Kochane Cioteczki niestety mam złą wiadomość.....moje słońce-> Kropeczka podupadła strasznie na zdrowiu....jeszcze wczoraj była na długim spacerku w parku...a dzisiaj rano nie mogła wstać....próbowała ale nie dawała rady i strasznie piszczała....wykluczyłam paraliż bo czuje łapki....miała robione prześwietlenie które nic nie wykazało...jedynie powiększoną wątrobę ale to nie jest powód żeby nie mogła chodzić....kręgosłup ok...dostała "regenerujące" dwa zastrzyki i po nich czuje się lepiej tzn. gdy Ją postawiłam na łapkach (bo sama nie może wstać) troszkę człapała ale widać że z dużym wysiłkiem po ok. 2 min. strasznie się zmęczyła i znowu położyła....
Także wybaczcie ciotki ale nie wkleję nowych zdjęć......jestem po prostu załamana....
Pozdrawiam i będę informować na bieżąco...