Jump to content
Dogomania

Katica

Members
  • Posts

    751
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katica

  1. No ale czy ja ujmuję cokolwiek tym rasom?? Nie widzę sensu wyliczanek w tym momencie?!?! Pytacie się po co się inbreeduje na najbardziej zajadłych/walecznych przodków- odpowiadam... Pytacie po co gameness odpowiadam... Czy może pytacie po to żeby licytować która rasa szybsza, lepsza i wytrwalsza... dla mnie to bez sensu nie jesteśmy w przedszkolu... Każda rasa ma swoje piękno, swoją użytkowość. To ludzie je stworzyli i ludzie za nie odpowiadają. Ale jest jedna różnica, pit jako rasa jest jedną z najbardziej skrzywdzonych przez media ras, okrzyknięta mordercami itd... I ludzie którzy kupują pity rodowodowe=rasowe, muszą się liczyć z tym co ten pies ma w genach... a póki co dla przeciętnego polaka psy po pitach szkolonych w IPO są niedostępne, ale może wkrótce się i to zmieni... Kupując swoją suką kupiłam psa sportowego, po doskonałych rodzicach. Ojciec mojej suki ma świetny charakter, wygląd, świetne osiągnięcia. Podobnie i wy kupując swoje psy z założeniem konkretnego sportu postępujecie jak się domyślam?? Wybiera się to co najlepsze o ile można sobie na to pozwolić! Mówisz o rywalizacji pita i bc we fresbee a może wypuścmy je w ciągnięciu wózka?? albo chociaż roweru z rowerzystą ;) Pytasz się czy pit jest bardziej wytrzymały od asta... zakładam asta i pita w typowej dla tych psów formie... oczywiście że jest... Wyobraż sobie 50cm psa o wadze 40 kg umięsnionego ale i nalanego, i psa tego samego wzrostu, w wadze 23 kg, suchego i umięśnionego... Odpowiedz jest jedna - tak jest bardziej wytrzymały bo również pod tym kątem psy są hodowane... byle jakich psów nikt nie rozmnaża, obojętnie czy są bylejakie na torze wp, czy na ringu... Możemy dalej sobie negować i krytykować, ja mówie po prostu jak sprawa wygląda... Nie będę oceniałą postępowania hodowców, którzy mają osiągnięcia tylko dzięki dobrym genom... geniusze i wśród ludzi się trafiają ... udaje im się to, no i super, ja z przyjemnością patrze na pracę tych psów na zawodach - nie moje psy nie moje podwórko... Tak to najzwyczajniej w świecie wygląda, i można sobie snuć teorie, czy to naiwne czy też nie... ale po co to komu?? Dla mnie bez sensem jest np prostowanie yorkom włosów na wystawach, obcinanie ogona, ucha...
  2. Żeby nie było watpliwości... ja walczę o takiego pita ---> [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=cJueekvhRDI[/URL] i takiego kocham... Uwaga bo środkowa częśc filmu jest okrutna (oczywiście z tym to ja akurat walczę) I jeszcze odnośnie tych wojen [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=mt8a9kS5sRI&feature=related[/URL]
  3. [quote name='Mokka']Obie wojny światowe obfitują w psich bohaterów wywodzących się spośród wielu ras. A jeśli chodzi o ratownictwo, to myślę, że tu głos powinna zabrać głos Zofia Mrzewińska, która zna mnóstwo historii o pracujących ponad granice możliwości psach ratowniczych, a, o ile wiem, żaden z nich nie był pitem ;). I aby była jasność - ja się nie czepiam. Ja bym chciała zrozumieć, skąd się bierze kult gameness. Gameness powoduje, że pit jest bohaterem wojennym, że jest dobrym ratownikiem. inne psy, nie takie game, są równie poważnymi bohaterami. Dlaczego więc uważacie, że wszystkie zalety pita biorą się właśnie z tej cechy, skoro psy bez tego potrafią robić dokładnie to samo równie dobrze, a może nawet lepiej. No chyba, że głównie chodzi o to wiszenie na oponce. :lol:[/quote] No i tu wracamy do sedna... gemeness właśnie "wychodziło" w trakcie starcia dwóch psów... niestety! Tylko w tej sytuacji można było psa sprawdzić w 100%! Chyba nie muszę pisać jak to wyglądało, jesteście wystarczająco bystrzy żeby się domyślić. I dlatego też wśród lini sportowych są cenione psy z waleczną przeszłością, bo hodowcy liczą że ich pies przejmie ta cechę i będzie walczył na torze. I chodzi tu głownie o dyscyplinę wp, gdzie psy przeciągają olbrzymie ciężary. Zawody trwają od 10 rano do póznej nocy ( w zesżłym roku skończyło się o 3 nad ranem) cieżar jest dokładany stopniowo, tu chodzi o wytrzymałośc, o tą wolę walki... nie każdy pies/pit to wytrzyma... Psy zaprzęgowe pokonują dziesiątki km, ale obciązenie nie jest aż tak ogromne, a i taki bieg nie trwa, prawie 18 godzin prawda?? Psy ratownicze uczestniczace w akcjach też są zmieniane?? O ile mi wiadomo nawet trzeba zmienić takiego psa! Zaden pies nie przeszukuje gruzowiska przez dobę bez przerwy... było o tym głośno w kilku katastrofach... Nikt im nie odmawia wytrzymałości, wyszkolenia itd, ale jest to jednak trochę inny rodzaj zacięcia. I przede wszystkim psy ratownicze szkoli się do tego, i to latami, a hodowcy pita liczą na to że ta cecha, da im zwycięstwo bez morderczych treningów, i tak też się często dzieje, w przypadku wybitnych psów.
  4. No zapewne wie więcej, ale czy temat jest "które rasy są świetne w ratowaniu ludzi??" czy "szok! Walki psów!" próbuje znalezc własnie filmik streszczający to wszystko, ale coś mi nie idzie.
  5. W USA pit był bohaterem w trakcie 2 wojny światowej. Pracowały te psy w policji, w wojsku... Nie wiem jak zachowałby się opadający z sił owczarek, te które znam, po jakimś czasie zabawy z piłeczką padają i juz nie chcą się dalej bawić :) może brak im gameness ;p nie no teraz to już takie żarty...
  6. Laluna selekcja amstafa idzie w kierunku łagodności do innych psów, pita nie! Nie jest podkręcana, ale nie jest też wygaszana, mówię o większości przypadków, bo sama wiesz że ja w swojej suce staram się wygaszać agresję do psów. Zacznijmy od eksterieru - pit smukła, szczupła sylwetka, "łukowate przedpiersie", mało istotna budowa kości, długie ucho tzn naturalne, u astów dokładnie odwrotnie. Psychika- asty powinny być psami o zrównoważonym, spokojnym charakterze, tolerujące inne psy. Pita hodują na zasadzie im większego ma zayoba tym lepiej. Chcą w ten sposób wydobyć właśnie to całe gameness, jakże często myląc to z agresją! I też pod tym kątem "agresywności" dobierają osobniki... Dlaczego inbreedują na tych najbardziej zajadłych... bo wiadmo że te psy miały tą cechę o której marzą hodowcy ... i wiedzą że pies z taką cechą bedzie mógł być równie swietny na torze, jak był w ringu, choć jest to na dobrą sprawę nie do sprawdzenia nigdzie oprócz ringu ;)Chcemy mieć psy jak najbardziej zawziętego ale nie chcemy by sprawdzały się one w ringu!!! To jest cała filozofia! Ja nie hołduje tej zasadzie "zayoba", wolałabym żeby to wszystko było jakoś wypośrodkowane. Do tej pory wśród hodowców pitów sportowych pokutuje teoria, że jak pies nie ciągnie na smyczy to będzie kiepski w wp :D:D:D:D Na szczęście pojawiają się ludzie którzy swoją pracą i psami, przeczą tym herezjom :) Tak jak kilkanaście lat temu zaczęto sprowadzać z USA psy walczące, czy też ich potomków, tak teraz ludzie zaczynają patrzeć w innym kierunku... zdają sobie co poniektórzy sprawę, że te psy są świetne w IPO, posłuszeństwie, że można z nimi wiele rzeczy robić, i wykorzystać ta ich zaciętość, olbrzymią siłę, wolę walki, i inteligencję do wspaniałych sportów, a nie do walk... ale niestety od walki zaczęła się ta rasa, i tak jak napisałam, jeszcze kilkanaście lat potrwa, zanim hodowle będą miały w ped'ach szczeniaków Championów ale sportowych :)
  7. [quote name='Mraulina']Katica: [B][I]Laluna tylko problem w tym że jakieś 100 lat temu hodowle asta i pita rozdzielona właśnie ze względu na charakter, i w chwili obcenej renomowane hodowle astów idą w kierunku jak najbardziej zrównoważonego charakteru, spokojnych psów, masywnych i potężnych.[/I][/B] Czytałaś, co tu napisano? te same psy są rejestrowane i wystawiane jako pity i amstafy. Czy inny pies jest dla pita ofiarą, jak twierdzi p. Mrzewińska? Nie. On jest rywalem. A to zupełnie inna sprawa! Nawiasem mówiąc - drugi przypadek od - hamulce brzmi chyba: Hamulców, prawsda? Mówimy przecież, że samochód nie ma sprawnych hamulców... Apbt sól pisze:[B][I] Roznica miedzy pitem a ast nie jest wcale taka subtelna , i nie mowie tutaj o wyzej wpomnianej G, mozna sie o tym przekonac mieszkajac z tymi dwoma rasami - calkiem inne temperamenty -co nie oznacza ze ktores jest gorsze , bo wszytkie swoje psy kocham tak samo i nie narazilabym je na smierc . [/I][/B]Wypowiedź fachowca. Katica: [B][I]Te cechy które u Ast ujdą za negatywne i uznacie takiego psa za wypaczonego, jak już pisałam u pita podnoszą jego wartość użytkową. [/I][/B]To znaczy chyba przydatność do walk – bo do tego był selekcjonowany! Laluno – czasem się kłócimy na tym forum, ale twoje wypowiedzi w tym temacje są naprawdę kapitalne. Szkoda, że niektórzy jakoś ich nie są w stanie pojąć i przyjąć. Jak znajdę trochęczasu, to napiszę o walkach psów w Polsce. Stan wiedzy niestety sprzed kilku lat, alle chyba warto.[/quote] Kolejna osoba która sama podkreśla żeby czytać uważnie a nie doczytuje./Tak doskonale wiem co oznacza podwójna rejestracja psów w USA, co nie zmienia faktu że to już są dwie odrębne rasy. Widzę że niewiele osób rozumie wage tego problemu jakim są walki... wbrew temu że się tu oburzają, mają już wkrecony własny film i nawet nie chcą wysłuchać opini osób które siedzą praktycznie w tym. Laluna, jasne że są rasy które są świetne w swoich dziedzinach i tu jest podobnie. Hoduje się pita ze względu na jego użytkowść, i wzmacnia te cechy które u astów są negatywne, przez to osiąga się znakomitych sportowców... Nikt ci nie da gwarancji, a czy da ci ją ktoś kto hoduje dobermana, rotwailera, czy inną rasę stróżującą, że nie złapie kiedyś człowieka?? Nikt nie da takiej gwarancji, i tu jest podbnie, ale ludzie odpowiedzialni którzy hodują psy, zabezpieczają je najlepiej jak się da. Pozatym, tak teraz starają sie hodowcy, ale to głownie w Polsce, własnie inbreedować na te psy które mają osiągniecia w sportach, ale jeszcze kupa lat minie zanim bedzie to z prawdziwego zdarzenia.. Powód- ten sport jest krótko! I kiedyś będzie, tak że będą wspaniałe linie psów apbt sportowych, ale póki co aby te psy powstały i coś osiągnęły w ich żyłach popłynęła taka krew jaka popłynęła. I dajcie spokoj z zarzutami jakiejś dumy!!!! Dopowiadacie sobie jakąś dziwną teorię. Ja osobiście mówie jak jest, nie umiem inaczej. A z obrzydzeniem też o tym nie powiem, bo jest to dla mnie wielki kawał historii tej rasy. Mogę się z tym nie zgadzać, ale muszę to zaakceptować. I w wielu rasach tak jest, że dzięki niechlubnej przeszłości przodków, obecne osobniki są dumą rasy :)
  8. [quote name='Apbt_sól']
  9. [url]http://img221.imageshack.us/img221/9892/obraz074af2ub1dd8.jpg[/url] Jeszcze tylko apropos skupiania samców i suk... Zdjęcia ze szkolenia, same ttb, w tym 2 samce które normalnie kasują wszystko co im się nawinie... a suki gdyby nie przewodnicy (poza kadrem) też jedna drugiej rzuciłaby się do gardła... [url]http://img221.imageshack.us/img221/6868/d47a5d44815415c7tz7.jpg[/url]
  10. Laluna tylko problem w tym że jakieś 100 lat temu hodowle asta i pita rozdzielona właśnie ze względu na charakter, i w chwili obcenej renomowane hodowle astów idą w kierunku jak najbardziej zrównoważonego charakteru, spokojnych psów, masywnych i potężnych. Hodowla pita idzie w odmiennym kierunku. Inbreeduje się właśnie na tych najbardziej zajadłych przodków. To co u amstafa jest cechą niepożadaną- i jak ktoś napisał "wypaczoną psychiką" u pita często jest własnie cechą na którą hodowca czeka kilkanaście lat... Zupełnie inaczej wygląda atak amstafa a pita. Pozatym "mecz" to nie jest puszczenie psów żeby się zwarły... to cały szereg wręcz określonych ciosów, uników, chwytow itd itp, to dosłownie jest jak mecz boxerski. I nie wiem dlaczego non stop atakujecie osoby które starają się tylko uzmysłowić jak to wygląda... same mamy pity (apbt_sól ma aż 3 bullowate w jednym mieszkaniu) i żadna z nas walk nie popiera!!!!!!!!!!!!! I POWTÓRZE TO PO RAZ ENTY!!!! Ale jako właściciele, odpowiedzialni, takiej rasy jaką wybrałyśmy, musimy mieć świadomość ich przeszłości, kierunków hodowli, lini hodowlanych, a także świadomość do czego ta rasa służyła. Każdy z nas kupując psa określonej rasy chce wiedzieć jak najwięcej... Mnie walki interesują ale tylko jako element historyczny! Sama mojego psa trenuję w wp, hj, i innych tego typu dyscyplinach, a też w posłuszeństwie, i napewno nie sprawdziłabym ich w ringu przeciwko innemu psu. Zresztą ten kto mnie zna, wie że staram się własnie unikać sytuacji w których suka mogłaby utwierdzić się w przekonaniu że może "Skaskować" jakiegokolwiek psa. Od 3 miesiąca życia była socjalizowana, z ludzmi, psami i wszystkim czym się dało... Mimo to pewnych rzeczy nie uniknę.
  11. Stopują w sensie odciągają, rozdzielają... nikt nie mówi że robią to ot tak... ale wybacz ja nie mogę tu opisać wam jak to wygląda... nie ma takiego sensu... Rany się nadają do szycią pewnie często i tak jest, ale czy szyją te psy w narkozie?! Ja myślę że nie zawsze... Ja również już ci też mówiłam, że choćby moja suka miała dobre posłuszeństwo, czy też doskonałe, i była skupiona na mnie... nigdy w życiu nie odwołam jej od psa !!! Nie można również porównywać starć pita z innymi psami, bo to jakby porównać zawdownika suma, do baletnicy ;) A tak z ciekawości, dlaczego ludzi oburza fakt walczących dwóch psów- w ringu, zawodników. W walce która ma regulamin, zasady, zawodnicy muszą być w określonych wagach, są przygotowywani do tego itd itp, a nie oburza np hodowanie psa który ma pilnować domu i atakować intruza ???
  12. Ja również odnoszę wrażenie że odbieracie mnie jako zwolenniczkę walk, a jestem od tego daleka... jednak nie mogę też jako właściciel apbt negować faktów. Fakt, że to człowiek stworzył tego psa do walki, ale stworzył go pod kątem pewnych cech prawda?? Takich które spowodują że ten pies będzie zacięty, będzie chciał rywalizować itd... Tak samo się tworzyła każda inna rasa.. z tym że stworzenie tej oburza, bo walczyła dla uciechy ludzi... fakt żenujące, ale jest wiele rzeczy które oburzają mnie bardziej. Co do porównania pita w ringu do boxera... w czasie walki też są rundy, ktoś przerywa, są handlerzy którzy stopują psy itd itp. Psy również zdobywają punkty, są pewne elementy które są oceniane... To tak tylko w kwestii informacyjnej... Zdecydowanie wolę pita jako psa sportowego- w sensie sportów jak wymieniła apbt_sól czyli wp, hj, sp itd. A wogole to świetnie się z nimi pracuje w posłuszeństwie czy IPO, i tu bym widziała głownie rozwój tej rasy. To że pit nie jest zarejestrowany w FCI to nie znaczy że nie ma renomowanych hodowli. Są rodowody, organizacje zrzeszające od dziesiątek lat... Weronia, przodkowie mojej suki są z Bałkanów (od matki) i z USA (od ojca)z jednej z najlepszych hodowli pita na świecie, i zapewne tam nadal walczą. Ja wiem że ojciec nie walczy, jest za to mistrzem polski w kilku sportach które propagujemy w celu ukazania dobra rasy - a to że osiągnął to co osiągnął bez treningu również zawdzięcza swoim przodkom, a matka jest już w tej chwili domową suką :) Co do nie uznania pita przez FCI i uznania go za agresywnego- to drugie akurat jest włąśnie zasługą tych burków które dresiarze szczują na ludzi. Prawdziwy pit nie powinien w ten sposób reagować na człowieka nigdy!! Wyobrazcie sobie że w trakcie walki z innym psem, w ringu są ludzie, którzy rozdzielają psy, a przecież te psy są wowczas maksymalnie pobudzone. I nie gryzą ani nie atakują człowieka... jest neiwiele ras które nie kłapną zębami nawet w stosunku do swojego pana kiedy się zepną z innym psem. Dodatkowe objaśnienie gameness i agresja to również dwie odrębne jak dla mnie sprawy... agresywny pies wcale nie musi być game...
  13. No może nie prowadzić... a czy każdy mecz bokserski kończy się śmiercią lub kalectwem?! Tu bywa podobnie. Fakt faktem tak jak pisze apbt_sól że walki swoją świetność mają już za sobą, ale są jeszcze prawdziwe "mecze" w których to pies jest wartością, gdyby nie to nie powstawałyby psy- legendy.
  14. Ursa81 polecam doczytać jednak to co napisałam... 1) profesjonalny wzięłam w cudzysłów- to też coś oznacza, dlatego też można to wówczas połączyć ze słowem "nielegalne".Bo nielegalne jest to wobec prawa, co nie oznacza że nie można być w tym mistrzem ... 2) nie napisałam, że widziałam walkę tylko psy po walkach :) a to spora różnica, zresztą gdybym widziała to napewno by się tu do tego nie przyznała. Ja nie napiszę tu jak wygląda taka walka, bo ani to miejsce ani czas, ale między innymi od przebiegu zależy właśnie ta śmiertelność. A wy znacie dane ile psów umiera pod narkozą?? ;) podobno 4 % wśród wszystkich usypiań...
  15. [quote name='gops2000'] nie dlugo bedziemy walki kogutow ogladac...o ile juz ich nie ma :roll:[/quote] a myślę, że już są.
  16. [quote name='ursa81']Co masz na myśli pisząc "profesjonalne walki psów". Na czym one polegają, że śmiertelność jest tak niska jak ryzyko związane z narkozą i gdzie są organizowane legalnie takie walki? Chyba nie mówimy tu o jakimś sporcie?[/quote] We wcześniejszym poście napisałam co mam na myśli rozróżniając "profesjonalne" od dziecięcych zabaw na podwórku wśród dresów... Walki same w sobie są nielegalne, więc pytanie pozostawiam bez odpowiedzi... goops ... też!
  17. Jeżeli chodzi o te profesjonalne to oczywiście że głośno się o tym nie mówi, ale łatwo się domyślić, nawet obserwując psy na zawodach. Jest dużo dobrych kenneli które hodują psy sportowe- wp, hj, tow, springpole, itd itp pity są świetne w tych sportach... nie da się jednak zaprzeczyć że ich przodkowie stawali do walki właśnie w ringu, i też dlatego obecnie one osiągają takie a nie inne wyniki. Ale są też inne hodowle... ale to ode mnie tyle w tym temacie.
  18. [quote name='Creatrix']"jesli w polsce sa walki psow to napewno sa to amatorzy lub dzieci chwalace sie swoimi bullami..." moja koleżanka miała psa który najpierw był u faceta który wystawiał pitta do walk:angryy: Podobno zarabiał na nim parę - paręnaście tysięcy za walkę:angryy: W domu pies był idealny. Ludzie - nawet obcy - mogli z nim robić co im się żywnie podobało. Natomiast gdy zobaczył inne psy :angryy: Według mnie mówienie, że walki psów w Polsce nie są zorganizowane i uprawiają je tylko dzieciaki może sprawić, że nie będziemy podchodzić do tej sprawy wystarczająco poważnie.[/quote] Otóż to. Walki są organizowane, ale profesjonalne walki nie mają nic wspolnego z dziećmi. Te które organizują sobie na podwórki nastolatkowie to są nic innego jak zwykłe przechwalanki. Ten problem jest poważny... Do koleżanki ktora się pyta czy jestem znawcą?! Tak mam pitbulkę,doskonale wiem co ta rasa sobą reprezentuje, i ty mi napewno niczego nowego nie powiesz :) Proponuję tobie kontakt z prawdziwymi pitami i poobserwowanie ich w swoim naturalnym środowisku. Nie obwołam się znawcą bo sama swoich psów do walki przygotowywała nie będę, mamy zupełnie inne plany. I nie wyciągajmy tu teraz podwórka USA, bo to zupełnie inna bajka.
  19. Dajcie spokój, to co piszą na tym forum do którego podano link to pic na wode. Prawdziwych walk nikt nie reklamuje w internecie, i ci którzy to robią na serio, napewno nie paplają o tym na forach. Pozatym, ja jestem generalnie przeciwniczką walk, oczywiście, ale wrodzony sceptyzyzm nakazuje się temu przyjżeć z dwóch stron... Psy które zostały wychodowane do walk, czyli między innymi pitbull, poprostu to kochają. Tak jak wyżeł kocha polować, border musi pracowac, pit ma we krwi walkę. Mówię tu o prawdziwych apbt a nie tych z bazaru, 40 kg klocach. A pozatym śmiertelność jest porównywalna z tą która występuje na skutek narkozy podawanej choćby dla cięcia ucha - zabiegu równie bezsensownego jak i walka.Jednak nigdy bym swojego psa do takiego czegoś nie wystawiła!
  20. Udało mi się :) bizon jedzie do nas :)
  21. Zamawiałąś przez stronkę e-karmy?? Bo ja od kilku dni nie mogę dokończyć zamawiania... po wyborze karmy nie przechodze dalej po kliknięciu "Złóż zamówienie"
  22. Zapewne wielu z was szkoli swoje psiaki, uprawia z nimi różne dyscypliny... Ipo, Obedience, Agility, PT, Fresbee itd itp... Wstawiajcie tutaj zdjęcia, piszcie gdzie się szkolicie, polecajcie szkoleniowców z którymi warto pracowac z naszymi psami... Ode mnie: Mieczewo pod Poznaniem - Pavel Markusek - świetny pozorant, szkoleniowiec.
  23. Powiem ci że nie wiem dokładnie jak to wygląda wyczytałam w jakimś artykule o żywieniu takie normy. Te procentowe zawartości również znam. Tyle że piszesz że przyswajalność białka z piersi kurczaka to 92% ale w mięsie kurczaka białko to zaledwie 22 % tylko ja już się pogubiłam jakie ;/ Chyba chodzi ogolnie... no bo skoro można podać że pies powienien dostawać tyle i tyle energi, tyle i tyle witamin i minerałów, to zapewne jest też jakaś suma białka, węglowodanów czy tłuszczy w rozbiciu na masę ciała, aktywności itd... A teraz kwestia tego czy jak podamy psu który musi dostać 60 gr białka, pszenicę i wykorzysta z niej 54% czy też mięso... nie wiem zakręciłam się w tych procentach ;) Czyli co oznacza ta wilgotnośc Orijena do procentowej zawartości w nim białka??? Ciekawi mnie ten temat gdyż weterynarze póki co są bardzo sceptyczni co do Orijena, zwłaszcza dla szczeniaków, i ciekawi mnie dlaczego. Przecież karma mięsna dla psa jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż nafaszerowane pszenicą karmy z "wyższych półek"
  24. No a jak się ma taka ksiązkowa zasada odnośnie ilości białka na kg ciała. czyli u szczeniąt to jest około 9gr na 1kg, czyli takie powiedzmy 7 kg szczenie- rasy średniej, potrzebuje 63 gramy białka. O ile dobrze licze wychodziłoby, że Orijen Puppy który ma MINIMUM 40% przy dawkowaniu 320 gr (z tabeli co do wieku i wagi) dałby dzienną dawkę 128 gram. (320 gr x0,4) To dwa razy tyle... Zaznaczam że wraz ze "starzeniem" się psa te proporcje ulegają zmianie. Czy to nie jest niebezpieczne dla zdrowia?? Zbyt obciążające dla nerek, wątroby?? Może jednak np TOTW byłoby bezpieczniejsze?? Tam białko to 32%, ale nie ma podziału na szczenięta i psy dorosłe. Pytam z ciekawości bo wkrótce urodzi się wyczekiwane szczenię, i chcę wybrać odpowiednią karmę, a zdecydowanie podobają mi się karmy bez zawartosci zbóż.
  25. A co ze stosowaniem Orijena u szczeniąt??
×
×
  • Create New...