Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Postaram się;) Za Sopla trzymam kciuki. Bałam się, ale poznałam Panią Sopla, bardzo rozsądna kobieta.
  2. Cały Misiu, jak go nie kochać:evil_lol: Poszła ta Misia od Pajączki na zdjęciu z Ulą. Tamta faktycznie młodsza, ale raczej nie spokrewnione. Ludzie zapisali sie na pudliczkę i Ringusia z węgla "1". Dzis przyjechała sunia z działek, gdzie w norce miała 5 szczeniaków. Cała gromadka już u nas. Jutro je zobaczę. Dziś mam wolne.
  3. Na razie domku nie ma. Nie wypaliło. Jutro go zawiozę do lecznicy na kastrację. Przy okazji robimy też tą trzecią powiekę na oczku.
  4. Champion vel Dinuś był na 17, teraz jest na 16. Piracik to bardzo stary i ślepy pies. Teraz i tak wygląda dobrze. Ma apetyt, nie ma biegunek, odrobaczony. Cóż, na starość nie ma lekarstwa. Chyba że dom, ale to szczyt marzeń. Dzis pojechała Misia, ta zagłodzona od Pajączki. Trzymajcie kciuki, należy się jej domek najlepszy. Boję się bo poszła do bloku, a mieszkała w ruinie. Oby sie zaaklimatyzowała. Jamnisia - odebrana przez właściciela. Astka, w domu. Jesoo, więcej nie pamiętam, tyle się dzieje. Norczunię rozpieszczam, wybrzydza z jedzeniem, na siku trzeba wynosić, w łapeńki zimno. Wysika się i chce natychmiast na ręce. Przychodzi już na pieszczotki, cud-lalunia :loveu: Lada dzień sterylizujemy. Na goldenkę zapisane bardzo fajne panie, nie trzeba już ogłaszać. Dostałam jakiegoś smsa od p. Gabrysi, niestety wiadomość była uszkodzona i dotarło kilka słów końcówki i podpis. Nie wiem o co chodziło, Pani Gabrysiu, coś o Norci? Misiorek :evil_lol: Nie żyje stary, brązowy, labkowaty pies z Pawłowic z 18. Nie wiemy co się stało. Starość? Miał minimum 10 lat.
  5. Tak. Jutro będę się widzieć z Bartkiem na dłużej w schronisku to popytam o szczegóły.
  6. A co można będzie zrobić innego, jeśli się nie zrośnie? To najprawdopodobniej stare złamanie i nie ma dalej dostatecznego zrostu. Ile biedak będzie chodził w gipsie? Na szczęście psiak już w domu i nie do nas należy decyzja. W/g Moniki i weta to pani bardzo odpowiedzialna i konkretna. Na pewno podejmie odpowiednią decyzję.
  7. Ja też proszę jako schronisko o dogadanie się stron zainteresowanych. Nie chciałabym żeby Borys znalazł się z powrotem w schronisku. To go zabije.
  8. Spokojny :diabloti: Jeszcze się rozkręci, to mały rozrabiaka ;) Szczęścia i powodzenia maluszku :loveu:
  9. Ten biało czarny psiak to staruszek. Teraz wygląda już dobrze, było gorzej. Czy nowotwór? Tego nie wiem, biegunek już nie ma, je za trzech i jest dość aktywny. Dropsik to młodziutki, przekochany psiaczek, troszkę zadzior do innych psów. Jest po szczepieniach, jeszcze kastracja i sio do domku.
  10. Maniuś mieszka na osiedlu blisko schroniska. Widuję go bardzo często. Maniuś nawet mnie poznaje, choć od adopcji minęło już trochę czasu.
  11. Nr telefonu zostawiłam w schronie. Dopiero w poniedziałek się dowiem.
  12. Ostatnio na FB ten Pan wypytywał o Norcię i myślę że jest poważnie zainteresowany. Zobaczymy. Norcia na razie bezpieczna, mamy czas na decyzję :lol:
  13. Pusiu, na ile starczy Boryskowi ten worek karmy? Możesz tak w przybliżeniu określić?
  14. Mam nadzieję że nie. Troszkę zmężniał, obserwuje inne psy z boksu. W środku jest śmiały i wesoły, ale jak się będzie zachowywać na zewnątrz?
  15. Zmieniłam jej miejsce. Tamte psiaki były kochane, ale za nachalne. Księżniczka lubi spokój. Połamaniec okupuje dolne partie kojca, ona górne. ;)
  16. Musi się udać.
  17. Pisałam że siedzi teraz z kudłaczkiem-połamańcem?
  18. Ciotki, moja gorąca prośba do tych co będą w weekend. Poróbcie jak najwięcej zdjęć,szczególnie węgiel, te nowe i kwarantanna. Wszystkie psy niegroźne, niektóre tylko strachliwe. Szczególnie boi się mały, czarno-brązowy psiak na kwarantannie, coś jak jamnik szorściak, ale inna mordka. Może ze strachu capnąć, ale widać że chce kontaktu. Nic na siłę, damy mu troszkę czasu. Szczeniaki trzeba ogłaszać, niech idą jak najszybciej. Jak dacie zdjęcia, postaram się coś o psach napisać w miarę możliwości. My z Noreczką już nie wredziolką walczymy z potworną biegunką i napadami panicznego lęku. Nie daruje sobie że nie wzięłam ją wcześniej :angryy: Między stanami lękowymi to już kochane, przytulaśne stworzonko bez cienia agresji.
  19. Też mi serce pęka jak widzę tą jej rozwianą grzywkę w "12". Pocieszające że tam same fajne psiaki i Nala się dość dobrze zaaklimatyzowała. Nie mniej to nie miejsce dla niej.
  20. Nie wszystko się dobrze zrosło i dlatego nie miał ponownej operacji i nie wyciagnięto mu gwoździa. Za mało było narośniętej kości. Dostaje lepsza karmę i witaminy, sytuacja podobna jak z Mufinką. Na razie musimy czekać.
×
×
  • Create New...