Nienawidzę grabic liści :o mieliśmy tutaj czereśnie i to co w tamtym roku przeżyłam z tymi cholernymi liśćmi to koszmar. Na szczęście w tym roku została wycieta i jest spokoj od liści :D odśnieżać moge , żaden problem byle nie przed pracą xd kwiatkami i innymi duperelami zajmuje się Kamila babcia więc w to się nie wpieprzam :p w poprzednim domu nie miałam żadnych kwiatków , krzaczkow , sama trawa i jedna Stara wiśnia :p