-
Posts
10164 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magdyska25
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
magdyska25 replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo ładnie wygląda Bochnarek :) Kawał dobrej roboty! A jak ze zdrowiem? Wszystko dobrze? -
Ja niestety jestem za tępa co do leków..... Noemi- gdzie Twój wet przyjmuje? Widzę, że ma dużą wiedzę i w razie czego dobrze jest znać lokalizację. Fajnie zobaczyć Jasiową mordkę :)
-
Dla Jaśminka- dużo zdrówka życzę!!! Julia- i wzajemnie :)
-
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
magdyska25 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Wklejam paragony: Mam nadzieję, że jest czytelnie. Jak są pytania w związku z tym, proszę śmiało pisać- w końcu pieniądze są dogomaniaków. [IMG]http://images50.fotosik.pl/1036/7e5abd55cdfebfebgen.jpg[/IMG] Co do benzyny- jest cena 50,04 (pod tym wykreśliłam to co my wzięliśmy na stacji). Za benzynę 30 zł. (resztę my). Od lewej: [B]20 zł.- kaganiec 30 zł.- benzyna (na paragonie jak pisałam jest kwota 50,04 zł.) 8,48 zł.- supeł 24 zł.- Aniprazol (odrobaczenie) 15 zł.- zdjęcie szwów[/B] [B]w sumie: 97,48 zł.[/B] Co do zdjęcia szwów- paragon/fakturę weźmiemy przy następnej wizycie w kampinosie (prawdopodobnie za 2 tyg. w weekend). Przy okazji zaszczepimy tam Szadiego. Edit: Rozliczyłam bazarki: Szadi ma z jednego 99,50 zł. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211362-Koniec%21-Rozliczam%21-Pi%C4%99kne-nowe-bransoletka-zegarek...-Dla-szadiego-na-szczepienia?p=17406260#post17406260"]http://www.dogomania.pl/threads/211362-Koniec!-Rozliczam!-Pi%C4%99kne-nowe-bransoletka-zegarek...-Dla-szadiego-na-szczepienia?p=17406260#post17406260[/URL] Z drugiego 132 zł. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211145-Koniec%21%21%21-Rozliczam.prostownica-do%C5%82adowania-tak-tak-ubrania-na-kastracj%C4%99-szadiego./page4"]http://www.dogomania.pl/threads/211145-Koniec!!!-Rozliczam.prostownica-do%C5%82adowania-tak-tak-ubrania-na-kastracj%C4%99-szadiego./page4[/URL] [B]Czyli: 132 zł. + 99,50 zł.= 231,50 zł. - 97,48 zł. = [SIZE=4]134,02 zł. [/SIZE][/B] [B]Lili[/B]- proszę, wyślij mi na Pv swój nr konta i dane do przelewu- oddam Ci 36 zł. z kastracji. Co się okazało- Szadi jest alergikiem. Prawdopodobnie nie będzie mógł jeść "zwykłego jedzenia dla zwykłych psów", czyli karmy lekkie są wskazane (najlepiej dla psów wrażliwych i dodatkowo o dużej zawartości skł. min. i białka bo to jeszcze młody pies- energia go rozsadza, więc skądś musi ją brać. Na jednym z bazarków promocyjnie zakupiłam worek royal canin 15 kg. za 75 zł. i szarpacz za 8 zł. Myślimy też nad kupnem obroży bo łańcuszek kilka razy w dzikiej pogoni za piłką- spadł. I jeszcze jedno pytanie- czy jest zaczipowany? Jak nie to to zrobimy. Edit: Przepraszam za opóźnienie i "oschłe pisanie" ale ostatnio Kari źle się czuje. W nocy z nd./pon. Szadi nawet zrezygnował ze spania na swoim fotelu, tylko leżał przy niej, popiskiwał i od czasu do czasu lizał po pysku co mnie zdziwiło bo w sob. było między nimi ostre spięcie- paszcze poszły w ruch i trzeba było rozdzielać (na szczęście obyło się bez szycia psów). Zrobiliśmy dużo sobotnich zdjęć z wypadu do parku skaryszewskiego,naszego i w domu- postaram się wstawić trochę jutro. -
Stary dobek Chojrak odszedł za TM
magdyska25 replied to Dada M's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
postaram się wystawić dzisiaj chodź powiem szczerze, że nie mam teraz głowy do niczego... -
Stary spondylotyczny Kretostwór...
magdyska25 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Edit: Bazarek wreszcie powstał. Przepraszam za opóźnienie. LINK: http://www.dogomania.pl/threads/212399-RO%C5%BBNO%C5%9ACI-do-k%C4%85pieli-DVD-ksi%C4%85%C5%BCki-wisiorek-na-Krecika-w-DT-do-16.08.-godz.-20-00!!!?p=17385871#post17385871 Zapraszam serdecznie!!! Dodałam jeszcze kilka rzeczy, które znalazłam u siebie. -
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
magdyska25 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Już potwierdziłam- doszło do mnie 10 zł. z bazarku. Pięknie dziękuję. -
Jeśli pozwolicie (a jak nie to i tak wkleję ;)- rozliczenie bazarku chrupkowego. Proszę o zrozumienie i cierpliwe poczekanie na maila z podziękowaniami (czasowo nie daje rady). Rozliczenie bazarku chrupkowego: * Winter7- 500 zł. * Wapiszon- 10 zł. * Noemi1- 5 zł. * Fiera- 5 zł. * Iskra14- 5 zł. * Agnieszka_K- 10 zł. * Funky- 20 zł. * Monika z Katowic- 15 zł. * Iskra15- 5 zł. Razem zebrane: 575 zł. PIĘKNIE DZIĘKUJĘ!!!
-
Stary dobek Chojrak odszedł za TM
magdyska25 replied to Dada M's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj jeszcze przed wyjściem z pracy zdążyłabym wystawić ale w weekend nie będę miała internetu (a raczej czasu,żeby usiąść). Ok, jak skończę- wstawię link. Rozumiem, że każdy breloczek 5 zł. ilość nieograniczona + jak ktoś chce to może też zakupić magnesy. Edit: BAZAREK BRELOCZKI/MAGNESY DLA CHOJRAKA! Proszę o podrzucanie i oczywiście zakupy ;) http://www.dogomania.pl/threads/212391-*BRELOK-MAGNES-z-TWOIM-PSEM!!!-NA-BADANIA-DLA-CHOJRAKA-Z-DT-U-KIKOU-DO-12.08-godz-20*?p=17385521#post17385521 -
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
magdyska25 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Już wysyłam. Pięknie dziękuję. Ja nie na wakacjach ale mam dużo rzeczy na głowie. Wczoraj Szadi mógł być już odrobaczony, także od razu to zrobiliśmy (w weekend zrobię zdjęcia paragonów i tutaj postaram się zamieścić jak najszybciej). Dodam, że w kampinosie z brutusem było ok. Jednego ciekawskiego kota się wystraszył i nie było tak źle. Oczywiście pożegnał się już z szwami (koszt 15 zł.- ale nie wzięliśmy paragonu- także przy następnej wizycie/szczepieniu). Za 2 tyg go zaszczepimy. Dzisiaj jadę po kaganiec (strasznie trudno Szadiemu dobrać kaganiec- ma dziwną budowę pyska ;) ) i mam nadzieję, że tym razem będzie dobry bo jutro mamy zamiar jechać do znajomych komunikacją miejską (Szadi zresztą już jechał- nawet metrem- całkiem dobrze sobie radził a przede wszystkim jest grzeczny). Z Kari- różnie. Mam stały kontakt z Lili, także jak piszę np. sms, że całkiem nieźle- zaraz Szadi coś takiego wyprawi, że krew mnie zalewa. Ostatnio wymyślił sobie, że będzie Kari blokował i nie pozwalał jej poruszać się po całym mieszkaniu, więc za karę wylądował u siebie na posłaniu (nie na fotelu)- cwaniak rozróżnia słowa "posłanie a fotel" i wie, że fotel jest w nagrodę a posłanie niekoniecznie. Szadi ma alergię pokarmową (dlatego tak się drapał)- dostaje jeden rodzaj karmy suchej i już jest znacznie lepiej. Nawet zaczerwienienia znikają. Co nas jeszcze niepokoi to to, że na spacerze jak się "nakręci", trudno go uspokoić i "wybić z tego rytmu". No ale pracujemy nad tym. Ogólnie jeszcze dużo pracy przed nami ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Edit: Szadi waży równo 32 kg. :) -
Przepraszam za nieobecność ale jak wracam po całym dniu- padam na twarz. Doszła do mnie wpłata od Asif1- 50 zł. (doliczyłam to do leku), dobrze? Oczywiście pięknie dziękujemy! W poście nr 2 wkleiłam rozliczenie, które przesłała mi Ajlii- m.in. dary rzeczowe, które Jasio otrzymał od momentu opuszczenia schroniska. Edit: Dary rzeczowe, które Jasiek do tej pory otrzymał: Od malibo57: - I wizyta u homeopaty (50 zł) - leki homeopatyczne (275,55 zł) - badania krwi - profil rozszerzony (167 zł) - puszki NTS (240 zł) - preparaty denys: puszki NTS + Immunoctiv (485,41 zł) (to był także dług KWL wobec Malibo57, ale został przez Nią anulowany) - acc i saw palmetto (wysłane pocztą) - preparat nano złoto nano srebro (odebrane z lecznicy) - olej lniany budwigowy (wysłane pocztą) - sucha karma, którą Jasiek podjadał z zapasów psów Malibo57 Rozliczone bezpośrednio między malibo57 i ajlii. Od ajlii: - usg głowy (75 zł) - wizytę domową weterynarza z pobraniem materiału do posiewu (opłacona rękodziełem) - paliwo na dojazdy do weterynarzy w obrębie Warszawy - jedzenie: sucha karma psów ajlii, gotowane specjalnie dla Jasia posiłki - mleko nan (26 zł) - kompleks witamin (16 zł) - leki: acc, encorton, alantan, rivanol, vagotyl, lakcid, trilac Ajlii zwróciła się też o pomoc do Kundelkowej Skarbonki, przez którą została opłacona I konsultacja onkologiczna Jasia. Jasiek miał też farta do weterynarzy, którzy przyjmowali go bezpłatnie: - I wizyta domowa (dr Soszyńska) - II wizyta u homeopaty (dr Bałucińska) + lek duomox + steryd do natarcia głowy - konsultacja w Faunie (dr Magda) - konsultacja w Lecznicy pod Żabką (dr Rutkowski) - konsultacja okulistyczna (dr Garncarz) - wizyta + pobranie krwi do rozmazu histopatologicznego (dr Puławski)
-
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
magdyska25 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Kochani- jutro rozliczę wszystko i napiszę o Szadim- jest całkiem nieźle. Dzisiaj muszę już uciekać z pracy na praktyki. Do domu dotrę po 22- dobrze, że Tomek nie ma tylu rzeczy do roboty to i psiaki nie będą same. -
Ajlii- dziękujemy!!! Będziemy pomagać utrzymać Jaśka i w sytuacji bdt ja chciałabym nadal współpracować z Tobą co do leczenia Jasia (rozmowy tel. i decyzje/pomysły). Czyli propozycja bdt została przyjęta przez wszystkich? Jeśli tak, ja mogę odciążyć Ajlii nadal zajmować się skarbnikowaniem, chyba, że chcesz już sama zbierać bezpośrednio na swoje konto. Moja funkcja skarbnika (w sytuacji, która wynikła) jest nadal otwarta ;) Julia- postaram się na dniach zrobić zdjęcia i wystawić bazarek ale obecnie po pracy lecę na praktyki- w domu będę prawdopodobnie po 22 a wychodzę po 6 rano... Edit: Dostałam wpłatę 100 zł.- spadek po Duke z zaznaczeniem, że to na dług, także Ajlii- przelałam Ci te pieniądze w tytule pisząc na dług Jaśmina.
-
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
magdyska25 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Zaraz zmykam z pracy. Dziękuję za wszelką pomoc... Lili- jesteśmy w kontakcie (napiszę do Ciebie sms'ka wieczorkiem czy wszystko dobrze). -
Co do Jasia- zastanawiam się nad jedną opcją ale muszę to jeszcze z kilkoma osobami "skonsultować" i sama przemyśleć. Nie chce już więcej czytać takich nieprzyjemnych rzeczy pod swoim adresem, więc wymyślam jakby tego uniknąć w przyszłości.
-
Ehhh......już nie jedna osoba próbowała i widzę, że jednak lek jest mało u nas znany (tzn. może i znany ale nie stosowany.....).
-
Waderciu- zapytaj się jak możesz o Ancotil (może o czymś takim słyszał....albo co najważniejsze- stosował). Właśnie poleciały finanse do Ajlii na spłatę długu. Na minusie pozostało 180,18 zł. [SIZE=2]Także, gdy już dojdą do mnie pieniądze z kociego bazarku, które Krzysiek robiłeś i rozliczałeś przeleje tą kwotę na spłacenie długu i Jasio będzie "na czysto" rozliczany. W tym momencie mając prawie na 2 opakowania leku proponuję zbierać na 3 opakowanie i dodatkowo na opłacenie hotelu+bieżące rzeczy (trudna będzie praca) ale tym razem mam nadzieję o włączenie się aktywne Krzyśka a ja zachowam się od dziś jak skarbnik i pieniądze po prostu będą kierowane na moje konto po czym będę przesyłała je do Ajlii lub dodawała do leku- żadnego żebrania/bazarkowania itp.
-
Rozmawiałam z Ajlii (pewnie też się wypowie na temat podawania leku- lepiej się na tym zna) i tak: nadal jest podawany ketakonazol (przepraszam jeśli zrobiłam literówkę ale nie orientuje się zbytnio w tym), przynosi skutki, dlatego jak już pisała niedawno Ajlii bije się z myślami co dalej robić tym bardziej, że Ancotil(o ile nazwa mi się nie pomyliła) nie był stosowany przez żadnego znanego Jej weta.
-
Z nerwów drugi raz mi się to samo wysłało... Więc tak: na koncie u mnie[SIZE=4] [SIZE=5]+ 1060,27 zł. (w tym 778 zł. na leki) Dodając do tej sumy z bazarku chrupkowego 5 zł. od Iskry14 (serdecznie dziękuję!!!). czyli w sumie na moim koncie jest + 1065,27 zł.- 778 zł. (na leki)[SIZE=2]pozwól Krzyśku, że dalej będziemy zbierać na leki, które mogą poprawić życie Jasia= + 287,27 zł. I tą sumę, czyli 287,27 zł. przelewam na konto Ajlii w tytule wpisując "na dług Jaśmina". A teraz mam nadzieję, że pomożesz nam uzbierać na kolejne opakowanie albo ew karmę i jednak aktywnie uczestniczył na tym wątku nie czepiając się nikogo a w szczególności osób, które dosłownie STAJĄ NA GŁOWIE, żeby zabezpieczyć Jasia przed głodem/chorobami/wizytami u specjalistów itp.
-
[quote name='KWL'] Czyli zajmujesz się zbieraniem pieniędzy na lek, mając w głębokim poważaniu zabezpieczenie finansowe psa? Zaufaliśmy Ci przekazując opiekę nad WSZYSTKIMI finansami Jasia, a nie organizowanie zbiórki na lek. Jak widać jednak potraktowałaś temat wybiórczo i świadomie zadłużyłaś psa zarządzając finansami w taki a nie inny sposób. Jaśmin od początku był psem "bez grosza". Morisowa już w pierwszym poście wyraźnie pisze że został zabrany ze schroniska bez grama deklaracji, bez możliwości z naszej strony finansowania jego hotelu czy leczenia. Ajli doskonale wiedziała jak jest sytuacja psa i ustalaliśmy dokładnie co i w jakiej kolejności będzie płacone w miarę gromadzenia środków. Po pierwsze zwrot kosztów diagnostyki i leczenia Po drugie karma i i inne niezbędne dla psa wydatki. Po trzecie zysk hotelu. I Ajli przyjęła do wiadomości że te płatności będą najbardziej opóźnione i realizowane w ostatniej kolejności w ramach dostępnych środków. A także wiedziała że nie jesteśmy w stanie finansować tego z własnych środków i będziemy musieli te środki zdobywać poprzez zbiórkę na dogo..... Krzysiek zastanów się jakie konsekwencję za sobą mogą pociągnąć twoje OBELGI względem osób. Przeczytaj to UWAŻNIE!!! PO PIERWSZE- ja jestem SKARBNIKIEM! Zaufałeś mi? Ja Tobie RÓWNIEŻ- po czym przestałeś się odzywać na wątku. Skarbnik to osoba, która ZBIERA pieniądze ale pieniądze też muszą się skądś wziąć! TAK? Co zrobiłeś przez ten czas, żeby je uzyskać? Czy czekałeś "na gotowe"? Bo ja jestem skarbnikiem to co? Stanąć na głowie i znaleźć pieniądze? Sprzedawać SWOJE rzeczy na psa, którego widziałam DWA RAZY W ŻYCIU i to NIE JA go wyciągałam. Po drugie: Nie wydaje Ci się, że bez ŻADNYCH deklaracji i tak dobrze sobie radzimy? Twoje zainteresowanie wątkiem do tej pory było znikome (i nie obchodzi mnie z jakiego powodu)- ja również PRÓCZ dogomanii mam swoje życie i nie zawsze jest kolorowo jakbym tego chciała. Czy mam nadal prowadzić finanse? Czy MOJE rozliczenia są dla KOGOKOLWIEK nieczytelne? Tak, to są moje rozliczenia i znajdują się w poście 2. Chciałam Wam jakoś pomóc bo deklaracją miesięczną 10 zł. to śmieszne.... Zaproponowałam Wam takie a nie inne rozwiązanie ponieważ widziałam, że rozliczenia prowadzone do tej pory były nie na bieżąco a ja i tak pojawiam się na dogo w tygodniu codziennie, więc zaproponowałam takie rozwiązanie. CHCESZ ŻEBY JASIEK MIAŁ OPŁACONY HOTEL? CZY MIAŁ LEK? 3 OPAKOWANIA KOSZTUJĄ PRAWIE 2 tys. I TO NIE JA SOBIE ZA PRZEPROSZENIEM UBZDURAŁAM, że "no dobra, teraz to sobie pozbieramy na lek". To była decyzja WSZYSTKICH, KTÓRZY INTERESUJĄ SIĘ LOSEM JAŚMINA. Masz mi coś jeszcze do powiedzenia? Pozwól tylko, że pociągnę dalej finanse Jasia a kolejnej współpracy z innymi psami darujemy sobie. Dziękuję Ci bardzo za oczernienie mnie bezpodstawnie. Chyba już nie masz się kogo uczepić to teraz przyszła pora na mnie.... Pozwól również, że skończę bezsensowną korespondencję z Tobą i zajmę się jak to napisałeś dalszym, "świadomym zadłużeniem psa".
-
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
magdyska25 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Zrozumiale wszystkie napisałyście. Dziękuję za rady (szkoleniowiec czy behawiorysta- mam znajomych ze studiów więc odezwę się do nich a jak nie to pewnie na forum poszukam dobrego lub namiaru na takowego- też o tym myślimy) ale najpierw chcemy spróbować opcji wybiegania psa- myślę, że może to być dobry pomysł- jak nie pomoże w ostateczności (akcie chyba desperacji)- zgłosimy się do specjalisty. Kurcze- z psem dominującym nas myślę, że byśmy sobie poradzili (do nas jest jak najbardziej uległy) ale do psa skaczącego do drugiego, kiedy tamten drży na widok tego pierwszego- porażka... Dzisiaj zamknęłam Szadiego w łazience a Karina ma do dyspozycji dom (pewnie będzie leżała pod drzwiami od łazienki- jak już mówiłam w łazience czuje się najbezpieczniej ale przynajmniej Szadi zobaczy, że nie jest pod tym względem najważniejszy). Edit: Figanna- Szadi wie, że to MY a nie on rządzi. Ustalamy zasady co do jego zachowania w zabawie, nauce, spacerze, przy jedzeniu itp. Wszystko jak na razie pięknie idzie. Jedyny i duży problem to właśnie Karina a jak psu przetłumaczyć, że ma nie dominować słabszego od siebie? Przecież to naturalne zachowania stadne- w tym przypadku nie dozwolone przez człowieka ale dla psa normalne. -
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
magdyska25 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Kopiuję to co napisałam Lili (może Wy też możecie coś mi doradzić). Od razu mówię, żeby była jasność: Karina nie pokaże mu kto tu rządzi bo jest ciapą i nie ma w naturze rządzić psami, nie chce rządzić? ok. W domu rodzinnym ona też nie rządziła ale moje pozostałe 2 psy dawały jej normalnie funkcjonować- nie zaczepiały przy jedzeniu, ona nie musiała łapczywie jeść, piła normalnie, normalnie poruszała się po domu itp. Tu tak nie jest a ja jestem załamana. Strasznie zżyta z Kariną... Kopiuję: Wczoraj Szadi niestety dał Karinie popalić......Nie wiem co mu odbiło. Moim zdaniem jest tak: - stał się bardzo pewny siebie - chce rządzić Kariną - wczoraj zaczęło się od pomruków (Karina nie mogła nawet wyjść spod stołu) - bała się wyjść= nic znowu nie piła a jeść- jadła mi z ręki co znaczyło, że była bardzo głodna bo nigdy tak nie robiła - ustawialiśmy go ale on za bardzo nie wie o co chodzi bo do nas jest kochany a jak Karina sobie pozwala to myśli, że nic złego nie robi - po 23 poszłam się kąpać- Karina oczywiście poszła za mną, Szadi już przysypiał na fotelu to nie chciało mu się już ruszyć z miejsca, po czym wychodzę z łazienki, po 5 sek Karina za mną wyszła- Szadi wyskoczył z fotela (nie zdążyła zareagować i urżnął ją w pysk....ta się skuliła i biegiem do łazienki po czym nie chciała wyjść- patrzyłam- na szczęście nie trzeba będzie szyć bo od razu wrzasnęłam z taką złością, że przepraszam za wyrażenie- ale myślałam, że go rozniosę na części pierwsze). Rano znowu Karina nie chciała wracać ze spaceru, nie chce wchodzi do mieszkania- wyraźnie boi się Szadiego tak bardzo, że nawet nie porusza się pewnie po mieszkaniu- chodzi, ogon podkulony po siebie, łapy skurczone- normalnie mam takie wrażenie jakbym ją dopiero ze schroniska wzięła. Pije wodę z kałuży bo do miski z wodą boi się podejść, Szadi od razu do niej podbiega i ustawia....Ja wrzeszcze ale co to daje? jak widać nic. Szadi poczuł się pewnie w domu- co mnie cieszy ze względu na niego ale również baaaaardzo niepokoi ze względu na Karinę. Miałam przeczucie, że z Kariną będą problemy a raczej na stopie "Karina- Szadi; Szadi-Karina". Ją jakby chciał to chomik mógłby ustawić taka ciapa niesamowita jest.... Dzisiaj jedziemy do kampinosu: Szadi pojedzie z nami a Karina zrelaksuje się u mojej mamy. Musze odsapnąć, nabrać pozytywnej energii bo powiem szczerze ale jestem na niego strasznie zła. Mam nadzieję, że szwy zostaną zdjęte, to co zostanie z kołnierza- wyrzucimy- wybiegamy go i będzie spokojniejszy bo jak nie to nie mamy pomysłów co dalej zrobić. Bałam się takiego momentu. Jak macie jakieś wskazówki chętnie mogę to wdrążyć w życie (kocyki już sprawdzone- nie pomogły). Poza tym Szadi do nas jest kochany, buziaki rozdaje itp. ale też zaczęła się opcja bronienia mnie przed Kariną- czyli nie może podejść bo od razu bierze ją ustawia czyli swój łeb kładzie jej na karku ona się kurczy i ucieka....i tak w kółko. Nie rozumie dlaczego już tak bardzo jej nie głaszcze a ja po prostu boję się o nią.... Jestem ZAŁAMANA (lekko mówiąc). EDIT: i proszę ale nie mówcie mi, że dopiero mam go tydz.- wiem o tym! ale też postawcie się w mojej sytuacji. Ja mieszkam w kawalerce. Separować psów nie mam za bardzo jak a jedno w łazience przy zapalonym świetle będzie musiało spędzać połowę dnia?! Na dłuższą metę dla mnie to jest nie do pomyślenia. Potrzebny jest czas? Tak wiem ALE im jest Szadi u nas dłużej tym bardziej się do nas przyzwyczaja, czuje się pewniej (co nie jest dobre pod względem karinowym) i zaczyna mnie "bronić" przed Kariną a ja swoją sukę chce głaskać, całować, tarmosić kiedy mi się podoba- nie tylko jak Szadi nie widzi... Jakby się coś jej stało tfu tfu!!! nie darowałabym sobie. -
KWL- tłumaczyłam Ci to przez tel:roll:....o co chodzi z bieżącymi wydatkami i dlaczego nie spłacamy długu. Powiedziałam, że lek, który poprawi życie Jasia jest bardzo ważny o tyle ważny, że (PRAWIE) wszystkie inne rzeczy zwalamy na drugi tor i jako osoba prowadząca kilka bazarków dla Jasia uważam, że pieniądze z nich zdobyte (nie mówię, że lekką ręką) przeznaczone są na lek. Ludzie pisząc w tytule przelewu "na lek" raczej wiedzą na co chcą przeznaczać swoje pieniądze. Poza tym na wszystko inne znajdą się pieniądze- już nie taka suma na dogo była zbierana. Jak dotrą do mnie pieniądze z kociego bazarku to możesz je przeznaczyć jak uważasz- w końcu to Ty robiłeś bazarek, więc wyznaczenie celu na jaki pójdzie zależy od Ciebie. Opłacenie długu?- ok. Lek?- jeszcze lepiej. Bieżące wydatki?- jak dojdą pieniądze- robię przelew do Ajlii. Ajlii- "Plus 338,92 zł u mnie w skarpecie?" Tak tego nie podliczyłam bo to jest na bieżące wydatki. Bardzo się cieszę, że tak dobrze idzie zbieranie pieniędzy dla Jasia (tfu tfu!!! nie zapeszając!!! ;) ). Wadercia- dziękuję pięknie jeszcze raz za allegro :)
-
Stary spondylotyczny Kretostwór...
magdyska25 replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pan Kretosław robi Apsie na złość!!! :) Oby tak dalej Krecik :evil_lol: