O Matko jedyna! To faktycznie ciężki przypadek,ale może wypowiedziałby się ktoś tutaj,ktoś kto ma większe doświadczenie w takich trudnych przypadkach?
Napewno ideałem byłby DT,gdzie sunia będzie mogła dochodzić do równowagi!
Bo do adopcji to chyba tylko dla osoby prawie profesjonalistki w psiej psychologii?