-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gusia0106
-
[quote name='Tora&Faro']Gusia i Marlej mają dzisiaj wizytę Piotra - behawiorysty:)...pewnie Gusia odezwie się wieczorkiem....[/QUOTE] Nie mamy...na jutro Piotr się przemówił. W aptece Kreon już czeka na odbiór ale apteka nieczynna bo jest awaria komputerów... Jakiś taki dziwny ten dzień Ze światełkiem daliśmy radę;) W domu głośno muzyka, a spacer dużo później więc w zasadzie bezstresowo;)
-
Szakal - jak wilczak, już w hoteliku. Znalazł dom! :D
gusia0106 replied to Goś's topic in Już w nowym domu
[quote name='logowanie_nie_dziala_gos']obraczus - bardzo dziękujemy! gusia - gdzie zwykle występujesz? Może się na mieście ustawimy albo jak będziesz do Lemona jechała następnym razem?[/QUOTE] W Centrum i na Ursynowie;) I nie chodziłam do Liceum na Dolnej;) -
MAAASA ONKÓW W OSTROWI - prosimy o pomoc w ogłoszeniach!
gusia0106 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Myszaaaaaaaa, masz bęcki za ściągnięcie na ten wątek... Gdzie są aktualne zdjęcia psiaków w pilnej potrzebie? -
Szakal - jak wilczak, już w hoteliku. Znalazł dom! :D
gusia0106 replied to Goś's topic in Już w nowym domu
[quote name='logowanie_nie_dziala_gos']Oczywiście, nie ma problemu. No i dzięki wielkie![/QUOTE] Gos, Twoje rękawiczki zostały w samochodzie;) Jak Ci je oddać? -
[quote name='mysza 1']A zamiast dr Ady. Na przyszłość.[/QUOTE] Aaaaa, kapuję ;) A znasz go? Polecasz? Bo wiesz, do nie z polecenia to Marlej nie chodzi ;) Mówiłam Wam o jego dziwnym zachowaniu po jedzeniu? I czasami przed? Śmieszne to takie. Nie widziałam żeby pies tak robił. On po jedzeniu wyciera sobie mordę, normalnie z jednej i drugiej strony o dywan. Tyle łapy stoją, przednie leżą - taka pozycja jak zapraszanie do zabawy i szoryje jedną i drygą stroną pyska po dywanie kilka razy na każdą ze stron :) A czasami też przed jedzeniem. Położyłam mu właśnie na dywanie 4 kuleczki nowej suchej karmy, żeby spróbował czy mu smakuje i czy będzie jadł. Zanim wziął do pyska, wytarzał go w tych kuleczkach, potem dywan po każdej ze stron miejsca, w którym leżały i dopiero zjadł. Fisio :)
-
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
gusia0106 replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='logowanie_nie_dziala_gos']Mała_czarna - mi też było miło bardzo. Dotarłam na zupełnym luziku :D[/QUOTE] Jak się nie przestaniecie ze mnie nabijać obie macie bęcki :mad: :evil_lol: Gos, Twoje rękawiczki zostały w samochodzie. Jak Ci je oddać? -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
gusia0106 replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='LAZY']Wspaniałe wieści! A co to za szczynioł Onka biegnie koło Lemonka na jednym zjdeciu?[/QUOTE] Hotelowiczka;) Gandzia;) -
Tu link do wątku Toski [url]http://www.dogomania.pl/threads/116269-TOSCA-ciAE-A-ko-chora-prosimy-o-pomoc[/url] Taki DT jak u Nutusi to skarb. Wola walki o psa, zaangażowanie, opiekuńczość i uczuciowość na najwyższym poziomie. Z tymi ziemniakami to taka sama prawda jak to, że suka powinna mieć raz w życiu szczeniaki i groźne psy mają czarn podniebienie ;) Do niedawna byłam święcie przekonana, bo tak mi całe życie wmawiali, że psy ziemniaków nie trawią. Bzdura! Purre ziemniaczane powinno się podawać psom na diecie i przy problemach gastrycznych bo jest tak dla psa lekkostrawne;) Marlej oki, dziś się nie rzucał. Dziś tylko warczał.
-
Szakal - jak wilczak, już w hoteliku. Znalazł dom! :D
gusia0106 replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Szakal jest super! To taki pies co to by się najchętniej wzięło pod pachę, zabrało do domu i niech by już tylko był. Bardzo lgnie do ludzi, łagodny, z tego co mówiła brązowa pięknie jeździ samochodem. Tylko strasznie jest chudy - miednicę widać gołym okiem i wszystkie żebra... Już go megii podtuczy ;) -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
gusia0106 replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lemoniada']Też zazdroszczę, niestety w ten weekend mam szkołę :( Dziewczyny, ukochajcie Lemonka ode mnie, co?:oops: Podobno karma się kończy i megii prosiła mnie o zamówienie nowej. Jaka sucha karma jest odżywcza, zdrowa, a do tego jeszcze smaczna? Podpowiedzcie, mój Mocuś je gotowane jedzenie, nie znam się na psich chrupkach.[/QUOTE] Co do karmy to ma być Nutra - sprawdź w telekarmie ;) -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
gusia0106 replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Ja nie wiem czemu on nie ma domu.... Jest boski, jest cudowny! Taka przylepa, że nie wiem. Gębę mi wylizał całą, łapkami skacze na brzuch żeby się przytulać. Psów w sensie samców nie toleruje, dziewczyny jego rozmiarów są oki, małe suki gnębi. Dzięki megii za gościnę, gos i punkowi za wypchnięcie ze śniegu, a malej_czarnej za towarzystwo. Luzik;) -
Dopytuje się o tą karmę dla trzustkowców jak porąbana jakaś ale z każdej strony słyszę, że nie, że ma zróżnicowane jeść i tylko obserwować kupale i reakcje skórne jak zmieniam żarcie żeby zobaczyć na co reaguje dobrze a na co źle. Trzeba mu wszytskiego i mięsa i wypełniaczy i mikro i makro i mam dawać jeść wszystko co mam. No to daję ;)
-
*[B] gulka na boku[/B] - nic nie pisałam bo co się mieliście martwić na zapas ;) Na prawym boku znalazłam gulkę - małą, czerwoną, wypukłą, niebolesną, nieprzemieszczającą się. Coś jak duży kaszak, albo mały tłuszczak. Zostało nakłute, ale nic z tego nie wyleciało. Najprawdopodobniej jet to nic - taka tam sobie zwykła brodaweczka tyle, że w kolorze czerwonym. Jakby się coś działo - pokazać, ale generalnie olać *[B]tłusta, sztywna sierść, łupież i brzydka skóra[/B] - niestety wraca do normy jako ostatnia po pierwsze, po drugie częściowym winowajcą jest trzustka - na razie przyjąć, że tak ma być i poprawy wypatrywać równym utęsknieniem co przyrostu masy. Kąpiel w manusanie teraz jeszcze raz, a później tylko raz na miesiąc aż do powrotu do normy. Iskial i SkrzypoVitę podajemy do bólu, Vegevit jak się skończy opakowanie ( a dużo jeszcze w nim tabletek) robimy miesięczną przerwę, i powtórka z rozrywki [B]*tabletki na poprawę nastroju[/B] - zapodałam temat, ale był za trudny...Mają sprawdzić czy nie koliduje z tym Zomirenem antylękowym, jak przy tej trzustce - czy nie będzie żadnych akcji, i napisać mi w mail czy można podać czy nie można. Maila mam dostać najpóźniej w poniedziałek. Ależ tęsknię za Adą....... Za wszystko zapłaciłam 72 zł. Ale kupiłam też Manusan, o który prosiła mnie Nutusia dla Toski. Jeśli znacie historię to wiecie jak tam jest - pies, na DT, który choruje bez przerwy, kasy nie ma ani grosza prócz jednorazowych wpłat z bazarków, a ilość leków i wizyt u weta jakie Magda robi z Toscą.....no szkoda gadać mówiąc w skrócie. Czy zgodzilibyście się, żeby Manusan dać Tosce w prezencie i nie brać od Magdy za niego kasy? Plis :oops: Podsumowując - mamy psa w dobrej formie, rzekłabym nawet, że zdrowego :cool3:, z troszkę dysfunkcyjną trzustką i maciupeluleńką wadą serducha. [SIZE=1][COLOR=Silver]Trochę mu wali na dekiel ale to już inna historia[/COLOR][/SIZE] :evil_lol: Kto chce? Kto chce?
-
Jestem Kochani, wróciliśmy. Jak ktoś może nie jeździć teraz po Warszawie to niech nie jeździ bo to paranoja jakaś jest..... Informacje są dobre: *[B]siusiak[/B] - który mnie niepokoił najbardziej jest ok; stan zapalny ustąpił, mam już niczym nie smarować, dzisiaj w dupala poszedł jeszcze zastrzyk przeciwzapalny i steryd i na tym koniec - nie wygląda za ładnie bo na jego samym koniuszku jest uszkodzenie - na zdjęciach go nie widać - uszkodzenie jest natury mechanicznej - zdarta jest warstwa nabłonka, ale zdarta jest tak trwale, że tak powiem w sensie nie odrośnie. Miejsce jest specyficzne, mocz podrażnia dodatkowo, swoista flora bakteryjna również. Zalecenie jest takie, żeby dać temu spokój i obserwować, co oznacza, że zajrzeć tam raz w miesiącu, raz na dwa miesiące i jakby się coś działo - do lekarza wiadomo, ale lekarz nie sądzi, żeby się coś z tym dziać miało. Po starej (niestety) znajomości siusiaka obejrzał dr Jagielski i powiedział, że ze swojej specjalności to on nie widzi powodu do zmartwień. Zrobiłam głośne ufffffff......... *[B]trzustka[/B] - to takie dziadostwo, które się nie regeneruje, co oznacza, że ze spadkami wagi chłopak problemu miał nie będzie, ale już z jej wzrostem tak. Dlatego, że ma niedoczynność enzymów trawiennych i trzustka uszkodzona jest na tyle, że wiemy, że sama nigdy nie będzie w stanie wyprodukować ich w odpowiedniej ilości. Skąd to wiemy? - stąd, że Marlej zaczął tyć po podaniu enzymów. Nie ma się co spodziewać, że przyrost masy nastąpi szybko. Powiem więcej - będzie następował wolno i trochę to taka walka o każdy kilogram. Dzisiejszy stan wagi niestety potwierdza tą teorię - 30,6 i nie chce być więcej. Dobrze, że nie schudł....Oznacza to, że przez dwa miesiące i tydzień przytył nam gówniarz 1,6 kg....popierdółka jakaś. Dla Marleja oznacza to tyle, że na stałe, codziennie i do końca życia ma przyjmować Kreon. Dwie tabletki dziennie. Dla przyszłego właściciela oznacza to wydatek około 40 zł miesięcznie + dyscyplinę w podawaniu leków. Żeby nie składać zamówienia w aptece co 25 dni złożyłam od razu zamówienie na 4 opakowania co starczy na 100 dni czyli ponad trzy miesiące mamy z głowy. Kwota do zapłaty przy odbiorze 136, 28 zł. I już piszę dalej ale w następnym poście bo się boje, że mi utnie ;)
-
Zanim pójdę dokumentacja zdjęciowa Nowa blizna odkryta na żebrach [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/8585/dsc01637d.jpg[/IMG] [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/6554/dsc01638f.jpg[/IMG] Blizna na kolanku [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/5977/dsc01640k.jpg[/IMG] Wyleczony brzuszek [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/5361/dsc01645m.jpg[/IMG]