Jump to content
Dogomania

AjriszZona

Members
  • Posts

    1525
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AjriszZona

  1. pierwszej nocy gdy była ze mną Irish zrobiłam błąd i gdy pisczała, wzięłam ją do łóżka. od tego czasu jej nie odmawiam. wiem, ze to zaburza podobno relacje pies-przewodnik, i że się nie powinno na to pozwalać. W uwielbianych przeze mnie książkach mnichów z New Skete wytłumaczone to było tak, że można pozwolić psu wejść na noc do sypialni (jest to nawet wskazane) - jak do nory, ale pies nie może w niej rządzić i jego miejsce powinno być na jego własnym posłaniu obok łóżka. niemniej jednak paru szkoleniowców z którymi o tym rozmawiałam przyznaje, że śpią ze swoim psem, tylko ważne jest, żeby pies znał zasady, kto rządzi w sypialni i żeby na rozkaz zszedł z tego łóżka bez oporów. więc Irish śpi w łóżku w ciągu dnia i wieczorem do mnie przychodzi, później zeskakuje bo jest jej za ciepło i dopiero nad ranem wraca.
  2. mnie najbardziej denerwuje następująca sytuacja: ide sobie z Irish (7mies) nikomu sie nie narzucając, nagle ktos zaczyna cmokac na Irish i na inne sposoby zachęcać żeby po dniego podeszła, jeśli ktoś jest daleko to idziemy dalej jakby nic, jeśli jednak ten ktoś przechodzi bardzo blisko nas to Irish chce do niego podbiec (staram się ją oduczyć) i wtedy się zaczyna - człowiek jest oburzony, odskakuje, patrzy morderczym wzrokiem jak ten pies śmiał w ogóle do niego podejść, jak śmiał próbować na niego skoczyć. Nie rozumiem takiego zachowania ale nauczyło mnie uprzedzania go Inna sprawa gdy podchodzi matka z dzieckiem, często nawet nie pyta czy pies gryzie i mówi żeby dziecko się przywitalo. ja ostrzegam, że Irish skacze i może przewrócic, matka na to, że ona też ma psa i że dziecko jest przyzwyczajone (bez komentarza) W momencie gdy chcialam Irish przyzwyczajac do dzieci, przytrzymywalam ją żeby nie skoczyła ale nadal jest to dla mnie stresujące i staram się tego unikać. Byłam zaskoczona gdy radość takiej matki zwiększała sie wraz z intensywnością powitania Irish i jej czułością okazywaną lizaniem dziecka po twarzy, już na to jej nie pozwalam ale nie rozumiem czym sie kieruje taki rodzic bo bezpieczeństwem dziecka na pewno nie Niedawno Irish bawiła się w wodzie przy brzegu z amstafem. Nagle słyszę głos dziecka: 'mamusiu a w tą zabawę mogą sie bawić tylko pieski?' i odpowiedź matki 'pieski się bawią razem, ale podejdź sobie popatrzeć' i dziecko podchodzi bardzo blisko to rozbawionych psów. Taka odpowedizialność rodziców jest po prostu porażająca :angryy: i to się zdarza często, w ustronnym miejscu w parku bawi się razem parę puszczonych psów, i nagle podbiega dziecko, rodzice stoją na ścieżce z widocznym przyzwoleniem a o wypadek tak łatwo.
  3. mnie najbardziej denerwuje następująca sytuacja: ide sobie z Irish (7mies) nikomu sie nie narzucając, nagle ktos zaczyna cmokac na Irish i na inne sposoby zachęcać żeby po dniego podeszła, jeśli ktoś jest daleko to idziemy dalej jakby nic, jeśli jednak ten ktoś przechodzi bardzo blisko nas to Irish chce do niego podbiec (staram się ją oduczyć) i wtedy się zaczyna - człowiek jest oburzony, odskakuje, patrzy morderczym wzrokiem jak ten pies śmiał w ogóle do niego podejść, jak śmiał próbować na niego skoczyć. Nie rozumiem takiego zachowania ale nauczyło mnie uprzedzania go Inna sprawa gdy podchodzi matka z dzieckiem, często nawet nie pyta czy pies gryzie i mówi żeby dziecko się przywitalo. ja ostrzegam, że Irish skacze i może przewrócic, matka na to, że ona też ma psa i że dziecko jest przyzwyczajone (bez komentarza) W momencie gdy chcialam Irish przyzwyczajac do dzieci, przytrzymywalam ją żeby nie skoczyła ale nadal jest to dla mnie stresujące i staram się tego unikać. Byłam zaskoczona gdy radość takiej matki zwiększała sie wraz z intensywnością powitania Irish i jej czułością okazywaną lizaniem dziecka po twarzy, już na to jej nie pozwalam ale nie rozumiem czym sie kieruje taki rodzic bo bezpieczeństwem dziecka na pewno nie Niedawno Irish bawiła się w wodzie przy brzegu z amstafem. Nagle słyszę głos dziecka: 'mamusiu a w tą zabawę mogą sie bawić tylko pieski?' i odpowiedź matki 'pieski się bawią razem, ale podejdź sobie popatrzeć' i dziecko podchodzi bardzo blisko to rozbawionych psów. Taka odpowedizialność rodziców jest po prostu porażająca:angryy: i to się zdarza często, w ustronnym miejscu w parku bawi się razem parę puszczonych psów, i nagle podbiega dziecko, rodzice stoją na ścieżce z widocznym przyzwoleniem a o wypadek tak łatwo.
  4. podobno bardzo spokojny szczeniak, trzymajacy sie na uboczu, niesmialy moze miec problemy na przyklad z sercem. moja Irish byla calkowitym przeciwienstwem swojej jedynej siostry - energiczna, ciekawska - dlatego ja wybralam, nie tylko z wyzej wymienionego powodu ale takze wydawalo mi sie ze bedzie lepiej odnajdywala sie w nowym otoczeniu, z innymi ludzmi i psami, z wieksza checia bedzie wspolpracowac z czlowiekiem i nie bedzie w niej leku mogacego powodowac niepozadane zachowania i tak w rzeczwyistosci jest. pierwszym waznym krokiem jest dobor odpowiedniego hodowcy. dodatkowo jesli okreslisz mu swoje oczekiwania wzgledem psa, na pewno pomoze Ci wybrac najlepszego dla Ciebie szczeniaka z danego miotu,w koncu najlepiej zna je wszystkie, moze juz duzo opowiedziec o ich charakterze
  5. piekielnyaniolek18 tez jestes z katowic?:) z checia sie wybiore z Wami na spacer, ale dopiero za jakis czas. Irish 3 dni temu miala zabieg (styrylizacja) i jak juz bedzie mogla troche poszalec to mozemy isc:)
  6. a jakie miejsca znacie w okolicy Katowic?
  7. irish wozimy na tylnych siedzeniach samochodu, ma specjalna mate zakladana na zaglowki siedzen tylnych i przednich oraz zapiecie-jak od pasow-do szelek (szelki ma tylko w podrozy) tak ze siedzi posrodku wczesniej jezdzila w tyle samochodu za kratkami ale drugie rozwiazanie jest lepsze gdyz wtedy woli lezec i jest stabilniejsza, ma tez mniejsza przestrzen przez co nie chce chodzic. Wczesniej przemieszczala sie i ta duza swoboda powodowala ze przy mocniejszym zakrecie przewracala sie
  8. niedaleko od mojego domu jest park z duzymi lakami gdzie chodzimy codziennie pare razy w tygodniu jezdzilysmy na lotnisko Muchowiec (slyszalam ze maja szczelnie je zamknac bo komus przeszkadzaja psy, wiecie cos dokladniej na ten temat?pare tyg tam juz nie bylm bo irish miala problem z lapa) jezdzimy rowniez na doline 3 stawow, ostatnio czesto wyjezdzamy z katowic na dluzej, wtedy biegamy w nowych miejscach nad jeziorami, zalewami, na lakach:)
  9. [B][COLOR=purple]Irish[/COLOR][/B] - [COLOR=purple][B]20.11.2006[/B][/COLOR]
  10. witam, z Irish jestesmy razem od lutego, teraz skonczyla 7 miesiecy. Forum odwiedzam od niedawna i po moim roznym doswiadczeniu podoba mi sie tutaj:lol: Irish ma bardzo duzo energii, znajomi weci gdy ja widza mowia, ze idzie 'hurra hurra' albo w zartach pytaja czy nie ma ADHD.:Dog_run: zaraza mnie niesamowita radoscia z zycia sprawia ze zatrzymuje sie i zauwazam rzeczy ktore wczesniej byly dla mnie nieistotne uczy mnie cierpliwosci i kontrolowania emocji jest najlepszym lekarstwem na smutki a to czego mnie uczy przenosi sie na relacje z innymi ludzmi pozdrowienia Tina [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/6735/stp652231amu7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/9162/stp66339aoa0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/6440/stp65216ajt1.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...