak są nikłe szanse że dziadek przeżyje dłużej niż tydzień dlatego mama zdecydowała że lepiej żeby odszedł w domu, że tutaj będzie miał lepszą opiekę niż w szpitalu a poza tym zawsze to wśród bliskich, na swoim łóżku i w swoim pokoju. Wczoraj od południa już było tragicznie, dziadek nie mógł nic powiedzieć i widać było że czuje się źle i najgorsza była ta bezradność że nikt już nie mógł mu pomóc. Odszedł dzisiaj w południe i tak na prawdę to wszystkim ulżyło że dziadek już nie cierpi. Cała rodzina przyjęła to z niesamowitym spokojem, wiadomo że jest przykro ale każdy się pogodził z tym w końcu dziadek dożył na prawdę bardzo sędziwego wieku. Widzę po mamie jaki jej spadł kamień z serca, na pewno ciężko było jej patrzeć na swojego ojca i nie móc mu pomóc. Poza tym wiem że mamę wyczerpywała stała opieka nad dziadkiem. Od mniej więcej 3 lat mamy świat kręcił się tylko i wyłącznie dookoła dziadka i podejrzewam że każdy by w końcu wysiadł. Mam nadzieję że teraz odetchnie, odżyje i zajmie się swoim życiem osobistym. Może to nie zabrzmi dobrze ale pomimo tego że jest mi smutno to cieszę się że tak się stało, dziadek pomimo że nie był przewlekle chory to wiódł po prostu smutne, samotne życie od kilku lat bo często po prostu nie rozumiał co się do niego mówi, co się dzieje i tak dalej. Myślę że tak jest dla wszystkich lepiej. Niech spoczywa w spokoju, w naszych sercach i pamięci zostanie na zawsze. [SIZE=1]Musiałam się wygadać gdzieś.[/SIZE] [/COLOR][/FONT][/FONT][/COLOR]
  18. [FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]super klimatyczna impreza! :) a te konie cudowne :loveu::loveu:[/B][/COLOR][/FONT]
  19. [FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]Witam się serdecznie z Wami :) Widziałam Stefcia, był to na prawdę śliczny króliczek. Niech szczęśliwie kica z TM. Nuka jest urocza :loveu: świrusek mały :) [url]http://img530.imageshack.us/img530/5479/obraz004h.jpg[/url] [/B][/COLOR][/FONT]
  20. [quote name='vege*']Boże jak patrzę na Teosia, to aż mi się smutno robi, że mojego Stefanka już ze mną nie ma ponad rok :-( możesz wejść do mojej galerii i zobaczyć jaki był identyczny (tylko nie miał tych białych znaczeń). Był ze mną 7 lat, ale od samego początku był biedny, jak wzięłam go z tatą z zoologicznego to się okazało, że miał świerzb, no to go leczyliśmy na świerzb, potem ropiały mu oczka, no to leczyliśmy oczka, potem się okazało, że ma krzywy zgryz i nie ściera sobie ząbków jedząc wapno itp. więc trzeba było co 3 tyg podcinać ząbki, jeszcze później się okazało, że ma ropnia na żuchwie, no to 3 razy w tygodniu przez 6 mies do kliniki do warszawy (mam ok 70 km), żeby tylko go odratowali, kasy poszło sporo, ale Stefcio przeżył, później w swojej karierze miał jeszcze dwa takie ropnie i oba udało się wyleczyć, których leczenie też trwało tak długo. Nadal mi go brakuje, mimo, że to już ponad rok :-( króliczki (szczególnie baranki) są kochanymi stworzonkami, ale nie wiem czy bym się znowu zdecydowała na króliczka :-( no i tobie dam wskazówkę, jeśli dajesz swojemu jakieś ziarenka lub takie 'ostrzejsze' rzeczy, to uważaj, bo te ropnie robią się od tego jak królik się ukuje w dziąsło, jak na czas tego nie wykryjesz to ta ropa przedostaje się do mózgu i króliczek umiera w męczarni :placz: dostaje drgawek, przestaje chodzić, jeść i umiera :placz: wiem smutne, dlatego cię ostrzegam i życzę, żeby Teoś i Salsa byli z tobą jak najdłużej. ps. mojego Stefanka nie zabił ropień, ale płuca, które już mu przestawały pracować i po prostu nie dało się go już uratować :placz:[/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=Olive][B] Zawsze jest za szybko na odejście zwierzaka :roll: Przykro mi z powodu Stefanka, dużo przeszedł ale na pewno był szczęśliwy. Teodor nie dostaje ziaren...tylko siemię lniane w ziarenkach bo ma problemy ostatnio z zaparciami. [/B][/COLOR][/FONT]
  21. [FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]zawsze byłam dobra w zwracaniu uwagi na szczegóły :evil_lol: ta mina sama mówi za siebie --> skończ już kobieto :evil_lol: [url]http://img26.imageshack.us/img26/2733/dscn4235f.jpg[/url][/B][/COLOR][/FONT]
  22. [FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]ale kałbojów ... nawet kałgerlsy i indiańce :cool3: szoł pierwsza klasa :)[/B][/COLOR][/FONT]
  23. [FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]ale sobie biedaczysko musi tunele tworzyć żeby przejść :evil_lol::evil_lol:[/B][/COLOR][/FONT][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B] taki spacer musi być wyczerpujący :)[/B][/COLOR][/FONT]
  24. [FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]faktycznie śnieg Wam ukradli i to całkowicie :-o Arina ma bardzo przystojnego kumpla :loveu::loveu: śliczny dobek :) :evil_lol::evil_lol::evil_lol: najlepsze zdjęcie [url]http://lh5.ggpht.com/_tFu5_i8VrLs/TQC20KJEzLI/AAAAAAAAATM/IDoAUR3DJUY/s640/DSC_3034.JPG[/url][/B][/COLOR][/FONT]
  25. [quote name='chita']a gdzie dzisiejsze zdjecia:mad: juz poludnie i jeszcze nie ma:eek2::evil_lol: a ja chciałam powiedziec ze masz fajny worek buraków...yyyy to jest kartofli:loveu:[/QUOTE] [COLOR=Olive][FONT=Georgia][B]:evil_lol::evil_lol: worek pierwsza klasa ;) a zdjęć nie ma przez tą robotę, w końcu tam nawet nie pojechałam ale poszłam poroznosić cv i dopiero wróciłam do domu :) [/B][/FONT][/COLOR] [quote name='Alicja']wróciłam ze sklepu ....u nas ŚLIZGAWICA na maxa[/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]tak, u nas teraz też się zabić można na ulicach[/B][/COLOR][/FONT] [quote name='Ania!'][FONT=Comic Sans MS]Co racja to racja :evil_lol:[/FONT] [/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]:evil_lol::evil_lol: jak się uroczo zrobiło[/B][/COLOR][/FONT]
×
×
  • Create New...