Jump to content
Dogomania

tusinka22

Members
  • Posts

    1611
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tusinka22

  1. dziękuję za wsparcie, ja też chciałabym żeby wszystko sie ułożyło.... czasem już nie mam siły.
  2. dziękuję nawet za to że zaglądacie.... wiem że jest tyle czekających na pomoc psiaków...aż serce pęka, moje chociaż mają ciepłą miskę i ciepłą budę i gdy tylko mam czas idę do nich i się z nimi bawię, biorę na spacer.....
  3. Nikt już nie zagląda na wątek moich psiaków.
  4. Psiak którego przywieźli teście jest śliczny ale z góry skazany na okropne życie. Kojec bez budy!!!! Serce mi pęka bo nic nie mogę zrobić- nienawidzę tych ludzi coraz bardziej!!!! Ma wrzuconą do kojca tylko kostkę słomy........ a idą takie mrozy....
  5. Słuchajcie ja już nie mam siły, teście kazali mi zabrać tamte psiaki a teraz przywieźli sobie innego psa.... Ci ludzie wykończą mnie psychicznie. Inna sprawa- znajomej teście chcą oddać w dobre ręce 2 teriery rosyjskie (suka 6 lat z rodowodem) i jej córka 4 lata bez rodowodu. Dobrze by było żeby nie trafiły do rozmnażania.....
  6. Nie ma za co przepraszać, ja sama ostatnio na nic nie mam czasu (do tego doszły mi jeszcze egzaminy) Co do psiaków to jest niefajnie, Czarny przeskakuje siatkę i gryzie się z Reksiem (domownikiem).....
  7. Witam Na pierwszej stronie są informacje o psiakach, narazie może tylko do ogłoszeń Rudy i Czarny bo Majka ma za mało zdjęć (żeby chociaż jeden znalazł domek było by fajnie) Fizia czy mogła bym Cię poprosić o ogłoszenia??
  8. Podbijam, czy mogę prosić o pomoc w ogłoszeniach??
  9. Czy mogłabym prosić kogoś o zrobienie ogłoszeń (chociaż dla Rudego i Czarnego), mogę zwrócić koszty.
  10. Jeśli się uda znaleść dobry domek (lepszy od tego który ja im oferuję) to z żalem ale je oddam (bardziej zależy mi na ich szczęściu i dobrym życiu, ja pewnie sobie popłacze ale świadomość że mogą mieć lepiej....)
  11. nie mam innego wyjścia :shake:, gdybym miała swój domek napewno bym ich nie wydała. Rodzice zgodzili się żeby zostały do czasu znalezienia domu, po za tym tak jak wcześniej pisałam siedzą w kojcu więc nie wiem czy to dobre życie dla psiaków (jak tylko mam wolny czas to je puszczam i się z nimi bawię ale tego czasu mam naprawdę mało i jest mi ich bardzo żal że siedzą zamknięte.
  12. Kurcze nie umiem robić ładnych zdjęć..... teraz nie mam czasu wstawić więcej ale jak tylko znajdę chwilę to wstawię i pewnie poproszę kogoś o zrobienie ogłoszeń.
  13. To jest Rudzielec: (chyba go trochę utuczyłam :oops:) [URL=http://img257.imageshack.us/i/rudyq.jpg/][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/8770/rudyq.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img204.imageshack.us/i/rudy2.jpg/][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/7749/rudy2.th.jpg[/IMG][/URL]
  14. To jest czarnuszek: [URL=http://img690.imageshack.us/i/czarnym.jpg/][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/162/czarnym.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img137.imageshack.us/i/czarny2.jpg/][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/8733/czarny2.th.jpg[/IMG][/URL]
  15. Dość długo nie zaglądałam bo nie miałam czasu. Wróciłam do pracy (gdzie nie mogę korzystac z internetu), w weekendy studiuję a po pracy zajmuję się moim maleństwem. Porobiłam kilka zdjęć psiakom, spróbuję wstawić. w międzyczasie przygarnęłam małego kociaka (ktoś wyrzucił w te deszczowe dni)- kociak oczywiście jest do oddania choć jest cudowny. O Faluni nadal pamiętam i często mi się śni, tęsknię za nią bardzo!!!
  16. Oj boli i to strasznie. Zdjęć jeszcze nie ma bo nie miałam czasu zrobić mam nadzieję że w tym tygodniu mi się uda.
  17. Piękne słowa i piękny obrazek, ale to i tak bardzo boli....:-( Psiaki już się w miarę oswoiły z nowym miejscem, powoli zaczynam puszczać Majkę bo ona jest najbardziej posłuszna, jeśli jutro będzie ładna pogoda to postaram sie porobić zdjęcia do ogłoszeń, może chociaż Majce.
  18. Nie myślałam że to aż tak będzie bolało, bardziej niż nieudane małżeństwo, Falusia śni mi się w nocy że na mnie szczeka, tak jak by miała do mnie żal że zawiozłam ją na śmierć.
  19. Ja już nie mam na nic siły, tylko dziecko trzyma mnie przy życiu, wszyscy których kocham opuszczają mnie...:-( Cały czas mam wrażenie że to sen że zejdę rano z góry i zobaczę moją Falusię, tak strasznie mi jej brakuje, tak bardzo ją kocham.
  20. Falusia odeszła. Przeżyła samą operację, wybudziła się, nawet wstała i się załatwiła i umarła.... weterynarz był u niej o 8.40 a o 9.00 już nie żyła. Jak się okazało miała przerzuty na całej wątrobie, jeden był duży i powodował odklejanie płata - dlatego krwawiła. Nigdy sobie nie wybaczę że nie byłam przy niej jak odchodziła i że zdecydowałam się na tą drugą operację- może by jeszcze chociaż kilka dni pobyła z nami.... odeszła by w domu przy nas....tak patrzyła na mnie jak wychodziłam z lecznicy i jej nie brałam.... skróciłam jej życie.
  21. Moja Falusia jest już przygotowywana do operacji. Życie jest niesprawiedliwe, wszystko mi się wali... Operacja Fali, wczoraj mąż powiedział że chcerozwodu, wczoraj znalazłam maleńkiego potrąconego kotka (niestety nie udało się go uratować, miał całą gałkę oczną na wierzchu i wewnętrzne urazy - uśpili go):-( Wszystko jest do dupy!!!! Proszę trzymajcie kciuki za moją Falusię.
  22. Psiaki w miarę się zadomowiły, poczekam jeszcze kilka dni i zacznę je troszkę wypuszczać (wtedy zrobię zdjęcia każdemu z osobna). Moja Falusia znów ma gorsze wyniki, z badań krwi wynika że jest jakiś ucisk (prawdopodobnie na drogi żółciowe), w przyszłym tygodniu mam jechać z nią na usg, zobaczymy czy guzki na wątrobie urosły, no i muszę podjąć decyzję czy znów operować??? Pomóżcie bo nie wiem co robić.... miesiąc temu miała wyciętą śledzionę, ma 12 lat, nie wiem jaką podjąć decyzję???
  23. Wykorzystywałam czas jak moja Oliwka spała, słupki wynalazł mój tata, zrobił furtkę, siatkę dał mi wujek (kupił ją rok temu i miał zakładać ale się rozmyślił, na moje szczęście), a między siatką a ziemią wkopałam razem z mamą takie blachy które miał mój tata na podwórku, mam nadzieję że się nie przekopią. Psiaki zabieram jednak dzisiaj, w niedziele musiałam wyjechać na cały dzień i się bałam żeby nie uciekły.
  24. Bez zmian, nie odzywałam się bo byłam zajęta robieniem kojca dla psiaków, dziś kończę i jutro zabieram psiaki do mamy dopóki nie znajdę im domów.
  25. Może dzisiaj wieczorem uda mi się porobić fotki (tylko nie wiem jak wyjdą jak będzie już ciemno- wcześniej nie dam rady ale spróbuję)
×
×
  • Create New...