tusinka22
Members-
Posts
1611 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tusinka22
-
Słuchajcie ja już nie mam siły, teście kazali mi zabrać tamte psiaki a teraz przywieźli sobie innego psa.... Ci ludzie wykończą mnie psychicznie. Inna sprawa- znajomej teście chcą oddać w dobre ręce 2 teriery rosyjskie (suka 6 lat z rodowodem) i jej córka 4 lata bez rodowodu. Dobrze by było żeby nie trafiły do rozmnażania.....
-
nie mam innego wyjścia :shake:, gdybym miała swój domek napewno bym ich nie wydała. Rodzice zgodzili się żeby zostały do czasu znalezienia domu, po za tym tak jak wcześniej pisałam siedzą w kojcu więc nie wiem czy to dobre życie dla psiaków (jak tylko mam wolny czas to je puszczam i się z nimi bawię ale tego czasu mam naprawdę mało i jest mi ich bardzo żal że siedzą zamknięte.
-
Dość długo nie zaglądałam bo nie miałam czasu. Wróciłam do pracy (gdzie nie mogę korzystac z internetu), w weekendy studiuję a po pracy zajmuję się moim maleństwem. Porobiłam kilka zdjęć psiakom, spróbuję wstawić. w międzyczasie przygarnęłam małego kociaka (ktoś wyrzucił w te deszczowe dni)- kociak oczywiście jest do oddania choć jest cudowny. O Faluni nadal pamiętam i często mi się śni, tęsknię za nią bardzo!!!
-
Falusia odeszła. Przeżyła samą operację, wybudziła się, nawet wstała i się załatwiła i umarła.... weterynarz był u niej o 8.40 a o 9.00 już nie żyła. Jak się okazało miała przerzuty na całej wątrobie, jeden był duży i powodował odklejanie płata - dlatego krwawiła. Nigdy sobie nie wybaczę że nie byłam przy niej jak odchodziła i że zdecydowałam się na tą drugą operację- może by jeszcze chociaż kilka dni pobyła z nami.... odeszła by w domu przy nas....tak patrzyła na mnie jak wychodziłam z lecznicy i jej nie brałam.... skróciłam jej życie.
-
Moja Falusia jest już przygotowywana do operacji. Życie jest niesprawiedliwe, wszystko mi się wali... Operacja Fali, wczoraj mąż powiedział że chcerozwodu, wczoraj znalazłam maleńkiego potrąconego kotka (niestety nie udało się go uratować, miał całą gałkę oczną na wierzchu i wewnętrzne urazy - uśpili go):-( Wszystko jest do dupy!!!! Proszę trzymajcie kciuki za moją Falusię.
-
Psiaki w miarę się zadomowiły, poczekam jeszcze kilka dni i zacznę je troszkę wypuszczać (wtedy zrobię zdjęcia każdemu z osobna). Moja Falusia znów ma gorsze wyniki, z badań krwi wynika że jest jakiś ucisk (prawdopodobnie na drogi żółciowe), w przyszłym tygodniu mam jechać z nią na usg, zobaczymy czy guzki na wątrobie urosły, no i muszę podjąć decyzję czy znów operować??? Pomóżcie bo nie wiem co robić.... miesiąc temu miała wyciętą śledzionę, ma 12 lat, nie wiem jaką podjąć decyzję???
-
Wykorzystywałam czas jak moja Oliwka spała, słupki wynalazł mój tata, zrobił furtkę, siatkę dał mi wujek (kupił ją rok temu i miał zakładać ale się rozmyślił, na moje szczęście), a między siatką a ziemią wkopałam razem z mamą takie blachy które miał mój tata na podwórku, mam nadzieję że się nie przekopią. Psiaki zabieram jednak dzisiaj, w niedziele musiałam wyjechać na cały dzień i się bałam żeby nie uciekły.