-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by shanti
-
O matko :mdleje:
-
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Najgorsze że Bronka jest psem gmerającym przy ranach. Pokona kubraczek, kołnierz, tak było przy tłuszczakach, tak jest i teraz. Wiadomo że pies siedzący w schronisku ma kupę czasu żeby coś zmajstrować. Jak dziś zobaczyłam jej brzuch myślałam że trupem padnę. Jutro będzie decyzja czy kroimy i kiedy. Zostawić jej tak nie można. -
Bardzo fajnie. Alinka, bomba :lol: Jeszcze jasnet w piątek i musi być dobrze.
-
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Trzeba kroić. To wygląda coraz gorzej. Zobaczycie w piątek na filmiku. -
Niektóre dorosłe do kojca pójdą, nie czarujmy się, nie wszystkie psy mieszkały w blokach i nie wszystkie nadają się do mieszkania. Łańcuchom mówimy zdecydowane nie! Szczeniaków nie dam, bo jak słysze tekst że "na razie będzie w domu a potem go damy do kojca", to mnie szlag trafia :angryy:
-
[quote name='ZUZA1']Trzeba pomóc tej psinie na kwarantannie. Ostatnio prawie nie wymiełyniłyśmy w jego budzie koca bo wydawało sie, ze boks jest pusty. A on zwinięty w kłebek i nawet nosa nie wychylił. [/QUOTE] Najlepszą pomocą dla podstarzałego, nieruchawego kawalera jest młoda dziewucha. W myśl tej zasady dałam go do boksu z młodziutką, prawie dzieciakiem sunią z 1-szej kwarantanny. Dziadyga w mig się rozkręcił. Pokazuje młódce kto tu jest szefem, tyle że ona sobie z tego nic nie robi. Wiecie, dziś je obserwowałam z 15 minut i myślałam że padnę ze śmiechu. Wystrachaniec z 2-giej kwarantanny z kojca 8 poszedł na ogólną "12" i nie ten pies! Biega, szaleje, merda ogonem, a tam nie wychodził z budy. Też tak pomyślałam żeby jutro na jasnet nakręcić Maksia, Bronkę, dodamy Pirata jako psy, które nie dadzą rady przeżyć schroniska. Dla kontrastu pokażemy dzieciaki, żeby był jakiś akcent optymistyczny, no i żeby zachęcić do adopcji, bo jakoś maluchy chcą ludzie tylko do kojca, a tak to nie dam :angryy:
-
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy serdecznie i całuski dla Falcona i Maszki ;) -
Jutro go pokażemy też na Jasnecie.
-
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Jutro damy ją na Jasnet. -
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję że będzie też na portalu Kanon. Nie mam kablówki :shake: Oby ktoś ją wypatrzył. -
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Bronia podobna jest do mojej Mikuni dlatego tak ją lubię. Tylko że nic z tego nie wynika, musi ją polubić ktoś kto ją adoptuje. Dziękuję Ciotki:lol: Czarna babuleńka już ze swoim panem za TM, Bronka jest za młoda żeby umierać. -
Jamniczek to chłopczyk. Młody, około półroczny. Ten z kwarantanny to starszy już pies. Nie wygląda na chorego, raczej na przerażonego, ale z budy wyjdzie na jedzonko i da się pogłaskać. Bardzo spokojne psisko. Tego mix PON-a faktycznie odebrała właścicielka.
-
Do adopcji. Nie ma odzewu, więc dziewczynka do wzięcia.
-
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
shanti replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy:lol: Teraz pozostaje nam tylko czekać na wyniki. -
Tak, dostawał leki i mu przeszło. Wtedy wet nie powiedział konkretnie co to było. Chyba to było w listopadzie, ale musiałabym sprawdzić w książce ewidencyjnej.
-
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
shanti replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła córka właścicielki, bo ta jest w Niemczech. Umówiłyśmy się na kontakt po 21 lutego. Dziewczyna jest jeszcze nieletnia i jedzie teraz do mamy. Po powrocie będziemy decydować. Dulska, w tej sytuacji mam propozycję. Bo jeśli Nali pani się odnalazła to bedzie ją leczyć, a w boksie gdzie była Nala siedzi suka która też zaczyna łysieć. Jeśli będą wyniki Nali i okaże się co to jest może zasponsorowałabyś leczenie tej drugiej? Poprosimy Ciotki to zrobią jej zdjęcia. -
Tak, to przekracza możliwości schroniska. Miałam się dziś zapytać Agatki o koszty, ale stres o Norcię mnie zeżarł i na śmierć zapomniałam. Norcia po zabiegu. Długo się wybudza z narkozy, mam nadzieję że będzie wszystko dobrze.
-
Tak, to Bronka. Tylko tej rudej z prawej się udało, poszła do domku. Czarna staruszka po trzeciej operacji odeszła. Dt na bank się zakocha i sobie ją zostawi, więc jak najbardziej ;) Ringo pojechał, pisałam na jego watku. A teraz prawdziwa bomba. Do domu pojechał Dinuś-Champion. Mam stresa, bo to ucieczkowicz, lecz zawsze powracający. W/g papierów siedział od 2007 roku, czyli praktycznie całe swoje życie. Ale wiecie jak mnie zaskoczył? Byliśmy jeszcze z państwem po adopcji na osiedlu po Sylwka, potem podjechaliśmy wszyscy do Agatki na szczepienia i Dinuś zachowywał się jakby nigdy w schronisku nie był. Fantastycznie chodził na smyczy, nie bał się samochodów, ruchu ulicznego, kompletnie nic. Jakby nie miał za sobą tyle lat schroniska. Niepojęte :???: No nic, Ciotki kciuki żeby został.:lol:
-
Bronka w wielkiej potrzebie. Bronka miała sterylizację, potem porobiły jej się tłuszczaki, miała drugą operację, tydzień temu miała trzecią z kolei na przepuklinę. Niestety mimo zabiegu przepuklina urosła jeszcze większa niż była. Jedynym dla niej ratunkiem jest wszycie jakiejś siatki wzmacniającej mięśnie brzucha. To jest drogie i boję się czwartej operacji w schronisku. Ciotki, jakieś wydarzenie na FB, cokolwiek żeby ją ratować, to taka kochana sunia.
-
Jamnik z budy, oddany bo nie szczekał kiedy należało.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
No to mogę spać spokojnie. Pojechał:lol: -
[video=facebook;481977958505486]http://www.facebook.com/video/video.php?v=481977958505486&saved[/video] W sobotę sterylka, troszkę wydobrzeje i niech śmiga do domciu, bo mnie zaczyna terroryzować:evil_lol:
-
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
shanti replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Dulska, bardzo Ci dziekuję. Na razie póki nie mamy wyników co to jest, nie wiadomo jak leczyć. Co do karmy to jutro zapytam wetkę jaka była by w tej sytuacji najlepsza. Nie można też zaszkodzić. Myślałam o Purinie sensitive, bo taką mam, ale to karma bytowa. Może rzeczywiście lepsza była by weterynaryjna. Dopytam. -
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
shanti replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Zeskrobiny pobrane, zastrzyk przeciwświądowy zaaplikowany. Pod mikroskopem nic nie było widać, ale to o niczym nie świadczy. Wynik będzie dopiero za tydzień. Może to być wszystko, choćby alergia pokarmowa, albo na odchody pcheł. Pchły wytępione, ale gówienka zostały, bo jak ją wykąpać i wysuszyć w tych warunkach?:angryy: No nic, jest na węglu, dam jakąś karmę sensitiv, coś tam z moich zapasów wygrzebię i zobaczymy. Czekam też jutro na umówiony telefon od córki właścicielki Nali i zobaczymy. Bo odnalazła się była pani Nali. To cała historia, nie wiem co o tym myśleć. -
Jamnik z budy, oddany bo nie szczekał kiedy należało.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Na Ringo ktoś się zapisał, ale nie widziałam ludzi osobiście, więc nie podoba mi się to. Szukajmy dalej domku, byle komu go nie oddam. Niestety w weekend i poniedziałek mnie nie ma i nie mam wpływu komu pies zostanie wydany. Chyba że będziecie i dopilnujecie;) -
Na razie miał wczoraj zastrzyk i zakroplone oczy. Nie mamy zaleceń zakraplać codziennie, ale w poniedziałek mamy podjechać do kontroli i na następny zastrzyk.